RECENZJE

Richard Davis
Details

2005, Kitty-Yo 6.1

Inspiracja Talk Talk głównie sprawia wrażenie wyobrażenia kawy ze śmietanką bez śmietanki. Kurwy ze śmietanką. Tak, że na przykład Colour Of Spring to zbiór piosenek. Richard natomiast ani nie jest Hollisem, ani nie chce zbytnio poza linearne uwarunkowania house'owych klimatów wychodzić – powtarzalność fraz jest tu naj. Takt jest ("minimal" niż "micro")-house, struktury tła są synth-pop, wokal natomiast melancholiczny germański IDMowiec ("z pochodzenia Anglik, który od końca lat 90-tych mieszka w Berlinie"). I znalazł przestrzeni na tyle, żeby pomieścić plamy (bardzo rozmyte, Tak Tak) spod klawiszy, smyki rzewne czasem, i bicikbiciiiik. Postanowił również wokal swój wyeksponować, wyklarować, zintensyfikować inkluzywność linii. Tu odsyłacz do Eno, ówdzie do TT, a tam sztywne ramy podstaw geometrii niemieckich elektroników. Kompozycyjnie rzecz dobra, wewnętrzną sprzecznością jest powolne dążenie do formatu piosenki, zatrzymywane lub relegowane na dalszy plan przez schematy repetycji, pomagających wyryć w nerwikach zapętlone pętelki motywów, plamek, mrugnięć, arpeggiowych przebłysków, których korzeń inspiracyjny pamięta jeszcze odległe czasy, kiedy szczytowym osiągnięciem inwencji twórczej w dziedzinie masowej rozrywki były magiczne pigułki i miarowa oraz zachowawcza praca na syntezatorach. Choć jest to wciąż współczesny house, powiadam.

Mateusz Jędras    
21 listopada 2005
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: Azja
Rekapitulacja 2018: Indie