INNE - FORUM
Amnesiac lepszy niz Kid A !
3 września 2007Amnesiac to chyba najmniej doceniany LP Radiohead pomijajac Pablo Honey.
Ej.. no kurwa.. Pyramid song, You and whose army, I might be wrong, Knives out, Dollars & Cents, Like spinning plates, Life in a glasshouse.Zwany tez Kid B (o kurwa...). Chyba ich najlepszy.
-
"Smashing Pumpkins wyróżnia akurat niezrozumiała dla mnie popularność tego do bólu średniego zespołu (4.6 dla Mellon Collie and the Infinite Sadness) z irytującymi, mdłymi, śmiesznymi i rozlazłymi kompozycjami. Nie wspominając o wokalu Corgana - skąd u niektórych tyle masochizmu, żeby wracać do ich płyt?" lolz~
Low (2 grudnia 2007) -
jest prawda czasu i prawda ekranu.
paj (2 grudnia 2007) -
zaprzeczanie, że istnieje obiektywna prawda prowadzi do sprzeczności. Dlaczego? Bo zdanie "nie ma prawdy" = "prawdą jest, że nie ma prawdy". –Andrzej, 4/9/2007 16:12 no to zalezy jak jest zdefiniowana prawda panie Andzeju.
ramanujan (2 grudnia 2007) -
czy ty andrzej musisz zawsze popsuć dyskusję w każdym wątku tymi swoimi cytatami i obliczeniami?
mailman (2 grudnia 2007) -
zaprzeczanie, że istnieje obiektywna prawda prowadzi do sprzeczności. Dlaczego? Bo zdanie "nie ma prawdy" = "prawdą jest, że nie ma prawdy". –Andrzej, 4/9/2007 16:12 To juz bylo przerabiane, i tlumaczone, i wyszlo ze, uwaga, nie masz racji.
em c (2 grudnia 2007) -
mimo iż nie przepadam za radiohead to uważam amnesiac za ich najfajniejszą płytę, gotów jestem nawet uznać ją za arcydzieło faux avantgarde... hmmm... ustalmy może kolejność 1. amnesiac 2. kid a 3. ok computer 4. pablo honey 5. hail to the thief 6. the bends 7. in rainbows
girth mcgarth (2 grudnia 2007) -
Smashing Pumpkins wyróżnia akurat niezrozumiała dla mnie popularność tego do bólu średniego zespołu (4.6 dla Mellon Collie and the Infinite Sadness) z irytującymi, mdłymi, śmiesznymi i rozlazłymi kompozycjami. Nie wspominając o wokalu Corgana - skąd u niektórych tyle masochizmu, żeby wracać do ich płyt?
I (1 grudnia 2007) -
The Beatles
prowokator (1 grudnia 2007) -
www.twojastara.pl Amnesiac rządzi, Kid A od razu za nim, a to, że jakiś tam Wroński czy inna banda chujow, która uważa płytę The Strokes (swoją drogą całkiem fajną) za bardziej znaczącą, to nie znaczy, że tak jest. Gdzie jest teraz The Strokes i ich muzyka? odpowiedź prosta: głęboko w dupie. to odróżnia Pixies, Radiohead czy Smashing Pumpkins od zespołów typu The (wstaw dowolny angielski wyraz w liczbie mnogiej, za wyjątkiem Smiths)
2+2=5 (1 grudnia 2007) -
facet jest raczej młody więc mało słyszał jeszcze,stąd taka opinia na temat kid A,przecież to chyba jasne,że album wyprzedza ok computer i to dość znacznie
paj (30 listopada 2007) -
to raczej kwestia uposledzenia umyslowego
qq (30 listopada 2007) -
fakt. jak bym byl recenzentem to bym sie bal przyznac ze mam klopoty ze sluchem.
złoty (30 listopada 2007) -
Jak dla mnie recenzja Szymona Wrońskiego świadczy o wielkiej niezależności umysłu i odwadze cywilnej. Serio.
