INNE - FORUM
Wątek obyczajowy
11 września 2007Każdy z nas był za granicą i ma jakieś tam pojęcie o dzielącej nas barierze w stosunku do europy. Generalnie chodzi mi o mentalność ludzką. Ale czy na pewno? :)
O co chodzi.. Spędziłem niedawno cały dzień z jedną dziewczyną z Francji. W czasie tego spotkania zadzwonił do mnie znajomy i pytał o namiary na faceta, który łamie kody na cyfrze+ (kupujesz najniższy pakiet za 30 złotych, a on sprawia, że masz dostęp do wszystkich kanałów). Kiedy odłożyłem słuchawkę, panna z Francji zapytała mnie o czym rozmawialiśmy. Opowiedziałem jej, że nam takiego faceta który ma sposobność rozkodowania dekodera (jak to brzmi). Myślałem, że będzie w szoku, a ona do mnie: "We Francji wszyscy robią to samo. No, może nie wszyscy, ale większość". Myślałem, że spadnę z krzesła. Pytam więc jej, czy przykładowo jej rodzice by to zrobili, a ona: "W sumie nie mają canal+, ale gdyby mieli, to jestem pewna że tak" i rozbrajająco się uśmiechnęła.
Nie mówcie mi, że nie jesteście zaskoczeni.
-
tylko jakby co, nie zaczynajcie tu rytualnej wojny linux vs windows, pliz. –bgsh, 11/9/2007 22:28 nie mam zamiaru. mają swoje wady i zalety. obydwa. –wiktor, 11/9/2007 22:35 A ja nawet o tym nie pomyślałem. Windows XP to najlepszy system, jaki kiedykolwiek powstał IMHO. –Twój Stary, 12/9/2007 15:11 niestety staruszek XP nie doczeka sie juz trzeciego service packa i zacznie oddalac sie w przeszłość za kilka lat.Na szczescie vista daje rade całkiem. –bgsh, 12/9/2007 15:48 O nie! Jest do dupy. XP tez nie jest najlpeszy (chociaz niezły). Co myślicie o Ubuntu? –wiktor, 12/9/2007 15:58
la di da (12 września 2007) -
niestety staruszek XP nie doczeka sie juz trzeciego service packa i zacznie oddalac sie w przeszłość za kilka lat.Na szczescie vista daje rade całkiem. –bgsh, 12/9/2007 15:48 O nie! Jest do dupy. XP tez nie jest najlpeszy (chociaz niezły). Co myślicie o Ubuntu?
wiktor (12 września 2007) -
niestety staruszek XP nie doczeka sie juz trzeciego service packa i zacznie oddalac sie w przeszłość za kilka lat.Na szczescie vista daje rade całkiem.
bgsh (12 września 2007) -
A ja nawet o tym nie pomyślałem. Windows XP to najlepszy system, jaki kiedykolwiek powstał IMHO. O umowie pomiędzy Microsoftem i uczelnią nie wiedziałem i w sumie jestem tym zaskoczony. A wracając do tematu: Kombinują wszyscy na świecie, w każdym kraju i w każdej grupie majątkowej. Przecież ludzie są wszędzie tacy sami. Różni się tylko społeczne przyzwolenie na coś takiego. Przyzwolenie dla korupcji zmniejsza się razem z bogaceniem się społeczeństwa - dlatego w Niemczech i Francji problem dawania w łapę urzędnikowi czy policjantowi nie istnieje, bo wszyscy nieźle zarabiają. Z drugiej strony bogaci Duńczycy potrafią podobno oszukiwać na publicznym kiblu , bo połowę zarobków zabiera im państwo (to o kiblach przeczytałem w komentarzu bodajże na WP, więc nie wiem czy to prawda - no ale po co ktoś miałby coś takiego wymyślać?). Kombinują więc wszyscy, ale w różnym zakresie.
Twój Stary (12 września 2007) -
nie mam zamiaru. mają swoje wady i zalety. obydwa.
wiktor (11 września 2007) -
tylko jakby co, nie zaczynajcie tu rytualnej wojny linux vs windows, pliz.
bgsh (11 września 2007) -
nie zrozumieliśmy się. wydział elektroniki i technik informacyjnych politechniki warszawskiej ma podpisaną umowę z microsoftem i studenci dostają windowsy i wiele programów za friko.
wiktor (11 września 2007) -
>granica pomiędzy tym, który komputer jest mój, a który nie jest płynna. Ale jasna jest granica pomiędzy licencją dla użytkownika prywatnego a licencją dla firm i instytucji (a uniwerek jest instytucją). To że masz płytkę z oryginalnym windowsem w domu nie znaczy, że jest on legalny. Równie ważny jest typ licencji i rodzaj systemu (BOX albo OEM). Dlatego śmieszne jest sprzedawanie na allegro za grubą kasę systemów w wersji OEM, bo ona jest legalna tylko na jednym kompie, tym z którym została kupiona w sklepie.
