INNE - FORUM

playlist Muchy

3 sierpnia 2006

zdjęcie do playlistu to klasyczny internetowy dżołk "impreza informatyków" --> *doznałem*

www.rasiak.pl
  • chcialem tylko powiedziec ze: w radiu zawsze jakis procent i to spory beda stanowily zespoly spiewajace po polsku wiec fajnie jak to bedzie zespol typu muchy niz zespol typu..(wstaw se cos)
    ramanujan (25 lutego 2008)
  • myslisz ze tylko polskie?
    soundcheck? (25 lutego 2008)
  • nie no ok wiadomo ze recenzja terroromansu to miejscami zart, ale rozumiem ze takie akcje sa potrzebne jak chcemy wymienic wilki na muchy w radio. ja jestem za.
    ramanujan (25 lutego 2008)
  • (niewyczerpalny?? niewyczerpywalny?? kurwa jaki??)
    elliot crane (25 lutego 2008)
  • A z tym dawaniem gwiazdek to ciekawy temat poruszasz, ale raczej niewyczerpalny, więc lepiej nie zaczynajmy. W każdym razie musialoby zniknac polskie dziennikarstwo muzyczne, zeby rozwiazac ten "problem".
    elliot crane (25 lutego 2008)
  • (mówiąc "daleko nam do...", mam na myśli naprawdę daleko - taka moja tendencja do eufemizowania. pewnie nawet znalazłyby się jakieś wypowiedzi sprzed roku czy dwóch na potwierdzenie)
    elliot crane (25 lutego 2008)
  • >Ja tak o tym nie myślę, aby była ona "niesmaczna". Ale ileż można o tym samym nawet w sensie czysto kulinarnym - zazwyczaj tak jest ze jak cie karmia ciagle tym samym to przestaje smakowac i wiesz, dla niektorych moze byc niesmaczne dawanie 9 gwiazdek w recenzji kiedy nie da sie ukryc ze 2 albo 3 z nich przypadaja za "pochodzenie"
    soundcheck (25 lutego 2008)
  • Zakładając oczywiście że nie ironizujesz trochę, gratuluję zrozumienia dla tej specyficznej sytuacji - mam wrażenie że mało kto się nim wykazuje od dłuższego czasu, poważnie. A co do twoich przykładów - i tak, i nie. Możliwe że "kilka" zabrzmiało nieodpowiednio czy nawet krzywdząco, ale nie jestem pewien czy wszyscy wymienieni deklarują/deklarowali wyraźne aspiracje mainstreamowe, popowe, radiowe, czy jak je tam jeszcze zwać. Nie mogę być tego pewien, bo dużej części z tych ludzi nie znam osobiście, ale pewne jest jedno - zespół muchy nigdy takich aspiracji nie ukrywał i daleko nam do ideowego undergroundu, etosowców diy etc. I w tym sensie istotnie "nie mamy nic przeciwko", jeśli wiesz co chcę powiedzieć. Ale w kwestii "oczekiwania cudów" masz naturalnie 100% racji.
    elliot crane (25 lutego 2008)
  • a no tak w sumie pogratulować:)
    flegma (25 lutego 2008)
  • ps. >Nie macie na tę promocję wpływu, bo płytki i koncerty się sprzedają. nie macie na tę promocję wpływu, płytki i koncerty się sprzedają, dlatego nie macie pewnie nic przeciwko gratuluję sukcesu
    Michał (25 lutego 2008)
  • >A u nas jest ledwie kilka, z czego jednemu dopiero udało się oficjalnie zadebiutować itd polemizowałbym, Psychocukier - Małpy Morskie, Stealpot - Mass.Message, 100nka - Zimna płyta, Płyny - Płyny, Bajzel - Bajzel, Braty z Rakemna - Fusy precz!, Plum - Out of confusion, The Poise Rite - Passagalia, to tylko kilka przykładów z brzegu, jest tych zespołów kilkanaście, wszystkie wymienione debiutowały, ale tylko Muchy były odpowiednio promowane. Dlaczego? Nie wiadomo. Nie macie na tę promocję wpływu, bo płytki i koncerty się sprzedają. Nie zazdroszczę popularności, bo presje fanów jest ogromna, oczekują od Was cudów, a Wy chcecie tylko nagrywać i grać koncerty w spokoju.