Qfwfq (30 listopada 2007) -
kupiłem amnesiaca jakiś tydzień temu i do dziś jestem w szoku.jest chyba nawet lepszy jako całość od kid A,choć myślałem,że to niemożliwe.szczególnie kręci mnie dollars and cents z tych mniej znanych utworów.
paj (28 listopada 2007) -
co kurwa chcesz?slayer jest milion razy lepszy niż zasrane radiohead,chyba,że jesteś zakompleksiona maturzystką z egzaminem niezbyt zdanym...
reklama (16 września 2007) -
ten sam człowiek dał 9/10 płycie slayera.
pan miyagi (15 września 2007) -
To pisał chyba jakiś murzyn na werandzie tudzież Andrzej(bez podtekstów rzecz jasna).
la di da (15 września 2007) -
http://www.rockmetal.pl/recenzje/radiohead-kid.a.html
brum (15 września 2007) -
najlepsze jest to, ze masa moich znajomych z zupelnie innych bajek, takze ci ktorzy muze maja w dupie, uwielbia jakies fragmenty Kid A, ktory czesto katuje w aucie - kazdy w innym momencie zagaja, "tej, fajne w chuj, co to?" po czym nastepuje zonk przy nastepnym kawałku. Do andrzeja -watek nie jest o porównaniu OCEN Kid A i Amnesiaca (jak napisałeś), a po porównaniu PŁYT - a to kolosalna róznica. Sie muzy słucha, a nie krytyków,kołku.
bgsh (5 września 2007) -
kocham czytać opinie ludzi na forum porcys o radiohead i ich płytach. większość rozbawia mnie do łez.
omfg (4 września 2007) -
kurwa, znowu ten półdebil zabił potencjalnie fajny wątek.
penisław (4 września 2007) -
Amnesiac > Kid A
I (4 września 2007) -
Dla mnie Kid A to absolutna miazga. Ok Computer też arcydzieło, wiadomo, ale przed Kid A może się schować jednak - w moim odczuciu oczywiście. A Amnesiaca wolę od HTTT. I tyle.
mus z łososia (4 września 2007) -
Też tak myślę, tyle że nawet po uwzględnieniu rankingów internetowych (Pitchfork etc.) "Kid A" będzie tuż za Eminemem, bo hiphopowe pisma jak The Source, Vibe nie docenią "Kid A". Ale dla rockowych pism jak Spin "Kid A" jest najlepszą płytą RADIOHEAD na równi z "OK Computer".
Andrzej (4 września 2007) -
>–Andrzej, 4/9/2007 16:07 Kid A doceniają tylko słuchacze rocka ? Wybacz, ale ci tzw fani rocka uznali że po OKC zespołowi odbiło i nagrywa jakieś dziwactwa. To właśnie osoby znające Autechre, Aphex Twin, DJ Shadow itp. docieniają ten album za eklektyzm i umiejętne czerpanie z tych zespołów. Nikt nie mówi, że zmienili oblicze muzyki czy odkryli nowe formy wyrazu. Co nie znaczy że nie mogą stworzyć genialnego, dopracowanego krążka. Tego w rankingach nie wyczytasz.
vilo (4 września 2007) -
Przepraszamy Cię Andrzej , wybacz nam !
forumowicze (4 września 2007) -
a co, ten temat nie jest o porównywaniu ocen "Amnesiac" z "Kid A"? Jeśli tak, to autor obelg powinien zostać wykasowany przez moderatora tego forum, zwłaszcza że o 16:14 podpisał się moim imieniem, a potem pomyliły mu się literki na klawiaturze. Ja tak o sobie nie myślę, abym "grasował" czy był "kołkiem", "tępym chujem", "debilem", aby mnie "powinni obwozić w klatce po Polsce B ku uciesze gawiedzi".
Andrzej (4 września 2007) -
Ale mnie ciekawi po co Andrzej się wcina z tymi swoimi rankingami? To ktoś sobie jaj nie robi z gościa? Przecież normalny człowiek, by już sobie poszedł dawno stąd.
plejeru (4 września 2007) -
Lem miał rację, że gigantyczna zaleta internetu jest to, ze pokazuje ilu na swiecie jest debili. Gdyby nie net, taki andrzej marszczyłby dzwonka do pornola z kasety vhs a nie grasował tutaj.
bgsh (4 września 2007) -
coraz bardziej podoba mi się ten nowy format postów andrzeja na zasadzie Q&A.
Low (4 września 2007)