Twój Stary (11 września 2007) -
jadą po ciebie...
abw (11 września 2007) -
dlaczego? mieszkamy w jednym domu. on korzysta z moich komputerów. granica pomiędzy tym, który komputer jest mój, a który nie jest płynna.
wiktor (11 września 2007) -
>to jest chyba zgodne z prawem. tak myślę. Prawie na pewno nie jest :)
Twój Stary (11 września 2007) -
nigdy bym nie kupił windowsa. co nie znaczy, że jestem złodziejem. na kompie mam ubuntu i windowsa 2000. mój brat dostał z uczelni klika windowsów i 2000 mi dał. na drugim kompie mam angielskiego xp. :) on wziął sobie viste i xp po polsku. to jest chyba zgodne z prawem. tak myślę.
wiktor (11 września 2007) -
Trochę nie na temat: >jesli padnie Ci dysk lub płyta głowna albo dokupisz se nowy, to instalujac tego LEGALNIE kupionego XP na nowym dysku dla Microsoftu jestes złodziejem! Mało tego. W Microsofcie tak się wycwanili, że nawet jeśli pójdziesz do sklepu, weźmiesz pudełko z nowym Windowsem (Vistą) i zapłacisz przy kasie grubą kasę to ten system... nie jest twój! W licencji jest jakiś kruczek, który sprawia, że ty od nich ten system bezterminowo wypożyczasz. Czy to przypadkiem też nie jest forma kombinowania i okradania?
Twój Stary (11 września 2007) -
>nie kuma wielu rzeczy w naszym kraju (co jej muszę >tłumaczyć to wszystko, to bajka). -lukki w sumie to byłoby dla mnie ciekawsze. >sie rozkoszowac programem 'muzyczne chwile' ktory goraco >polecam, naprawde mocna rzecz, jakos przed polnoca leci. –z, 11/9/2007 16:50 a ja polecam 'kalejdoskop młodych'. również dobry program. >kombinatorami to chyba jesteśmy największymi na świecie. >oczywiście ten nawyk wykształciły w nas najbardziej lata >komunizmu. –lukki, 11/9/2007 17:17 i ponoć zaborów.
wiktor (11 września 2007) -
lawrence lessing się kłania. kolejny dowód na to, że społeczeństwo potrzebuje wolnej kultury.
wiktor (11 września 2007) -
logiczne że kwestia rejestracji załatwia wszystko. co do naszych narodowych skłonności - mitologizować (dziwne słowo) nie chcę, ale tak jak nie uważam, że jesteśmy największymi pijusami w europie, tak niestety kombinatorami to chyba jesteśmy największymi na świecie. oczywiście ten nawyk wykształciły w nas najbardziej lata komunizmu. nic nie można było dostać legalną drogą, trzeba było załatwiać "na lewo". ale dziś każdy może kupić radio w sklepie, a mimo to funkcjonują giełdy. na zachodzie nie istnieje pojęcie giełdy w postaci stadionu dziesięciolecia. dla ludzi z zagranicy to jest jak jakiś skansen. nie chciałem też powiedzieć, że my jesteśmy "be" a oni "cacy", ale mimo wszystko zdziwiło mnie co powiedziała mi kupela z francji i to bardzo. no ale my ciągle o polsce, a mamy mówić o tym co polskie za granicami rp.
lukki (11 września 2007) -
Też tak myślę.
Prawnik (11 września 2007) -
chyba tak nie jest, ale nie lukki sie wypowie, skoro w IT siedzi. Wydaje mi sie z w takiej sytuacji trzeba na nowo aktywować system lub / i uzyskać nowy klucz produktu.
bgsh (11 września 2007) -
ej ale jesli padnie Ci dysk lub płyta głowna albo dokupisz se nowy, to instalujac tego LEGALNIE kupionego XP na nowym dysku dla Microsoftu jestes złodziejem! Czy jest tu jakis prawnik?
