INNE - FORUM

Malarstwo

29 kwietnia 2006

Macie jakichś ulubionych malarzy? O Dalim nie piszemy.

fritz
  • Co do tych porównań to napiszcie jaki zespół mógłby być odpowiednikiem Gustava Klimta??? Teraz jeszcze przywalę z grubej rury: Radiohead - Banksy(jeśli uznamy go za malarza)
    sas (5 maja 2008)
  • Have A Nice Life - "Śmierć Marata" autorstwa Davida
    Quid (4 maja 2008)
  • Serio. Jak słucham Pink Floyd z okresu "Meddle"/"Dark Side Of The Moon" to widzę Daliego. Te jęczące, podłużne dźwięki gitary są jak te stwory z "Kuszenia świętego Antoniego", a np taki kawałek "Time" z "Uporczywością Pamięci" mi się kojarzy. W Pink Floyd dźwięki się rozpływają w podobny sposób co sylwetki na jego obrazach, no i zresztą od pop-psychodelii do surrealizmu niedaleko jest, w sensie bardzo konkretne dźwięki i melodie, ale w zakręconych zestawieniach, tak samo jak malarstwo Daliego - realistyczny światłocień, figuralne przedstawienia, ale w pokręconych,karykaturalno-fantastycznych konfiguracjach. Przy czym i Dali i Pink Floyd są w podobny sposób kiczowaci. Praktycznie każdy obraz z tego najbardziej komercyjnego i cukierkowego okresu mógłby być ilustracją do jakiegoś utworu Pink Floyd z komercyjnego okresu. Zresztą nawet w animacjach w filmie "The Wall" widać liczne inspiracje surrealizmem. Dlaczego uważasz, że moje porównania są nietrafione ? Napisałem to dosyć spontanicznie, ale raczej każdy pojedynczy typ potrafiłbym uzasadnić.
    miukaczu (4 maja 2008)
  • ^^ bardziej nietrafnych porównań znaleźć się nie dało. pink floyd i dali kurwa.
    i'll confess you all of my sins after several large gins (4 maja 2008)
  • Pobawimy się w malarskie porównania ? Pink Floyd - Salvador Dali Queen - Rubens Joy Division - Egon Schiele My Bloody Valentine - Monet (a może Degas ?) David Bowie - Pablo Picasso Slayer - H. R. Giger zastanawiam się kto w muzyce jest odpowiednikiem Michała Anioła a może Leonardo, Rafael, Michał Anioł i Tycjan to Fab Four? w takim razie wychodzi na to, że Elvis byłby Giottem
    miukaczu (4 maja 2008)
  • za duzo kurwa, malarstwo jest za genialne, marze aby muzyka tez tez dorobila sie takiej sposcizny. Choc patrzac na dzisiejszy pop....
    tuwim (4 maja 2008)
  • http://www.polyvinylrecords.com/press/photos/high_res/prc069big.jpg http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/ff/El_Greco_-_The_Burial_of_the_Count_of_Orgaz.JPG
    dopiero teraz skojarzyłem (4 maja 2008)
  • A. R. Penck :(
    Czikabum (9 kwietnia 2008)
  • ze swojego podwórka i może trochę bardziej z przymrużeniem oka świetny jest jacek sroka. a narodowym w krk niedawno bardzo dobrą wystawę miał. no i ma najlepsze tytuły e v e r. {dla tych co znają-prostokątna kobieta z wielu obrazów to żona, która na żywo jest równie prostokątna ;}
    i'll confess you all of my sins after several large gins (9 kwietnia 2008)
  • ja chyba mam gerharda richtera vermeer tez jest fajny sasnal tez jest fajny i maria jarema czasami, i moze hockney
    shackleton (9 kwietnia 2008)
  • odróżnie mona lise od sniadania na trawie, ale nic ponadto, malarstwo jest nuuuudne czy nie jestem juz niezal, czy moze awansowalem na jego wyzszy poziom???
    taff (9 kwietnia 2008)
  • drogadictor wreszcie napisał coś konstruktywnego i na poziomie o malarstwie
    Jan (13 lutego 2008)
  • rafael. fajne bozie malował.
    drogadictor (13 lutego 2008)
  • Dali nie jest ogólnie uznany. To taki "widokówkowy" malarz
    fritz (13 lutego 2008)
  • >Co definiujesz jako obsesję? Jako obsesję w tym przypadku definiuję uparte bronienie artysty ogólnie uznanego za istotnego w historii sztuki (np. Dali w historii malarstwa) przed jakąkolwiek krytyką.
