INNE - FORUM
Malarstwo
29 kwietnia 2006Macie jakichś ulubionych malarzy? O Dalim nie piszemy.
-
Wojtkiewicz, Otto Müller, Kokoschka, Hans Arp, Nacht-Samborski, Kathe Kollwitz...
shhh (16 listopada 2008) -
"stańczyk" zdecydowanie. od siebie dokładam "chochoły" wyspiańskiego i "gwieździstą noc" van gogha, choć pewnie jest takich dziesiątek zdecydowanie więcej. plus absolutnie bossowscy mehoffer z "dziwnym ogrodem" i malczewski, gdzie dzieł *okołodziesiątkowych* można by wskazać przynajmniej kilka.
pan miyagi (16 listopada 2008) -
No jak najbardziej, przy Stańczyku naprawdę doznaję.
stolarz (16 listopada 2008) -
a jakim obrazom dalibyscie porcysowe 10.0? ostatnio sie zastanawialem i mysle ze stanczyk to jest czyste 10.0/10.0
saski (16 listopada 2008) -
Nieprawda.
szczur (22 września 2008) -
jacek yerka jest spoko
ejakulat (22 września 2008) -
colville
pan miyagi (9 września 2008) -
Ai Weiwei, Cao Fei, Cui Xiuwen, Feng Zhengjie, Hong Hao, Ji Dachun, Li Quing, Zeng Fanzhi, Yang Fudong, Zhang Xiaogang, Jiao Xingtao, Miao Xiaochun.
czikulinka (9 września 2008) -
Tycjan, Vermeer, Bonnard, Matisse, Balthus, Cézanne, Soutine, Nolde, Pollock, Hopper, Bacon. Szczególnie kolory na mnie mocno działają. W muzyce to remain in light kojarzy mi się z malarstwem- jak obraz abstrakcyjny, uporządkowany, ale o bogatej, wielobarwnej strukturze.
klj (9 września 2008) -
Holbein i jego cykl rycin "Taniec śmierci" z późnego średniowiecza, genialność.
rojal (7 września 2008) -
To tak jak z tymi piosenkami Charlesa Mansona. Ot zwykłe posthippisowskie brzdęki, a jednak ze względu na kontekst stają się czymś wyjątkowym
bolexc (8 maja 2008) -
mister sas, nie bede tego komentowal,
samel (8 maja 2008) -
ej wyjebywać z Hitlerem, to wątek o malarzach!
Eazy (8 maja 2008) -
"zdradza pewne emocje hitlera - wypluwa z nich juz pewna niespokojnosc umyslu, ze cos nie dobrego sie rodzi - paleta barw czarnych, ciemnych i kontrastujacych. itd itd." –samel, 6/5/2008 15:24 WIEDZIAŁEM! Wiedziałem, że jeśli ktoś zobaczy jakiś ciemny obraz Hitlera to na pewno będzie to odddanie jego umysłu. Pewnie jak gdzieś przez przypadek namalował jakiś dym z komina to oczywiście ten szczegół antycypuje obozy koncentracyjne. Nie wkurza was czasami taka nadinterpretacja sztuki(zwłaszcza malarstwa). Jak się mądrzy dobrze wpatrzą to na KAŻDYM obrazie jest jakiś symbol i inne duperele. Najbardziej dobijająca się sztuka współczesna, zapamiętałem sobie taki przykład(niestety nie pamiętam autorów, jak gdzieś to znajdę to zapodam): jakiś koleś maluje obraz - na białym tle czerwony kwadrat, za rok inny maluje prawie to samo, tylko, że kwadrat jest obrócony o 45 stopni. Jak opisują genialność tego dzieła znawcy? Że to wspaniały, wyjątkowy sposób wyrazu buntu wobec danego porządku, norm, tradycji i takie tam. Czujecie? Nie żebym sprowadzał malarstwa do samych ładnych rysunków, które nie mają żadnej innej funkcji, tylko być ładne i ciekawe, jednak wiele razy mnie to irytowało. W literaturze nazwalibyśmy to grafomania, a czy istnieje jakiś odpowiednik tego terminu w malarstwie?
