RECENZJE

Thunderbirds Are Now!
Justamustache

2005, Frenchkiss 6.8

Ok, krótka piłka z mojej strony: chce mi się spać, ale to potwornie. A jutro wcześnie wstaję, więc zastosujmy stary trick, który tu nada się jak rzadko kiedy. Ponieważ niewiele da się wycisnąć nieoklepanej treści z tej płyty, poprzestańmy na suchych spostrzeżeniach:

● Kolesie są z Detroit, a po dwóch EP-kach tę LP-kę wydał im sławny label basisty Les Savy Fav. Dziwnym nie jest, że półgodzinny krążek wypełnia pękający w szwach od efektownych hooków, energetyczny post-punk kojarzący się w największym stopniu z Go Forth albo otwierającymi nagraniami Inches. Sporadycznie trafi się beat wzorowany na DFA czy piskliwe syntezatory rodem z neo-new-wave, więc załoga jest doskonale rozeznana w aktualnościach.

● Ten rodzaj grania sprawdza się zwłaszcza przy talentach członków kapeli odnośnie chwytliwych, zapieprzających bez chwili wytchnienia numerów. I Justamustache świetnie się pod tym względem prezentuje: równy materiał zupełnie się nie cipi, aż iskry sypią z odtwarzacza.

● Jakkolwiek zatem Thunderbirds spełniają wszelkie kryteria kopiącej dupę nowo-punkowej jazdy, jeden element wstrzymuje mnie przed otwartym praisem. Mianowicie, nie ma ani cechy, którą grupa mogłaby zaprezentować jako *swoją własną*. Plusów czy minusów, nieważne. Chodzi o to, że bez wyrazistego, indywidualnego oblicza albumy giną w obecnym zalewie wydawnictw i nie odczuwa się potrzeby doń powracania. Ciężko się do czegokolwiek przyczepić nawet. Chciałbym wytknąć im wychodzącego poza tonację wokalistę, słabą okładkę czy amatorsko brzmiące patenty produkcyjne. Niestety, śpiewają czysto, cover art goni modę na cool-retro-kitsch, a realizacja trąci profeską. To takie nudne, ziew.

● Jeśli ktoś kompiluje sobie na iPodzie miks fajnych tracków z całego roku, to niech se ściągnie następujące (moje ulubione) kawałki: "To: Skulls" (check refren), "Eat This City" (riff?) i "Enough About Me, Let's Talk About Me". Tytuł ostatniego praktycznie streszcza cały recenzencki dorobek niżej podpisanego w archiwum Porcys. Spać.

● W celu uzyskania większej liczby detali, znajdźcie moją reckę S-Process (to z grubsza to samo, tylko mocniejsze chorusy). Przy okazji może ktoś po latach wpadnie na klucz do jej lektury. Dobra, ja spać.

Borys Dejnarowicz    
11 października 2005
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: Azja
Rekapitulacja 2018: Indie