RECENZJE

Pogodno
Sejtenik Miuzik & Romantik Loff

2001, Noff 5.4

Ej, tego się nie spodziewałem! Hype działa w Polsce tak samo, jak gdzie indziej! To ci dopiero. Pewne autorytety publicznie chwalą Pogodno, namawiają do kupienia ich płyty. W środowiskach alternatywnych trudno teraz o bardziej "topowy" zespół, niż Pogodno. W radiu niezależnym (jeszcze istnieje takie?) króluje kto – Pogodno. Otworzysz konserwę – Pogodno. No, może przesadzam, ale właśnie bierze się to stąd, że sam nie lubię przesady. Wiele nakłamano o tej, skądinąd całkiem miłej kapelce. Wnerwia mnie, jak czytam, że Pogodno to polski post-rock. Nie mamy w Polsce post-rocka! Mamy Ewę Braun, oto co mamy! (Pomijając oczywiście "artystów niszowych", ale wiecie, ja sobie w domku też nagrywam post-rock.)

Nie, żebym miał coś do samego zespołu. Jak mówię, muzyka Pogodno jest przyjemna i wartościowa, cieszę się, że grupa wydaje solidne krążki, jak swój drugi, Sejtenik Miuzik & Romantik Loff (co za tytuł, heh). Tylko, że muszę wam rozjaśnić obraz. Pogodno grają rocka, grają fajową, transową, przestrzenną jazdę, zbudowaną na wielokrotnie powtarzanych riffach basu i gitary. Nagrali nawet w takim stylu całkiem superoski singielek, "Pani W Obuwniczym". Na płycie wyróżniają się oprócz niego takie numery, jak "Kot (Szybki) + Lot Kot", "Dabus", czy "Lusterko". I muszę szczerze zaznaczyć: w istocie, są to rzeczy bardzo orzeźwiające.

Problem pojawia się na etapie rozebrania tej gęstej fakturki na części pierwsze, po piątym chyba przesłuchaniu. Tak, nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Energia nie jest wcale powalająca, to, że grają szybko, o niczym nie świadczy. Nie są opętani, natchnieni. Porównania ze Statkiem Kosmicznym zupełnie do mnie nie przemawiają, jak i mówienie o śladach Nirvany, których po prostu nie ma. Zbyt podobnie wszystko brzmi do siebie, żeby się zachwycać. No i teksty. "Lato, żeby spać to dobra pora, ty mi znowu śnisz się goła". To fragment "Wieży", czemu tak bliski disco-polowej awangardzie? I dalej: "Ty się o mnie oprzyj, ja na ciebie wejdę". No panowie, co jest? Na koniec: ciężko uznać Pogodno za jakieś zjawisko, jeśli posłuchać piosenki pod tytułem "3 Chłopców". Nagle okazuje się, że mamy do czynienia ze starą, dobrą pseudo-alternatywą. Och, jak my ją uwielbiamy. Dlatego ta recenzja i ocena są takie, jakie są.

Borys Dejnarowicz    
7 maja 2002
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: R.I.P.
Rekapitulacja 2018: Azja