sas (7 maja 2008) -
> Zdecydowanie anonimowi prehistoriańczycy > http://en.wikipedia.org/wiki/Lascaux wiadomooo, czytało się "barbarzyńcę w ogrodzie"
dżdżawka (6 maja 2008) -
Zdecydowanie anonimowi prehistoriańczycy http://en.wikipedia.org/wiki/Lascaux
asdf (6 maja 2008) -
lol, kilka razy padło nazwisko beksińskiego
dżdżawka (6 maja 2008) -
A mi się podoba ten rysunek owczarka. Mocny kontur trochę w duchu postimpresjonizmu. W tym przypadku to nie jest nieudolność, tylko mocny kontrast i kontur wydają się zamierzone
maly ksiaze (6 maja 2008) -
ale o czym tu pisać? Te obrazki nie bronią się nawet warsztatem. Bardzo kiepski rysunek, fatalne portrety, nieudolne posługiwanie się kolorem.. sztywne, bez emocji, bez wyrazu, bez pomysłu, "poziom ludzi z warszawskiej starówki".
szeryf (6 maja 2008) -
mialem przez pewnien czas dziewczyne malare to nauczylem sie od niej jak patrzec na malarstwo obrazy hitlera to czysta akademia, to porpstu ladne obrazki ktore kazdy na akademi potrafi namalowac, nie ma tam tylko tego co czyni niektorych malarzy wielkimi, tego czegos, tego geniuszu, ktory sprawia ze z pozoru ten sam obraz dla laika jest wybitny w tym linku sa akurat jego oleje, akwarele natomiast sa juz ciekawsze, ciekawi paleta barw, zdradza pewne emocje hitlera - wypluwa z nich juz pewna niespokojnosc umyslu, ze cos nie dobrego sie rodzi - paleta barw czarnych, ciemnych i kontrastujacych. itd itd. ciekawostka: hitler 2 razy zdawal na wiedenskie asp, dwa razy mu sie nie udalo (wtedy wloczac sie po ulicach, klepiac nedze ogladal bogatych zydow i wtedy rodzila sie agresja, ale to juz inna historiia...) i w kazdym z tych 2 razow powod nie przyjecia byl taki sam - komisja mowia ze "maluje ludzi jak domy"
samel (6 maja 2008) -
Skarbek Krzysztof - co uważacie?
Eazy (6 maja 2008) -
http://mostinterestingblog.blogspot.com/2007/04/pic-adolf-hitler-was-good-painter.html sami oceńcie. Trzeci od góry jest taki 2.7 w skali Porcys, reszta nawet nie warta kilobajtów do otwierania zdjęcia.
sas (5 maja 2008) -
proste, że nie. Widziałem jeden jego obraz i nie było tam zupełnie nic niezwykłego, jakiś pejzaż, który potrafi namalować każdy kto umie malować. Po prostu chciałem podkreślić jego wyższość komercyjną nad kolesiami ze starówki.
sas (5 maja 2008) -
I myślisz, że to ze względu na walory artystyczne, czy po prostu ktoś sobie pomyślał "Kurwa, będę miał obraz kolesia odpowiedzialnego za holocaust" ? To tak jak z wierszami JP2
capcarapcapcap (5 maja 2008) -
a pozatym za obraz ludzi z warszawskiej starówki dostaniesz kilka złotych, a obraz Hitlera na jakiejś aukcji poszedł za kilka tysiaków.
sas (5 maja 2008) -
–Maciek, 5/5/2008 19:59 Z tą różnicą, że starówka była wiedeńska.
Latryna (5 maja 2008) -
ale jaki wizjoner!!!
tomasz żąda (5 maja 2008) -
bez przesady z tym hitlerem, malarz kiepski. na poziomie ludzi z warszawskiej starówki
Maciek (5 maja 2008) -
Beksiński, Mucha, Toulouse Lautrec,Witkacy, Hitler. No, może jeszcze Bosch, czy Rembrandt.
Latryna (5 maja 2008) -
to już bardziej banksy - m.i.a., ale ja słaba jestem w takich zabawach.
a psik! (5 maja 2008)