RECENZJE

Nicolay & Kay
Time: Line

2008, Nicolay Music 7.1

Koniec tych wakacji, pora wrócić do gry i to najlepiej z przytupem. Niestety jestem zbyt zblazowany, żeby pisać po bożemu i z kilkoma akapitami, w związku z tym zmierzycie się dziś z tekstem konceptualnym, o pretensjonalnym rodowodzie. No nie patrzcie się tak na mnie to oni zaczęli tj. autorzy Time:Line po raz kolejny wykorzystując zgrany do bólu motyw kroniki życia. Dość tego bezproduktywnego walenia w klawisze, pora zaprezentować wyniki ankiety. Pytania były tylko dwa, więc chętnych nie brakowało.

Pytanie nr 1:
Twoja ulubiona płyta rap to ... ? Wymień i uzasadnij swój wybór
Pytanie nr 2:
Co sądzisz o efektach kolaboracji Nicolaya i Kaya? Odpowiedz najlepiej jednym zdaniem

Antek (5 lat, przedszkolak)
1: Fisz/Emade: Piątek 13, bo śpiewam w ''Jesteście Gotowi''.
2: Ja nie rozumiem cio ten Pan mówi, ale i tak daje jadę ziomek, chyba go lubię. Podkłady jak z mojego ostatniego snu o duziej plaży i beźzębnym rekinie lulojadzie, a może to był delfinek.

Irenka (10 lat, uczennica)
1: Kaliber 44: Księga Tajemnicza. Prolog, bo taki zagadkowy i przerażający albumik, kiedyś to nawet z koleżankami wywoływałyśmy przy nim duchy.
2: Dlaczego mi Pan daje takie płyty? Wie Pan jaką dostałam burę od Mamy za to, że przyjmuję prezenty od obcych redaktorów z Porcys? Gdyby jeszcze ten krążek był tego wart, w zasadzie to tylko ostatni numer mi się podoba, ten z duchami, nawet sobie go zgrałam na i-poda, nie obrazi się Pan?

Szymon (14 lat, gimnazjalista)
1: Pezet: Muzyka Rozrywkowa, za odważne, nihilistyczne teksty i za niesamowite ''Gdyby Miało Nie Być Jutra''
2: Brakuje mi tu zadziorności, jakiegoś zęba (a ''Grand Theft Auto''? - przyp. WS), wszystko jakieś takie cukierkowe, czasem bity, zwłaszcza te metaliczne klawiszowe pasaże tam, przypominają mi Noona z Muzyki Poważnej'. Producent widać, że poszukuje, że stara się być nieszablonowy, ale ten raper słabawy, nie poleci na niego żadna siksa w tipsach, if you know what i mean, zią.

Marek (19 lat, maturzysta)
1: Jay-Z: The Blueprint, bo to najlepszy rap, czaisz?
2: Ocb w ogóle, ten frajer Kay małpuję Hovę, wstyd kurwa, wstyd. No i jeszcze, że znowu koncept album od kołyski aż po grób, how laaame. Biggie przecie zamknął już ten temat, lata temu. Co to za jebana fototapeta.

Witek (23 lata, student Politologii)
1: Łona Absurd I Nonsens, za ośmieszenie idei IV RP i kaczorów.
2: Super Partia Kurwo, Obama byłby dumny. To jest właśnie to czego szukam w rapie, różnorodność, ukojenie, otwarta głowa bitmajkera. Nicolay to jest mózg, ta wielopłaszczyznowość podkładów, erudycja tego kolesia. J Dilla Changed My Life.

Iwona (26 lat, copywriterka)
1: 2Pac: Me Against the World, za wszystko, za genialne teksty zatopione w metafizycznych podkładach i ciarki na wejściu.
2: Nicolay jest panem tej gry, niedługo wszyscy będą się o niego zabijać, tylko on może uratować wijący się w konwulsjach rap. Niestety Kay nie jest i pewnie nigdy nie będzie drugim Jay-Z, niemniej koleś zapodaje ujmujący naiwnością storytelling i jest w tym autentyczny. Dla mnie Time:Line to sprawy ósemkowe, gdyby nie ten jamajski ''Gunshot''.

Andrzej (33 lata, bezrobotny ojciec)
1: Nagły Atak Spawacza: Brat Juzef, bo oni wiedzą czym jest brak perspektyw i frustracja.
2: Kurwa, co mi Pan tu za głodne kawałki sprzedaje no, ja tu nie mam do chuja za co dzieci wykarmić, a Pan mi wyjeżdża z jakimiś gibającymi się murzynami (Nicolay jest białym holendrem – przyp. WS). Panie, wstydu Pan nie masz, jak ten wasz jebany Tusek. Mi kurwa pracy trzeba, a nie takich chuja wartych popierdółek.

Jan (46 lat, windykator)
1: Afro Kolektyw:Połącz Kropki, bo to prezent od mojej kochanki, młodej i pięknej, wie Pan od mojej DWUDZIESTOLETNIEJ lasencji.
2: Ja tam się nie znam na tym waszym rapie, wolę takie bardziej grunge'owe, korzenne granie, Pearl Jamy jakieś, Soundgardeny, czasem Dulliego lubię też posłuchać. Ale mojej Moniczce się podoba, mówi, że romantyczne, bajkowe podkłady, no i wie Pan co? Coś w tym jest. Powiem Panu w sekrecie, że moja jędrna, młoda królewna to nawet czyta ten wasz Procys.

Mietek (56 lata, były górnik)
1: Snoop Doggy Dogg: Doggystyle, bo dodaje mojemu szaremu życiu kolorytu, przy niej najlepiej przepuszcza mi się frut z odprawy od tej złodziejskiej kopalni.
2: To nie jest płyta dla mnie, bo wie Pan, ja lubię głównie imprezowe kawałki, a tu jakieś reminiscencje, skomplikowane bity, dobrze mówię? Ale np. takie ''As The Wheel Turns'' to lubię słuchać przy goleniu, albo po grubej bibce, kojące granie.

Jadwiga (70 lat, emerytowana telegrafistka)
1: Płyty to raczej nie wymienię, ale doceniam taki ładny, zabawny utwór ''Nie Słuchać Przed 2050 r.'', co mi kiedyś puścił wnuczek.
2: Niestety, nie mogłam odtworzyć tego Time:Line, bo w domu mam tylko stary kaseciak firmy Unitra, na którym mój maż nieboszczyk puszczał mi dzień w dzień Laskowika. Ale po okładce na której widnieje piękna, młoda kobieta wnioskuję, że ta płyta tętni radością życia, optymizmem. Jak to się mówi, młodzież musi się wyszumieć drogi Panie.




Pozdrowienia dla nieodżałowanej Chairman.

Wojciech Sawicki    
14 lutego 2009
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: Indie
Car Seat HeadrestTwin Fantasy