INNE - FORUM
ulubiony equalizer w winampie
7 września 2007moj to "large hall" lub "soft rock"
-
eq jest dla chłopców, którzy noszą staniki i stringi
ST/ P (27 grudnia 2010) -
Generalnie nie włączam się do dyskusji, ale przeczytałem coś dziwnego: "Nie twierdzę, że jest coś takiego, jak bezstratna kompresja, ale moim zdaniem grubo przesadzasz". No przecież flaci to jest bezstratna kompresja, więc w ogólności bezstratna kompresja owszem istnieje. Oczywiście nie w przypadku mp3.
glootech (26 grudnia 2010) -
Słucham płyt cd, mp3 z wysokim bitratem i flac-ów. –anlgmt, 26/12/2010 13:54 czytuję time'a i opokę. po prostu chcę uniknąć niepotrzebnej generalizacji, nie twierdzę, że zawsze jest tak, jak napisałem, a nigdy tak, jak powyżej. a zresztą i tak wszystko zależy od osobistych preferencji. no nie zgadzam się tylko z tym, że korekcja jest zbędna na dobrym sprzęcie, to już totalna bzdura, bywa zbędna, ale po co tak uogólniać?
pd (26 grudnia 2010) -
–pd, 26/12/2010 11:03 1. Pytanie dotyczyło słuchania muzyki na słuchawkach, a nie puszczania jej w radiu, w klubie etc., gdzie ze względów użytkowych brzmienie jest celowo zniekształcane/podkręcane. 2. Słucham płyt cd, mp3 z wysokim bitratem i flac-ów. Nie twierdzę, że jest coś takiego, jak bezstratna kompresja, ale moim zdaniem grubo przesadzasz. Naprawdę po chuju płyt nie brzmi chujowo w mp3. Zresztą, jakiego preseta byś nie użył, brzmienie nadal będzie skompresowane. 3. Spłaszczającym, sraszczającym - kilka osób pisało już o korektorze w kontekście maskowania niedoskonałości sprzętu. Na dobrym sprzęcie jest zbędny. 4. Zgodzisz się, że mylenie korektora z jego ustawieniami trudno nazwać pomyłką.
anlgmt (26 grudnia 2010) -
polecam jetAudio Plus
fuck winamp (26 grudnia 2010) -
ok, no to: - puszczasz muzykę w klubie, jak ustawiasz potencjometry? - słuchasz mp3, skompresowanego pliku, poczytaj trochę na ten temat. - robota producenta puszczona na spłaszczającym sprzęcie, po kompresji jeszcze przeważnie, brzmi chujowo niezależnie od tego, jak brzmiała na monitorach w studiu. - presety to są ustawienia korektora, owszem, i od tego zaczęła się dyskusja.
pd (26 grudnia 2010) -
Chyba jednak nie. Mylimy korektor graficzny z presetami? Presetami ustawień korektora, czyż nie? Ustawień określających głośność określonych częstotliwości. Gdzie tu jest to nieporozumienie, bo nie kumam? Jeśli słuchamy płyt, to one mają brzmienie zdefiniowane, producent wykonał już swoją robotę i jeśli chcemy ją usłyszeć w wersji oryginalnej, nie bawimy się żadnymi presetami. Co innego jeżeli np. słuchamy nagrań z koncertu zrobionego nieprofesjonalnym sprzętem, wtedy możemy chcieć poprawić to i owo.
anlgmt (26 grudnia 2010) -
mylicie equalizer czyli korektor graficzny z gotowymi presetami, gdyby nie było to potrzebne, to nie istniałaby zawody nagłośnieniowca czy producenta, a brzmienie głośników i słuchawek zależy tylko i wyłącznie od częstotliwości, którymi można sterować również poprzez equalizer.
pd (26 grudnia 2010) -
Żaden equalizer nie zastąpi porządnie wygrzanych kabli.
stef (25 grudnia 2010) -
eq raczej służy maskowaniu niedoskonałości sprzętu bądź pomieszczenia w którym słuchasz....sporo uber-audiofilskich wzmacniaczy ma te opcje mocno ograniczone lub też wcale nie ma eq... także przy w miarę porządnych słuchawkach można sobie chyba odpuścić..no ale słuchanie to też kwestia własnych upodobań
mg (24 grudnia 2010) -
Oczywiście, że zabija prawdziwe brzmienie. Jeżeli dostałeś zajebiste słuchawki, to tym bardziej pierdol equalizery. Po co?
anlgmt (24 grudnia 2010) -
tak sobie siedzę z nowymi słuchawkami i powraca temat equalizera. nigdy nie używałem - tego się używa "na stałe" - żeby fabryczne ustawienia sprzętu dostosować do muzyki ogólnie, czy wręcz przeciwnie - do każdego rodzaju muzyki jest oddzielne ustawienie eq (w sumie sam sobie odpowiedziałem, bo nazwy presetów to zwykle różne rodzaje muzyki) ale zmiana co chwile presetów jest niewygodna. a może eq zabija prawdziwe brzmienie muzyki? pozdro foobar
Słoneczko (24 grudnia 2010) -
fajny player: aimp. taki miks winampa (wygląd) i foobara (opcje). a z tymi linuksami to dla zbicia ceny, za darmo daja pseudosystem ;) equ: headphones
pysiek (9 września 2007) -
foobar to taka zajawka jak linux, żeby nerdy mogły się poczuć wyjątkowo. w ogóle o co chodzi, że większość laptopów ma teraz linuxy? heh! a co do winampa to mam "default", zajebisty.
Low (9 września 2007) -
foobar tez przydziela tagi w ciagu paru sekund, pudlo!
assa (9 września 2007) -
co to trv?
szafa (9 września 2007) -
obrzydliwie komeryjny wmp rzadzi, żaden inny program nie przydzieli mi tagów do całego albumu w parę sekund, foobar to zjawisko w stylu TRV
taven (8 września 2007) -
winamp to gówno
jetaudio (8 września 2007) -
ska
szafi (8 września 2007) -
a jak się taka wtyczka nazywa?
fiki (8 września 2007) -
Jest taka fajna wtyczka, co symuluje brzmienie wzmacniacza lampowego i fajnie ociepla i rozciąga dźwięki. Na tym słucham :)
fritz (7 września 2007) -
no kurcze, wstyd przyznać, techno... –dzieciak, 7/9/2007 11:55 dzieciak jesteś, że wstydzisz się techno
Eazy (7 września 2007) -
Nie używam equalizera, bo głośniki kosztowały więcej niż (powiedzmy) 100 zł.
nie (7 września 2007) -
używam foobara bo jestem niezal
b (7 września 2007) -
no kurcze, wstyd przyznać, techno...
dzieciak (7 września 2007) -
Party
Klopstock (7 września 2007)