RECENZJE

R. Kelly
TP.3 Reloaded

2005, Jive 6.7

Więc chciałbym napisać trochę o tej nowej płytce Ara Keli, ale nie mam pojęcia od czego zacząć. To udręka.

Ok wiem. Zacznijmy od rysu biograficznego. Od przedstawienia postaci.

Ok.

R. Kelly to 36-letni erotoman, oskarżany wielokrotnie o molestowanie nieletnich dziewczynek, choć nie wiem nic więcej na ten temat. "Daj spokój ja tam wolę jakieś młode z podstawówki". Gość miał wiele procesów, ale czy zapadły jakieś obarczające go winą wyroki, have no idea.

Czy taki wstęp do zagadnienia wystarcza?

(Co za nudy.)

Ok fakty. FAKTY. R. Kelly to 36-letni wokalista i producent r&b. W przeszłości, współpracował przy kawałkach Aaliyah, Jacko i... Celine Dion. (Bez kitu.) Miał też major hit do filmu Kosmiczny Mecz z Królikiem Bugsem i Michaelem Jordanem w rolach głównych. I z dychę longplejów, w tym również sygnowanych ze swoją grupą Public Announcement. Mocarny dorobek! Aha, i gwałcił piętnastolatki.

Większość albumów Kelly nagrał dla wytwórni Jive, jednego z moich ulubionych labeli w dzisiejszym popie. Mają Britney i Justina.

Dobra, dosyć owijania w bawełnę – TP.3 Reloaded jest płytą w całości o seksie. Każdy bez wyjątku numer odnosi się do najprzyjemniejszej czynności w życiu. Kels rozpatruje różne opcje pi****enia – w kuchni ("Sex In The Kitchen"), "na automatycznego pilota" ("Remote Control"), w klozecie ("Trapped In The Closet"). (Lol.) Zna także przyjemność oglądania w łóżku swojej panny ubranej w jego t-shirt ("Put My T-Shirt On"). Też to lubię.

(Wspomnieć o Let's Get It On. Btw Mike wróciłem sobie do Let's Get It On. Ta. Tytułowy, to dobre. A właśnie, tylko ja zauważyłem sample z 6 kawałka w "Spaceship" Kanyego? Nie dziwne skoro "She wants some Marvin Gaye, some Luther Wandross". Czy już mówiłem o tym?)

Ok, nie ma problemu! Recka o seksie? To moja specjalność! Mógłbym zacząć jakoś tak:

"Już wcześniej zaplanowałem ten wieczór starannie. Pomyślałem, że przy najbliższej wspólnie spędzonej nocy posłuchamy sobie Kelly'ego. Gdy wreszcie nadeszła, dyskretnie uruchomiłem odtwarzacz i włączyłem przyciemnione, błękitne światło. Klaszczący bit openera pasuje idealnie do ruchu jej bioder..."

Niestety nie przez wszystkich jest ta estetyka writerska lubiana. Dlaczego? Cóż, co za dużo to niezdrowo.

Muzyka? "Happy Summertime" to jeden ze słonecznych szlagierów. Normalnie poczułem ostatni podryg lata, w sensie flava erotyczny chill. Snoop nawija gościnnie ponad mokrym melanżem ciepłego keyboardu i punktującym digi-basem. Snoop ostatnio zamienia w złoto wszystko czego się dotknie, zauważyliście? "Happy Summertime" brzmi jak standardowy stunner z R&G: The Masterpiece.

Szczyt emocjonalny albumu to duet z kremem Nivea, "Touchin'". Kels prosi Niveę, żeby tym razem zrobić to inaczej. Jak? A żeby Nivea do niego śpiewała "w trakcie". Podczas zbudowanego według typowej receptury dialogu dziewczyny i chłopaka "w trakcie" dochodzi do tak celnych (i realnych, sami przyznajcie) spostrzeżeń, jak "wszyscy poszli, możesz być głośno" albo "dotykaj mnie, dotykaj, nie przestawaj". Oczywiście, panienka ma zamiar dojść do "najlepszego seksu w historii", a koleś będzie krzyczał jej imię. Cool. Ale chodzi o to że ten kawałek *przekonuje*, że jakby w swojej kategorii jest zrealizowany w pełni.

Inne moje ulubione fragmenty to "Sex In The Kitchen", "Put My T-Shirt On", "Kickin' It With Your Girlfriend". Śpiewając o seksie, Kels zdecydowanie najlepiej czuje się w atłasowych podkładach i zmysłowych croonach. Wtedy ujawnia swą największą, obezwładniającą broń: uzależniającą delikatność soulowej ballady z wypolerowanym soundem. Zapominając o groteskowo fatalnej okładce, wyszedłby mu majstersztyk, gdyby tylko R. uciął zamykającą tracklistę, pięcioczęściową, nudną jak flaki z olejem suitę "Trapped In The Closet", a z pozostałych utworów zostawił 70% tych najłagodniejszych. A, i gdyby nie molestował młodych dup z 2C.

Cholera, spoglądając w górę widzę nieudolność i meta-banał. Nie ma w tym kraju zwyczaju pisania ciekawych recek. Potrzebne są recki.org.

Borys Dejnarowicz    
21 września 2005
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: Azja
Rekapitulacja 2018: Indie