RECENZJE

Panthers
Let's Get Serious (EP)

2003, Dim Mak 6.8

Are You Down?, debiutancki album zespołu tworzonego przez muzyków Orchid, Red Scare oraz Turin Machine nie wzbudził specjalnego krytycznego uznania, zbierając praktycznie same neutralne lub negatywne recenzje, pastwiące się nad brakiem kreatywności, wtórnością i pseudo-intelektualnym przekazem na najniższym poziomie. Po roku, w okresie największej punkowej krzątaniny od lat, Panthers zdecydowali się na wydanie kilkunastominutowej EP-ki w ramach ukazania czego powinniśmy spodziewać się od następcy oraz powodując, że ktoś w ogóle będzie na drugi krążek oczekiwał.

Nie mam pojęcia czy ta płytka to przejaw koniunkturalizmu (kapela pochodzi z Nowego Jorku) i szczerze powiedziawszy nie do końca mnie ten problem pochłania. Niedawno po raz pierwszy w życiu skakałem na koncercie, moja przygoda z Giulianim przerodziła się w cotygodniowy rytuał, od ponad roku regularnie sięgam po Gotham!, a wczoraj odkrywałem drugie dno w nie wybijającym się z dance-punkowej masy Mnml S Prcss. Co by nie powiedzieć o zawodzie pełnowymiarowym Yeah Yeah Yeahs, Fever To Tell to mimo wszystko dobra płyta; nawet garażowe overhajpy ze Strokes i White Stripes na czele mają w sobie coś sympatycznego. Porównajcie jakość obecnych równoległych zjawisk amerykańskich z tym, co działo się w temacie popularnej muzyki rockowej w dekadzie wcześniejszej.

- I teraz jesteście wy. Wy reprezentujecie coś, co gdy pytałem się o opinię moich kolegów z pracy, oni mówili: "Słuchaj, to jest jakiś MC5, to jest jakiś dram'en'baeaajs".
- No nieee, nie, ń do końca.
- Sory, sory. Ale zgodzicie się chyba, że inspirujecie się MC5?
- No ok, można powiedzieć, że to jest bounce. Jeżeli Mooney Suzuki wydaje ci się zbyt tradycyjne, zmurszałe, stonesowskie, my oferujemy większy wykop, gitarowy gąszcz i post-punkowe struktury. Niewprawne ucho może odnieść wrażenie, że zamierzeniem była forma burdelu, ale to tylko zewnętrzne oblicze. Z pozornie chaotycznego nawarstwienia przebijają godziny spędzone nad harmoniami, urozmaicaniem, szatkowaniem kompozycji.

- Witamy w płogłamie "Piątka U Semki".
- Hi, this is...
- Jayson
- Jeff
- Geoff
- Kip
- And Justin. You are watching "Piątka U Semki"
- Bałdzo podoba mi się wasza EP-ka. Głatuluję tak udanego kłążka. Ze względu na chałakteł wydawnictwa łozum podpowiada analogię z Łome Les Savy Fav, jednak wy zdajecie się penetłować nieco inne obszały post-punkowego rzemiosła, niepławdaż? Wy skłaniacie się do waszyngtońskiego hałdcołe'u, czełpiąc ponadto z brzmienia z okresu płe-punkowego. To bałdzo ciekawe, ja uważam. Jest jakaś nieopisywalna i nieprzekazywalna jędłność kompozycji Let's Get Sełious – żarzące gitały, kilkusztachetowe konstłukcje, kanciaste gałażowe kanonady przemieszane z epileptycznym nowofalowym szałpaniem. "Thank Me With Youł Hands" kojarzy się z Pleasułe Fołeveł, z tym, że tłop ten nie jest później właściwy. "Post-Fascist Fantasies" na przykład, to łewelacyjna ekstatyczna jazda, a "Sexist Not Sexy" epicka kaskada ujawniająca wpływy Fugazi.

I spława często połuszana: przekaz. W kontekście debiutu pojawiały się zarzuty o płytkość waszych intelektualnych aspiłacji, tełaz ja wcale tego nie dostrzegam. Nie widzę tu łatwych haseł w łodzaju "płecz z tełłołem", czy odniesień do Wołld Tłade Centeł. To natułalne, że jako byli członkowie Ołchid nie przestawicie się nagle na śpiewanie o owłosieniu nogi wokalisty, złesztą w przypadku tej EP-ki teksty schodzą na długi plan. Z wielką nieciełpliwością czekam na wasz kolejny album, jeżeli zaledwie pięć utwołów nie jest łatwo ogarnąć, longplej może nastłęczyć wiele pozytywnych problemów.

Michał Zagroba    
14 października 2003
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: Azja
Rekapitulacja 2018: Indie