    Twój Stary (13 lutego 2008)
  • Malczewski Rafał
    pindol666 (13 lutego 2008)
  • Co definiujesz jako obsesję?
    szczur (12 lutego 2008)
  • Dali to taki odpowiednik Nirvany trochę, w sensie, że niby lans i sztuka, ale z drugiej strony bardzo przystępne. Ale przy Pixies czy Sonic Youth wygląda blado. Tak samo Dali wygląda kiepsko nawet przy Bretonie, nie mówiąc już o El Greco czy Boschu, którzy byli jego głównymi inspiracjami i robili lepsze rzeczy setki lat wcześniej. Ze swojej strony polecam Paolo Ucello http://mail.tku.edu.tw/kiss7445/KissHomePage/space&ethic/Vision&Ethic/image/01_transparent/Ucello_battle.jpg
    olo (12 lutego 2008)
  • Ej no, wy tak poważnie? Nie mam obsesji na punkcie klasyków no ale sorry
    Twój Stary (12 lutego 2008)
  • Dali ssie, Magritte ssie (choć tajemniczo i kontrowersyjnie), Malczewski ssie, Beksiński ssie, Siudmak ssie, Matejko ssaniem zdziera farbę ze ścian, Goya rulz! Niderlandzcy wymiatają ogólnie, a z nich wszystkich van Eyck najbardziej. Munch wymiata, aczkolwiek "Krzyk" przerżnięty wielokrotnie. Szkice Bruno Schulza z regionalnych, jeśli zmęczył was Munch. Matejko zdarł farbę i dobiera się do pustaków. Chagall zagadkowy, podobnie jak Klimt ale w zupełnie inny. Wszyscy mieli więcej kobiet w tygodniu niż przeciętny porcysowiec rocznie, oprócz Matejki dokonującego aktu onanizmu symbolami narodowymi. Ale jeśli się lansować, to tylko na Witkacego. Jeśli ktoś się ze mną nie zgadza, niech wystąpi z szeregu, zebym mógł usunąć go z listy znajomych na naszej klasie.
    szczur (12 lutego 2008)
  • "Dali w naturalny sposób ssie pałke. 'Huuraa chce żeby mi się podobało malarstwo, dali jest taki fajny i transendentny, tak jak i ja. Jeśli powiem że go lubię może wreszcie podupce na dyskotece'. Hell yeah! No kuuuuuuuurwa!
    Twój Stary (12 lutego 2008)
  • to co w nowoczesnym Tacie wisi to akurat slabe jest, lepsze ma chlopak obrazy
    zbulwersowany (12 lutego 2008)
  • sasnal dobry nawet w Tate Modern wisi
    yyy (12 lutego 2008)
  • A sasnal?
    Nikt mnie nie wymienił:( (11 lutego 2008)
  • wyspiański wyczułkowski
    JJ (11 lutego 2008)
  • Byłem ostatnio na Tarasinie w CSW, wymiata
    PK (11 lutego 2008)
  • Edward Munch (obrazy smutne w sumie jak jego życie) Iwan Schischkin (te obrazy jak pocztówki wywołują we mnie czasem poczucie takiej małości na tym świecie zwłaszcza w obliczu przyrody)
    salt (11 lutego 2008)
  • tuymans
    dh (11 lutego 2008)
  • Dali w naturalny sposób ssie pałke. 'Huuraa chce żeby mi się podobało malarstwo, dali jest taki fajny i transendentny, tak jak i ja. Jeśli powiem że go lubię może wreszcie podupce na dyskotece'. Hell yeah! Niech bydzie: globalnie - El Greco, Ernst, Goya, Schielle lokalnie - Malczewski młodszy, Wojtkiewicz, Beksiński (ołówek, Black & White) lokalniej (folklorystyczniej) - cały garnizon Ociepki
    HHeller (11 lutego 2008)
  • jan młodożeniec, jan tarasin, edward dwurnik –z polskiego podworka, 11/2/2008 16:08 byłem ostatnio na wystawie Tarasina, która była pokazywana na raz z jakimiś młodymi, wspołczesnymi twórcami - nikt znany. sztuka nieistotna. jakoś nie doznaję przy większości obrazów tarasina, ale w takim kontekście można było doświadczyć poczucia, że rzeczywiscie jest to dojrzały artysta, który robi coś istotnego. zyskałem do niego wtedy trochę .. hmm .. sympatii, jezeli wogole można w tej sytuacji użyć tego słowa. taka ulga jak po godzinie miałkości zmysłowo-intelektualnej masz okazję obcować z czymś konkretnym... doceniasz.
    mateusz w (11 lutego 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #8 (2025)
Ekstrakt #7 (OPN: Tranquilizer)