RECENZJE

Tussle
Don't Stop (EP)

2003, Troubleman Unlimited 4.9

Istniejący ponoć od trzech lat kwartet z San Francisco właśnie doczekał się swojej pierwszej poważniejszej produkcji (pomijam nieistotny debiutancki singiel). Don't Stop to króciutka EP-ka, złożona ze wspomnianego singla, dwóch nowych utworów i ich remiksów (autorem jednego z nich jest nawet Drew Daniel z Matmos / Soft Pink Truth). Wieść gminna głosi, że Tussle to grupa dance-punkowa, porównywana do Out Hud, czy też !!! i nie będę tu oponował. Wszystko prawda. No i co teraz. Nic, a co ma być? W dzisiejszych czasach porównuje się wszystko do wszystkiego, ale samo nazwanie warszawskiej Pragi "polskim Montmartrem" nie sprawi, że rozdziawię usta z zachwytu i na meneli ze Stalowej będę patrzył jak na bazylikę Sacre Coeur.

Niby koncepcja jest rzeczywiście podobna, zapożyczenia stylu od Out Hud wyraźne, ale Street Dad to dla mnie dzieło natchnionego geniuszu z awangardowym posmakiem skrzypiec, drugi po Echoes dance-punkowy opus, wytyczający w obecnej muzyce nowe kierunki. A Don’t Stop EP to raptem trzy utwory i dwa przeciętne remiksy. Rozpoczynający utwór tytułowy to przyjemne dance-punkowe granie, które jednak kończy się tam, gdzie Out Hud dopiero by zaczynali szkic utworu: delikatny, senny bas, cichutko podzwaniająca perkusja, oszczędny, rozmarzony motyw na gitarze, dziękujemy państwu. Bardziej taneczny "Windmill" jedzie na dubowych bębenkach i dwóch wesołych samplach – disco-gitarki oraz przyciętego damskiego wokalu. "Eye Contact [Version]" to kilka bezradnych, bezładnych, nieskładnych warstw perkusyjnych, z których nic nie wynika, co najwyżej to, że sam utwór jest kompletnie unfocused.

No a reszta to remiksy! Ok, Drew Daniel dodał parę bzyków, atarynkowych arpeggiów na klawiszach i wyszło mu coś bardziej umcy-umcy niż oryginał, ale przecież wiemy, że kolesia stać na więcej niż na transformację kawałka pięcioma kliknięciami w Pro Toolsach. Stuart Argabright wydobył na pierwszy plan beat, wyciszył bas i przykrył mix warstwami radiowych szumów i odgłosami szukania częstotliwości. To się chłopaki narobili! Może jeden wziął laptopa, spotkali się na piwku i odwalili Tussle koleżeńską przysługę, bo przecież ziomki wydają EP-kę i są zdenerwowani, chcieliby żeby wyszło jak najlepiej. Jednych chyba zjadły nerwy, a koleżeńskie przysługi, no cóż, bywają niedźwiedzie. Jeżeli jednak (jak ja) w oczekiwaniu na nową płytę !!! czujecie nieokiełznany dance-punkowy głód i toczycie pianę z ust, Don't Stop EP może się okazać niezobowiązującą zakąską, kawałkiem ryżowego chlebka, który na chwilę zagłuszy łaknienie.

Tomasz Gwara    
26 kwietnia 2004
BIEŻĄCE
Zbigniew Stonoga"Uśmiechnij Się"
Young ThugThe Best Of Young Thug Leaks 2019