chyba ze sie myle (11 września 2007) -
eh a ja nic ine kombinowalam a mam nie wiedziec czemu za darmo tv trwam (!) odkad sie wprowadzilam. ktos tez tak ma? tym sposobem moge sie rozkoszowac programem 'muzyczne chwile' ktory goraco polecam, naprawde mocna rzecz, jakos przed polnoca leci. a poza tym gdy facet z pewnej firmy zakladal u mnie kablowke polaczona z netem to zostawil mi zreszta bez zadnej sugestii z mojej strony telefon pod ktorym moge zadzwonic zeby mi wlasnie tak na lewo zalozyl najwiekszy pakiet placac mu jednorazowo jakas niezbyt wygorowana kwote:> nawet sie zastanawialam ale w koncu stwierdzilam ze mi to niepotrzebne. tak wiec te uslugi sa juz u samego zrodla
z (11 września 2007) -
tak tylko pytam. Nie ma co mitologizować polskiej skłonności do kombinacji tak, jakby wszyscy inni, w bardziej cywilizowanych krajach, tego nie robili. Podobnie z piciem, Polacy uważają się za pijaków, a skandynawowie, angole czy irlandczycy chleją 3 razy więcej u siebie. O czym przekonałem się osobiście wielokrotnie. Chyba wszyscy jesteśmy w pewnym stopniu ofiarami stereotypów. a soft też mam legalny, i mimo ze wywaliłem siano na nowego windowsa i office, to mam moralną satysfakcję, he he.
bgsh (11 września 2007) -
ale co chcesz udowodnić? przecież dlatego pisałem o wszystkich polakach. też jestem polakiem. może moja świadomość problemu sprawia, że w życiu nie kupię kradzionego radia, ale też nie unikam kombinacji. co do systemu w kompie, to nie trafiłeś, bo pracuję w IT. każde oprogramowanie którego używam jest legalne. w domu mam akurat legalnego XP'ka, kupiłem bo wersja za 350 złotych jest dla mnie akceptowalna. ale po dwóch latach płacenia za canal+ też złamałem kod na karcie, ściągam mp3 itd. pewnie, że nie jestem święty. dotąd byłem jednak przekonany, że przykładowo we francji jest to nie do pomyślenia i o tym traktuje wątek. post ma być właśnie o obyczajach panujących w polsce, które spotkaliśmy zagranicą.
lukki (11 września 2007) -
a masz legalny system w kompie, z którego przeglądasz porcys?
bgsh (11 września 2007) -
no właśnie nie. znam ją trochę, opowiadała mi dużo o sobie. stąd moje zdziwienie. ona bała się wejść na dworzec kolejowy we wrocławiu (w sumie się nie dziwię), nie kuma wielu rzeczy w naszym kraju (co jej muszę tłumaczyć to wszystko, to bajka). no kompletnie inny mental, a tu nagle wyskakuje mi z czymś takim. w tym właśnie moje zdziwienie. tak na marginesie, zastanawiałem się przez chwilę teraz nad tą naszą narodową skłonnością do kombinowania. zdajecie sobie sprawę, że codziennie spotykacie osoby, które to przy was robią, słyszycie to w TV, sami to robicie... kurwa, codziennie. otworzyłem 5 minut temu wiadomości na jakimś portalu, a tam o tym że mamy znów tych samych ministrów to przed odwołaniem. kurwa, kaczory kombinowały, wykręciły i wyszły na swoje. przykład idzie z góry, więc co się dziwić, że jakiś debil zajebał mi ostatnio panel od radia w samochodzie, skoro wie, że ktoś inny nie będzie chciał pójść do sklepu, tylko pojedzie do lubina i na tej największej giełdzie złodziei w polsce kupi go sobie za pół ceny. w dodatku takich chcących kupić kradzione jest więcej, a złodziejowi mogą naskoczyć, więc biznes się kręci.
lukki (11 września 2007) -
hm, sądziłem, że będzie to opowiastkę na temat tego jaki szok ludzi zachodu powoduje polska zaradność. przyznaje. Z drugiej strony, chyba wszystko zależy bardziej od warstwy społecznej, a nie narodowości. Może ta babka pochodzi np z imigranckich przedmieść Marsylii, gdzie zajumanie radia z auta to normalka.
bgsh (11 września 2007) -
nie jestem zaskoczony. to naturalne, ułatwić sobie życie. –sas, 11/9/2007 14:56 nie jesteś zaskoczony bo jesteś polakiem. w naszej naturze kombinowanie jest tak głęboko zakorzenione, że nawet gdy to robimy nie zdajemy sobie z tego sprawy. w sumie łamanie kodu to kradzież. kradzież to coś złego, ale dla nas (sorry że wypowiadam się za całe czterdzieści milionów) złamanie kodu karty dekodera nie jest czymś złym. ja byłem zaskoczony tym co mi ta panna powiedziała.
lukki (11 września 2007) -
nie jestem zaskoczony. to naturalne, ułatwić sobie życie.
sas (11 września 2007) -
Po 11-stym września wszystko sie zmieniło...
Cynick (11 września 2007)