    Michał (25 lutego 2008)
  • Ja tak o tym nie myślę, aby była ona "niesmaczna". Ale ileż można o tym samym - przecież kurwa wiadomo, że w "normalnym kraju" takich zespołów powinny być dziesiątki i nikt by się nie musiał podniecać. A u nas jest ledwie kilka, z czego jednemu dopiero udało się oficjalnie zadebiutować itd, więc jakby siłą rzeczy uwaga się ogniskuje. I dosyć już na ten temat chyba. A perkusista (były?) the mothers to nasz serdeczny kolega od dawna i wspólne wykonanie utworu mirka breguły było dla nas czystą przyjemnością o charakterze nie tyle artystycznym, co towarzyskim raczej.
    elliot crane (25 lutego 2008)
  • wgm. zespol Muchy w doskonaly sposob pokazuje jak ludziom mozna swobodnie wmowic pewne rzeczy. Nie to zebym mi Muchy przeszkadzaly nawet fajnie ze sa ale atmosfera robienia niewiadomo czego z zespolu ktory nagral przyzwoita plyte z niezlymi textami powoli staje sie niesmaczna
    soundcheck (25 lutego 2008)
  • o co z tymi Muchami chodzi? nie mam pojęcia. byłem na koncercie w Mysłowicach. zwykłe ładne piosenki, a dzieci piszczały pod sceną jakby im kto dał eliksir na wieczne szczęście. mam dwadzieścia kilka lat, a nie czuję, by Wiraszko śpiewał o moim życiu i oddawał stan mojego pokolenia. całkiem przyjemny koncert, ale skąd ten fanatyzm? nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem. może jestem za stary, żeby łapać się na teksty: nowocześnie terroryzuj... i pokaże ci jak się spada z dachu. nie ma żenady, nie ma rewelacji, nie ma się czym podniecać.
    Michał (25 lutego 2008)
  • nie ma młynarzy na koncertach much. no normalnie myslalem, ze nie wstrzymam (najgorszy byl ten ziomek w podkoszulku linkin park i koszuli w krate). sam koncert w porządku, najjasniejsze momenty: 21 dni (intro!!!) i my favourite disease z kamera poglosowa. pozdro :)
    taki koleś (24 lutego 2008)
  • Perkusiste The Mothers to ja nawet uwieczniłam na filmiku. Pamiętam jak dziś jak grał z Muchami rok temu w Bielsku Nigdy nie zapomne jak mi wszedł do toalety pytając czy to damska później jego przeprosin i proponowania papierosa (nie pale)i powiedzenia mi że mam wyczucie rytmu Tego sie nie zapomina. No i zdaje sie że Mietal Waluś a raczej Roman był też na Muchach.
    Madzia (24 lutego 2008)
  • wczorajszy koncert w Mysłowicach całkiem całkiem, fajnie wyszli, śmiesznie sie ubrali, dobrą setliste dobrali, o saporcie nie będę wspominał bo chyba wszyscy chcą o tym zapomnieć jak i oni tak i my, hm zastanawiam sie też czy perkusista THE MOTHERS liże pupę wszystkim polskim zespołom? widziałem go na Ściance jak strudzonemu Arkademu ścierał pot z czoła, widziałem go wczoraj gdy śpiewał wesołą piosenkę jakąś macie może jakieś informacje ?
    flegma (24 lutego 2008)
  • wlasnie nie chcialem nic pisac,ale tam w zwrotkach to polecial pan gitarnik...:P
    ramanujan (18 lutego 2008)
  • (lol, widzę że czas zamienić się nazwami z out of tune)
    elliot crane (18 lutego 2008)
  • http://youtube.com/watch?v=22nS_K57_TM Zakończenie wymiata.
