RECENZJE

Yugoton
Yugoton

2001, BMG 3.1

BEZPŁATNY PORADNIK DLA OSÓB SZUKAJĄCYCH ŁATWEGO ZYSKU.

Co zrobić, by w dzisiejszych czasach, w naszej, polskiej rzeczywistości zarobić trochę kasy?

Najlepiej wydać płytę. Specyfika rynku muzycznego sprawia, że tu z dnia na dzień można się wybić i zyskać sporą popularność. Stąd tak częste zjawisko sezonowych gwiazdek w muzyce pop. Jeśli nowy produkt odpowiednio sugestywnie rozpropagujemy, możemy liczyć na wyraźny odzew ze strony gawiedzi (czytaj: słuchaczy, potencjalnych nabywców).

Jak więc w takim natłoku wielorakich produktów muzycznych przetrwać na rynku?

Przebicie na rynku zagwarantuje ci wsparcie dobrze znanych i uznanych artystów, których nazwiska nie tylko podniosą prestiż, ale i realną wartość krążka. Ale uwaga! Nie mogą to być wykonawcy z kręgu popowego! Żadnej Edyty Górniak, żadnego Piaska, żadnych Golców! Dlaczego? W ten sposób narażasz się na zarzut o kicz! Zebranie razem wszystkich gwiazd trąci komercją! Warto sięgnąć po nieco mniej popularnych, a jednak wciąż kojarzonych przez publiczność muzyków. A więc śmietanka alternatywy: Kazik, Deriglasoff, Tymański, Nosowska, Nawrocki. Jedna postać "dla ludzi" też by nie zaszkodziła. Na przykład Kukiz.

Wszystko świetnie, ale jaka to ma być muzyka?

Oto jest pytanie. Odpowiedź, wbrew pozorom, wcale nie jest tak prosta. Trzeba sprytnie przemykać między najnowszymi trendami, modami. Ale jednocześnie przewidywać realne zachowania odbiorców w najbliższych miesiącach! Trudne zadanie. Teraz, na przykład, mamy boom na muzykę rozrywkową z korzeniami ludowymi. Sukces Brathanków, czy wcześniej duetu Kayah & Bregović mówi sam za siebie. A więc Bałkany! Tylko ostrożnie, nie można przeholować. Proponuję Jugosławię. Zauważ: masz dwa atuty w jednym. Po pierwsze, słowiańska kultura ma obecnie swoje pięć minut na rynku. Po drugie, grasz na najniższych instynktach ludzkich, bo tam wciąż toczy się wojna, a w ostatnich dziesięciu latach ginęli masowo niewinni ludzie. Cóż to za dramat. A tu nagle pojednanie na gruncie sztuki. Ludzi to wzrusza!

A więc kolejny Bregovic, tyle, że bez Bregovica?

Ależ skąd! Oczywiście, że nie! Jugosławia, ale Jugosławia inaczej. Co byś powiedział na rockową nostalgię za niepowtarzalnymi latami osiemdziesiątymi? Legendarne punkowe i nowofalowe kapele w naszym, polskim, jak najbardziej rockowym, wiarygodnym wydaniu. Kapitalnie! Tylko pamiętaj, wszyscy nasi muszą się nauczyć na pamięć takiej śpiewki dla dziennikarzy, że dwadzieścia lat temu, jako młodziaki siedzieli przy radiu i słuchali tamtych piosenek z wypiekami na twarzy. Teraz, po latach, otrzymali niesamowitą szansę wskrzeszenia tamtych czasów, dzięki możliwości wykonania utworów swoich idoli!

A propos dziennikarzy: przecież te bestie wszystko zdemaskują!

Zgadza się, z mediami masz kłopot. Na pewno nie unikniesz gorzkich słów ze strony niezależnej krytyki, ale tej w naszym pięknym kraju na szczęście prawie nie ma. Jeśli chodzi o wielkie magazyny, kreujące gusta: przykra sprawa, ale trzeba to jakoś załatwić. Po znajomości, jeśli takie posiadasz, albo pod stolikiem. No powiedz im, żeby się tylko nie czepiali. Nie muszą od razu pisać w samych superlatywach, ale niech dadzą ci spokój. Wtedy wszystko powinno pójść gładko.

Powodzenia!

Cóż, teraz już wiesz, jak sobie z tą całą płytą poradzić. Masz koncepcję, masz muzyków, masz dobre wymówki. Opakowaną w kolorową (obowiązkowo) okładkę płytkę promujesz następnie wielkimi plakatami z podpisem "Płyta Roku". Jak na mój gust, powinno się sprzedawać jak świeże bułki. I już. W odwodzie pozostaje ci gigantyczny, jednorazowy koncert, z udziałem wszystkich gości występujących na płycie, oraz płytka numer dwa, z oryginalnymi wersjami tych kawałków.

Uwagi specjalne

Aha, uważaj na takiego recenzenta z Porcys.com o inicjałach "bd". To koleś, który na pewno cały ten szwindel załapie i gotów jeszcze o tym ludziom rozpowiadać! Najlepiej go zneutralizować, bo może być niebezpieczny.

Borys Dejnarowicz    
4 grudnia 2001
BIEŻĄCE
ObjektCocoon Crush
1975A Brief Inquiry Into Online Relationships