RECENZJE

Praktik
Dobra Częstotliwość

2004, Embargo Nagrania 5.9

Oczekując na nowy album Pezeta (po wyczerpującej emocjonalnie, odważnej, biograficznej Muzyce Poważnej, gdzie "powiedział już wszystko na tamte tematy" musiał troszkę odreagować i szykuje się kawał pogodnego bansu, cool) odwiedźmy dziś follow-upa Praktika, gdzie najlepszy polski MC dwukrotnie wziął mica w swoje ręce. A pisać jest o czym, jak mało kiedy w tym kraju, bo Jakub Nowak, jak mało kto, łączy w swoich bitach jazzowe wyrafinowanie, 2-stepową rytmikę, spoko sample i luzujący, chilloutowy feeling.

Kołyszące podobnie jak kawałki z IQ (wtedy jeszcze jako Dizkret Praktik) tracki z Dobrej Częstotliwości składają cię na cholernie zaraźliwą, chwytliwą dawkę bangerów przeplatanych urokliwymi, kojącymi instrumentalnymi popisami jazzmanów, wśród których pojawił się nawet Michał Urbaniak. Obok wspomnianego, niewątpliwego talentu Praktika, głównym atutem wydawnictwa jest na pewno zajebisty dobór gości, którzy idealnie odnaleźli się w akompaniamencie podsuniętych bitów. Nawet niejaka Lilu w "Mamy Tu Co Robić" wypada poprawnie, chociaż kawałek ten, analogicznie do "Emilia Chce Spać" z debiutu Łony wydaje się być najnudniejszym w zestawie. (Kto mi powie, dlaczego polskie raperki tak strasznie starają się odkrywać w sobie jakieś soulowe, czarne pokłady, zamiast spróbować czegoś bardziej swojskiego? A może to tylko ja nie łapie pozytywów takiego flow, przez co jawi mi się jako wysilone zawodzenie i na dłuższą metę nudzi.)

Obok "Biznesu" i "Kilku Lat Później" mój el favoritto – kurewsko kołyszący "Czy Ty Też...?" rozpierdala pozytywną energią, a drecholskie głosy Fostera i Erosa zapadają pod czachę na dłużej. W sumie to singlowy (chyba, bo na stronie teledysk da się ściągnąć) "Jestem Tu" z Headnodsami (Dizkret / Piotrek Pacak) też zadziwia gracją, zwłaszcza w kontekście podjętego tematu. Miodzio.

Gdyby poszukać odniesień twórczości Warszawiaka do kolegów z krajowej sceny, to można zauważyć, że powiedzmy taki, wyjątkowo solidny, Album Producencki Emadego cierpi na niedostatek tak nośnych hooków, tak spójnej klimy, tak wyrównanych kompozycji, tak wyważonych, lekkostrawnych tekstów, tak znakomicie, tak dobranych, tak featuringów. Tak zajebista jest to płytka.

Jacek Kinowski    
25 kwietnia 2005
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: Azja
Rekapitulacja 2018: Indie