RECENZJE

Staind
Break The Cycle

2001, Elektra 1.1

Na początek dobra rada: przed rozpoczęciem trudnych zmagań z płytką Break The Cycle należy bezwzględnie uprzednio zaopatrzyć się w opakowanie aspiryny. W przeciwnym razie zapoznanie się z tym dziełem może spowodować przykre następstwa o charakterze fizycznych dolegliwości.

Powody są najróżniejsze. Chociażby takie, że w rywalizacji o najbardziej nędzne, wtórne riffy, melodie i harmonie, Staind poprzeczkę zawiesili bardzo wysoko. Obawiam się, że tylko oni będą w stanie ją przeskoczyć – na swoim kolejnym albumie (ale zapewniam, że mnie już przy tym nie będzie). Ich też chyba należałoby nagrodzić w kategorii: "Przebój, którym w 2001 najbardziej rzygał redaktor Zagroba". Na tę prestiżową nagrodę, przyznawaną co roku, tym razem zasłużył sobie poruszający, liryczny song "It's Been Awhile", napisany ku chwale małżonki autora kompozycji. Jeśli dokładniej zapoznamy się z tekstem owej swoistej muzycznej spowiedzi, poznamy dramatyczną przeszłość wokalisty, usłyszymy o walce z nałogiem (niestety nie wiem jakim), uronimy łezkę nad historią trudnego dzieciństwa Aarona Lewisa...

A jakie teoretyczno-filozoficzne refleksje nasuwają się po zapoznaniu się z twórczością zespołu? Przede wszystkim dowiadujemy się, że muzyka dzieli się na czad i ballady. Te ostatnie dzielą się z kolei na ostre i łagodne. Goście ze Staind zapewne długo głowili się nad odpowiednim układem, aż wreszcie doszli do czegoś takiego:

1. czad
2. czad
3. ballada (ostra)
4. ballada (łagodna)
5. ballada (ostra)
6. czad
7. ballada (łagodna)
8. czad
9. ballada (łagodna)
10. czad
11. ballada (łagodna)
12. ballada (ostra)
13. ballada (ostra)

Sprytnie to wymyślili prawda? Ze struktury "osiem ballad / sześć czadów" na pierwszy rzut oka wyłania się obraz grupy raczej balladowej. Jakże mylny. Przecież połowa tych ballad jest ostra. Jeśli ostrą balladę policzymy jako połowę czadu okaże się, że chłopaki ze Staind sztuki równowagi mogliby uczyć starożytnych chińskich myślicieli.

Michał Zagroba    
12 marca 2002
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: R.I.P.
Rekapitulacja 2018: Azja