RECENZJE

Q And Not U
Power

2004, Dischord 5.5

Album Power Q And Not U jest jednym z tych pozornie całkowicie niepotrzebnych, jakich tysiące wydaje się na świecie. Dopiero dalszy rzut ucha w głąb przemyślanych, post-punkowych struktur pozwala wywnioskować, że zalicza się raczej do grupy płyt, jakich labele rzucają nam zaledwie setki. To krążek z zawartością generalnie bardzo równą, może za wyjątkiem openera "Wonderful People", który rozwala bliżej nieokreślonym, optymistycznym vibem na wysokości (mimo wszystko wątpliwej klasy, tylko że timbre kolesia wynosi to na rejony subtelnych doznań) wersów "Wonderful people / I wonder if they'll show me wonderful secrets / And never leave me lonely" (wokal nazwany przeze mnie na potrzeby tekstu "wokalem pierwszym", który notabene chyba śpiewał kiedyś w cover-bandzie Jamiroquai, przez chwilę) i kilka sekund bezpośrednio po tym momencie, gdzie wbija się wokal numer dwa (jak jakiś nieokrzesany Britol, choć przecież jesteśmy bardzo w Stanach). Kawałek jest więc tym, co kiedyś w miesięcznikach komputerowych określało się przymiotnikiem "miodny" (to były czasy, mimo że samo określenie do urodziwych nie należy) i podczas trwania całej płyty nie uświadczymy już niczego o podobnym potencjale, ani *aż tak* pierdzącego rozmytym funkiem basu.

Bo dalej d-punkowe aranżacje, przywoływanie ducha !!! i wszystkiego tego, co popularne w niezal-światku środka pierwszej dekady XXI wieku. I Beck, mhm. Odelayowy, gęsty Beck w utworze drugim ("7 Daughters"). A także Pretty Girls Make Graves w wersji super-menthol-light w utworze trzecim ("L.A.X."). Nic nie poradzę. Starają się chłopaki urozmaicać popowe utworki jakimiś "flecikami" (bo jest kilka spokojniejszych momentów, to znowu nie tak, że cały czas ostry pop z melodiami podpartymi cięciami gitar i tanecznymi drumami), starają się budować jako-taką dramaturgię, angażować się w wokale, dodawać syntetyczny bit ("Beautiful Beats"), ale chyba troszkę zabrakło potencjału songwriterskiego. Jednakowoż przesłanki do osądzenia ich o posiadanie pewnych pokładów charyzmy są, więc nic nie wymyślę i tak zostawiam, z tymi ich precyzyjnie wcinającymi się akordami.

Mateusz Jędras    
9 marca 2005
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: Azja
Rekapitulacja 2018: Indie