RECENZJE

No Joy
Wait To Pleasure

2013, Mexican Summer 6.6

Czy też doszliście do wniosków, że jednym z najgorszych sposobów rekomendowania nowego zespołu jest wymawianie słowa shoegaze? Zbyt banalnie przeżyłem te wszystkie zespoły od A Place To Burry Strangers, przez Singapore Sling, Ringo Deathstarr czy ostatnio Horrors. Szorowanie strun, delaye, pogłosy, budowanie ścian dźwięku (please...) – w 2013 r. ekscytują mniej więcej jak post-rockowe crescendo. Albo macie w dyskografii Loveless, Souvlaki czy inne Nowhere i was wysłucham, albo nara. Shoegaze to mała wyspa kilku nieśmiertelnych gigantów. Nawet najlepiej według mnie radzący sobie ze spuścizną MBV Serena Maneesh zagościli w moim odtwarzaczu nie więcej niż pięć razy – to są ciężkie warunki do rozgrywania zawodów.

Nie inaczej jest z dziewczynami z No Joy. Wydany na otwarcie dekady Ghost Blonde zasłużył sobie na te wszystkie dobre recenzje, ale po trzech latach ostało mi się wspomnienie solidnego chleba razowego. Za rok zaś nie będę pewnie rozróżniał który numer pojawił się na której płycie tego kanadyjskiego duetu. Mimo wszystko Laura Lloyd i Jasmine White-Glutz (tym razem już nie korespondencyjnie na linii Los Angeles-Montreal, lecz wspólnie w Kanadzie) na Wait To Pleasure upchnęły lepszy materiał. Nierozbudowane zanadto, singlowo-krótkie kompozycje następują po sobie swobodnie tworzac wrażenie komfortowego przelotu bez turbulencji. Płytka frunie sobie nad krainami dream popu Cocteau Twins ("Lunar Phobia"), noise popu Disco Inferno ("Pleasure"), namierzając po drodze witch house’owe indie a la Purity Ring ("Blue Neck Riviera").

Właśnie te reminiscencje sprawiają, że album jest taki cieplutki i jakby oswojony - nie ma co liczyć na przeżycia graniczne i inne ekstrema. Warto słuchać w pościeli, daleko od miejskiego hałasu przebijającego się przez najszczelniejsze słuchawki. Jest tu trochę potencjału do rozkoszowania się dźwiękiem, nawet jeśli znamy już każdy z nich i każdą sekwencję już gdzieś słyszeliśmy. Nie tylko jednak dla przypomnienia sobie o innych zacnych zespołach warto tej płytki posłuchać, a jeśli wasza odpowiedź na postawione w pierwszym zdaniu pytanie jest przecząca, to posłuchać musicie tym bardziej.

Michał Hantke    
21 sierpnia 2013
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: Azja
Rekapitulacja 2018: Indie