RECENZJE

Nautic
Navy Blue (EP)

2014, Deek 7.5

Groves, Zogson, Jenkins. Dowód na to, że wyników współpracy trojga ludzi nie da się przewidzieć na podstawie prostego zsumowania ich talentów. O twórczej niezależności świadczą solowe projekty artystów – EP-ka Thinking About Thinking Laury Groves, działania Nathana Jenkinsa jako Bullion i Tica Zogsona jako Young Turks. Ci troje mimo wszystko potrafią się dogadać, a im dłużej się znają, tym lepiej im wychodzi muzyczna symbioza. Pierwsze utrwalone na wydawnictwie ślady istnienia Nautic pochodzą z grudnia 2012, ale dopiero lipcowy reunion ukazuje ich potencjał.

Chociaż "Lay Back" nie jest kawałkiem najbardziej reprezentatywnym dla Nautic, bo jego wokalna ozdoba, Laura Coulson, jest jedynie gościem, to chyba właśnie od niego dobrze jest zacząć odsłuch. Klimat późnego popołudnia nad morzem, pogodnego dystansowania się od rzeczywistości i godzenia się z nią udziela się w mgnieniu oka, leniwy bas odpręża i koi, a mantrowe "make it work" nastraja pozytywnie do dalszego ciągu wydawnictwa. "Freedom Of The Floor" przynosi małe rozczarowanie wszystkim poza mostkami, bo środek ciężkości niebezpiecznie przenosi się na wokal, którego potencjał i tak nie zostaje w pełni wykorzystany. Snujące się balladą "Navy Blue" stawia na bardziej wytrawną linię melodyczną; uwielbiam te meandry klarnetu i przejście do refrenu. Głosem Laury Groves najbardziej pozwala się jednak delektować otwierające "Show", utrzymane w wieczornym klimacie, który kojarzy mi się z Night Drive Chromatics. Podobno przedsięwzięcie popiera Sean Nicholas Savage, a i Erykah Badu nie powstydziłaby się takiego supportu.

Klasę Nautic słychać nie tylko na świeżej EP-ce. W listopadzie zeszłego roku DEEK Recordings złożyło z paru odgrzanych przez siebie kotletów płytę Pun For Cover, na której Nautic proponuje "Lover, Won’t You Throw Me A Line" Lindy Thompson. Gdyby ktoś mi skasował wszystkie pozostałe utwory, nawet bym nie zauważyła. Oryginał kawałka, dużo mniej dynamiczny i zmysłowy, też mógłby właściwie nie istnieć.

Groves, Zogson i Jenkins nie tylko umieją wspólnie grać. Ich współpraca przynosi wartość dodaną, a płytowego efektu tej współpracy nie powstydziłabym się na swojej półce nie tylko w domku letniskowym, ale i w regularnym domu, bo przewiduję czterosezonowe powroty do nich z częstotliwością, która naznaczy statystyki Last.fm. 

Monika Riegel    
20 września 2014
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: Indie
Car Seat HeadrestTwin Fantasy