    bleble (17 lutego 2008)
  • koncert w opolu lub. zagrali zajebiście. pod sceną były wprawdzie kicające fanki ale byli też panowie w średnim wieku, uskuteczniający dość osobliwe pogo... zagrali świetny koncert. i te piski nastolatek... ;)
    Józef K. (16 lutego 2008)
  • w częstochowie muchy były i nie wiem nie spodziewałem się ale dobrze było. zaskakująco 'miasto doznań' dobrze wypada koncertowo
    Jan (15 lutego 2008)
  • w jakiej tv będzie wczorajszy koncert much?
    polarbear (13 lutego 2008)
  • A wczoraj Muchy rozpoczęły swoją pierwszą solową trasę koncertową. Oto moja mini notko-plotko-relacja z tego dziewiczego koncertu: odbył się on w malutkim i ogólnie mało znanym w Szczecinie klubie "Delta" (lokal położony z dala od centrum miasta). Chłopaki mieli chyba prawdziwą debiutancką tremę albo dużo alkoholu na zapleczu, bo na zaplanowany na godzinę 20 koncert wyszli kwadrans przed 21 (mama Michała musiała ich wyciągnąć siłą widząc, że publiczność zaczyna się niecierpliwić... A jak już jestem przy wątku ciekawostek rodzinych, to warto też dodać, ze chrześnica Michała, na oko lat 8, znała większość piosenek na pamięć...). Ale jak już zaczęli grać, to nikt nie miał wątpliwości, że warto było czekać na nasze nowe gwiazdy... Moja 14-letnia kuzynka, która nic nie robi oprócz chodzenia do szkoły i słuchania indie rockowych kapel, stała zapatrzona w Michała i w jej spojrzeniu nie można było nie dostrzec uwielbienia (a policzki oczywiście oblane były rumieńcem). Moja dziewczyna z kolei też wpatrywała się w Michała, ale nie byłem zazdrosny. Zastanawiała się po prostu jak to możliwe, że człowiek, z którym chodziła do równoległej klasy w liceum zmienił się tak mocno, że była w stanie poznać tylko jego kości policzkowe... Moja siostra z kolei, która do tej pory kochała tylko Myslovitz przez cały czas obserwowała Szymona i szeptała co chwila z zachwytem: "wymiatacz, prawdziwy wymiatacz". Ogólnie nikomu nie przeszkadzał fakt, że nagłośnienie było tak fatalne, że w niektórych utworach trzeba było sobie samemu tekst do piosenek wymyślać. Małolatów było sporo, więc jak ktoś się wybiera na koncert musi być przygotowany, że ponad 50% publiki mogłaby grać w reprezentacjach U-20. Jednak nie ma wątpliwości, że oto mamy wreszcie zespół na który warto nawet wysłać SMS-a podczas gali wręczania Fryderyków.
    mark_oni (9 lutego 2008)
  • też chce Much w Kraku
    wybicki (8 lutego 2008)
  • Dołączam się do apelu Fi.
    Zły Człowiek (8 lutego 2008)
  • no wlasnie. ja chcialbym napisac w imieniu krakowskich hipsterow (ale nie tylko ich), ze fantastycznie by bylo, gdybyscie zagrali w naszym smutnym miescie :)
    Fi (8 lutego 2008)
  • będzie koncert w krakowie wiosną?
    ku (7 lutego 2008)
  • drogie państwo, strona stanela, bedzie poprawiana jeszcze ale juz moge zaprosic oficjalnie, wiec zapraszam!!! http://www.muchy.net
    jane jane (7 lutego 2008)
  • spiewalem "samba ssij koreczka"
    nara (31 stycznia 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #6 (Playboi Carti: Music)
Ekstrakt #5 (10 płyt 2020-2024)