RECENZJE

Tool
Lateralus

2001, Volcano Entertainment 6.3

Nowy Tool jest niestety wtórny w stosunku do Aenimy. Z kilku powodów. Przede wszystkim dokładnie wszystko zrobione jest według wzorców z poprzedniej płyty: rezygnacja z piosenkowej formuły, długie kompozycje, tu i ówdzie połączone krótkimi przerywnikami, próba operowania nastrojem, hipnotyczne / nudnawe motywy, koncepcja na konstrukcję płyty. Ale co by nie powiedzieć utwory z czwartego albumu Tool są po prostu wyraźnie słabsze od kompozycji na poprzedniku. No dobrze, jest na Lateralusie kilka utworów solidnych. Jak chociażby "Reflection" i "Disposition". Albo ostrzejszy "tytułowy" i jeszcze jedyny instrumentalny utwór na płycie "Triad". Te cztery utwory umieszczone na albumie obok siebie stanowią zresztą najlepszy jego fragment.

Co jeszcze? A tak, ideologia i teksty (w tym miejscu śmiech). Jak zwykle prorok Maynard dał do myślenia swoim wyznawcom na następne kilkanaście lat. Nie będę tu oddawał się analizie lateralusowej poezji, bo z pewnością musiałbym poświęcić na to kilkaset kolejnych stron, a słyszałem, że wydawnictwo sekty "Niebo Maynarda Keenana" szykuje już obszerne publikacje poświęcone interpretacji kilku najważniejszych fragmentów, jak: "Saturn comes back around / Lifts you up like a child or / Drags you down like a stone / To consume you till you choose to let this go", oraz "This body holding me reminds me of my own mortality / Embrace this moment / Remember / We are eternal / All this pain is an illusion". Ponoć stwierdzeniu "all this pain is an illusion" naukowcy (toololodzy) przeznaczyli oddzielny tom. Do wydawnictwa dołączona zostanie specjalna płyta CD, na której znajdziemy analizę kosmosu i położenia planet względem siebie na podstawie wizji wszechświata lidera Tool. Dowiemy się także jaki wpływ na nasze działania wywiera gwiazdozbiór Perseusza oraz Księżyc w fazie dwa dni po nowiu. Oprócz tej garstki informacji astrologicznych i o sensie życia, członkowie "Nieba..." postanowili przybliżyć nam postać Billa Hicksa oraz wyjaśnić co oznacza słowo "lateralus".


PS: Aha, zapomniałem, jeszcze jedno do muzyki. Ostatni utwór, "Faaip De Oiad", miał pokazać, że Tool też potrafi być śmieszny, ale niestety czyni wręcz odwrotnie.

Michał Zagroba    
25 lipca 2001
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: R.I.P.
Rekapitulacja 2018: Azja