INNE - FORUM
a co porcysowcy sądzą o depeche mode
13 września 2007tak naprawde?
-
czyli, ze co?ich tam nie ma?;D pyszne
insect (15 września 2007) -
–insect, 15/9/2007 01:29 Hej, dude, ja nawet byłem na ostatnim Metal Hammerze, gdzie gwiazdą był Tool. Przyjechałem tam tylko na nich, bo był to kiedyś rzeczywiście mój ulubiony zespół, teraz słucham tego znacznie mniej, ale pomimo przemożnego wpływu Porcys na moje horyzonty muzyczne, pierdolę tutejsze konwenanse i wciąż bardzo lubię ich granie. I okazało się, że to nie są koncerty, tylko wizualnie oszałamiające przedstawienia. Mnie się cholernie podobało. Natomiast kwestia, czy nie są w Polsce nieco zbyt popularni jest godna uwagi. Moim zdaniem - tak, są.
PKS (15 września 2007) -
placebo placebo placebo placebo placebo placebo placebo placebo placebo placebo placebo placebo placebo placebo placebo placebo placebo placebo placebo placebo placebo placebo placebo placebo placebo placebo placebo placebo placebo placebo placebo sigur rós
Low (15 września 2007) -
ale archive jest w porzadku:) a moge miec offtopowe pytanko?...czemu tool ciagle przyjezdza? szacun bo przed 10.000 days byli zajebisci ale jakos ostatnimi czasy wbijaja do polski i wbijaja...
insect (15 września 2007) -
(w przypadku Tori Amos to mi się ciągle wydaje - może mylnie, że 2 słowa wystarczą: Piotr Kaczkowski. cóż, żmudna praca u podstaw zrobiła swoje. jest jeszcze ten kącik Tori czy jak tam to się nazywało? poza tym, że -wiadomo- efekt jest wypadkową kilku czynników i upraszczam). (tu w ogóle chyba "3" w sporym stopniu stoi za niektórymi sukcesami z tych powyżej, co nie? ale w sumie dawno nie słuchałem, a i inni też nie wiem, czy nie puszczają ostro)
yeahnot (15 września 2007) -
W sumie sądzę to, co wszyscy, ale wątek ma szansę się rozwinąć w kierunku dużo ciekawszym - artyści wyjątkowo popularni w Polsce_z_nie_do_końca_wiadomo_jakich_powodów. Depesze, Tori Amos, Cohen. Ja jeszcze dorzucam Archive, Porcupine Tree, i snobistycznych Michael Buble, Melua oraz Ayo. Bo jeśli chodzi o Garou i Zucchero, to wiadomo, że jesteśmy jedynymi Europejczykami, którzy w ogóle kogoś takiego kojarzą. Jakieś inne propozycje?
PKS (15 września 2007) -
Ale np w barze Anna w Łodzi widziałem fajnego depeszowca, w sumie nie pierwszej młodości kolo, ale był taki szczery, tru depesz zią. Ryspekt.
Koką (15 września 2007) -
> insect, 14/9/2007 07:37 zgadzam się w 100%
Gocha (14 września 2007) -
Songs of faith and devotions?
Kiki (14 września 2007) -
czyli też tak jak z Cohenem.
Mroczny Mściciel (14 września 2007) -
depeche mode? to tak jak z tori amos. nie wiem za co ten zespół jest tak w polsce lubiany. wręcz do przesady
lukki (14 września 2007) -
jeden z kilku najważniejszych zespołów wszechczasów dla mnie ... (nigdy nie byłem depeszem)
w.sztu (14 września 2007) -
Był taki fajny czas, jakieś 15 lat temu, kiedy to depeszowcy byli w konflikcie z metalami, a o DM sporo było w fachowych pismach typu Popcorn i Bravo. Był też i kawał: Ministrant wbiega na zakrystię i krzyczy do księdza: -Prosze księdza, przed kościołem depesze biją się z metalami! Na to ksiądz zamiata grzywą i pyta: -O, a jak tam nasi?!
Koką (14 września 2007) -
when i was hmm, six? to brat stawał się zapalonym depeszowcem a ja patrzyłam nań z pobłażaniem bo to było dla mnie dno.dziś, kiedy szerzej sie znamy z innymi zespołami 'w podobie' to doceniam ich pionierstwo a muzyka?są 'momenty' ale nie żeby jakoś hop siup
insect (14 września 2007) -
klimat nastroj, smierdy pierdy... ale jednemu Low nie zaprzeczysz - linie Gore'a sa tak jego jak wąsy Piłsudskiego faktycznie subkultura psuje odbior... ale i tak music for the masses FTW!
Doktur_Szatan (14 września 2007) -
Mi się kiedyś nie podobało, a teraz bardziej.
Mroczny Mściciel (13 września 2007) -
bardzo nudny, archaicznie brzmiący band, baaaaardzo popularny w polsce. zdarzają im się genialne piosenki, ale ta maniera gahana, wieczna ślamazarność, etc. mieli jeden eksperyment, gdzie starali się odświeżyć brzmienie, ale był on niestety pomyłką. poza nim niemalże cały czas, od pewnego momentu, poruszają się po jednym schemacie modulując go to tu to tam, ale tak ogółem to nic się nie dzieje, nic nic nic. a teraz fani depeche mogą mi pojechać w stylu "nie znasz się", "jak nie rozwijają się, posłuchaj debiutu i porównaj z ultrą", "violator to dla mnie 10.0". ach, musiałem to w końcu z siebie wyrzucić.
Low (13 września 2007) -
mi tez, a po za tym: Helo z paryskiego DVD, w ogóle całe to DVD wymiata
darw (13 września 2007) -
'in your room' mi sie podoba
słaby (13 września 2007) -
moze by utworzyc watek: co sadzicie o .... ? i przeklejac tam tego typu podobne rzeczy.
grossvan (13 września 2007)