RECENZJE

Shins
Wincing The Night Away

2007, Sub Pop 3.8

James Mercer wstał rano, umył zęby, zjadł śniadanie, ubrał buty i postanowił wyjść na spacer. W jego trakcie rozmyślał dużo o przyszłości. Różne myśli kłębiły mu się w głowie. "Mam już dość tej popularności, jakże męczace jest to wytykanie mnie palcami na ulicy, męczą mnie prośby o złożenie autografu na zdjęciach Portman, wkurza mnie, że prawie każdy film adresowany do dwudziestolatków ma jakąś naszą piosenkę na ścieżce albo chociaż plakat z Chutes Too Narrow w którejś ze scen. Co zrobić? Jak wyrwać się z tego przeklętego indie-kręgu? Jak sprawić, by wszyscy o nas zapomnieli? Kasy już nie potrzebuję, jedyne czego chcę to święty spokój, niech ten Pitchfork w końcu przestanie o nas pisać. Co tu począć? Wiem! Spróbujemy nagrać z chłopakami nudną płytę! To nie może być trudne, prawda?". I jak pomyślał, tak zrobił. Gdyby nie "Australia" cel zostałby osiągnięty w stu procentach, a tak było blisko, lecz przebłyski dawnego wymiatania się tu również gdzieniegdzie zaplątały. Poza tym, jak się już domyśliliście, nuuuuuuuda.

Tomasz Waśko    
22 marca 2007
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: Azja
Rekapitulacja 2018: Indie