RECENZJE

White Stripes
Elephant

2003, V2 5.3

Hamburger – jedno z najpopularniejszych dań Stanów Zjednoczonych. Klasyczny hamburger ma postać kotleta z mielonej wołowiny pomieszanej z przyprawami, szybko usmażonego z obydwu stron i włożonego między połówki przekrojonej okrągłej bułki. Nazwa hamburgera wywodzi się od marynarzy niemieckich, którzy przypływali do Nowego Jorku i żądali potrawy w stylu hamburskim. Hamburgerową potęgą jest McDonald, który sprzedaje miliardy Big Maców w kilkudziesięciu państwach na całym świecie. Według oficjalnych norm Big Mac powinien mieć 8,75 cm wysokości i wagę 28 dag. Specjalną odmianą hamburgera jest cheeseburger – różni się włożonym do środka plasterkiem sera, który musi się lekko roztopić na powierzchni kotleta. Hamburger zawsze podaje się z dużą ilością jarzyn, na przykład z plasterkami cebuli, krążkami papryki, oliwkami lub sałatą.

(wiem.pl)

Elephant – jedna z najpopularniejszych obecnie płyt rockowych w Stanach Zjednoczonych i na świecie. Typowa piosenka z tego albumu ma postać zbudowanej na chwytliwym riffie głośnej jazdy, pomieszanej ze zbudowaną na chwytliwym riffie głośną jazdą (mielonka z mielonką i mielonką, anyone?), w którą wciśnięty został jak najbardziej typowy jaki sobie można wyobrazić wokal. Tytuł krążka odnosi się do potęgi słoni, jak i ich zdolności do pamiętania umarłych członków swojej rodziny.

Siłą albumu, powodującą jej komercyjny sukces (oprócz zdecydowanie kluczowego image'u oczywiście), są wspomniane wyżej pozornie efektownie zakręcenia gitar, przy pierwszym przesłuchaniu przyśpieszające rytm bicia serca, jeżące włosy lub nawet podwyższające poziom adrenaliny. Po bliższym zapoznaniu się z utworami tracą one jednak połowę wartości, razić zaczyna monotonny wokal, jeszcze bardziej monotonne brzmienie i już skrajnie monotonna perkusja (bum-bum-bum, bum-bum-bum). Ponadto uwidacznia się zatrzymanie, właściwie nawet cofnięcie się, zdolności songwritingu Jacka White'a, który w tworzeniu kompozycji wykorzystał tylko znane schematy klasyków gatunku, nic od siebie nie dodając.

Specjalną, wyróżniającą się odmianą piosenek z Elephant są ballady. "I Want To Be The Boy To Warm Your Mother's Heart", czy też na przykład "You've Got Her In Your Pocket" nie porywają, ale stanowią przyjemny odpoczynek od męczącej powtarzalności reszty kawałków. Elephant najlepiej słucha się przeglądając pisma muzyczne. Przy odrobinie dobrej woli, po większej ilości godzin spędzonych na czytaniu hymnów na cześć tego albumu, można w końcu uwierzyć, iż jest on klasyczny. Z drugiej strony, poleganie na prasie niesie ze sobą niebezpieczeństwo ominięcia dziesiątek ukazujących się przecież co roku świetnych krążków, o których z jakiegoś dziwnego powodu "NME" czy też "Q" nie piszą. Czyżby dlatego, że strony każdego ich numeru wypełnione są odkryciami milionów nowych The Rolling Stones, The Velvet Underground, tudzież The Kinks?

(porcys.com)

Jędrzej Michalak    
31 maja 2003
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: Indie
Car Seat HeadrestTwin Fantasy