RECENZJE

Maspyke
Static

2005, Bukarance 6.9

Nie mam nic interesującego do opowiedzenia. Goście roztapiają jazzowe sample, wplatają jakieś własne melodyjki, w sumie analogicznie to wygląda u Commona. Znać błogi brak spinki i lekką rękę do majstrowania bitów, dobieranych barwami według nastrojów, zawsze fajnie zrealizowanych – nigdy na zasadzie wklejania gotowców. Słyszeliśmy to wszystko: w produkcji Madliba, w feelingu miękkich soul-hopowych wydawnictw, w undergroundowych rymowaniach "z duszą" i w zjaranych bałnsach. Monotonne, może, ale nie-dobrej minuty tu słuchaczu nie zastaniesz i ogółem zajebiście jest. Po drugie, zdaje mi się Static bliższe suity, niż płytki polegającej na osobnych trackach w podobnym stylu (jak Foreign Exchange). Tak rozłożyć się pod wieczór na dużym wygodnym fotelu, a ręka sama nie wędruje w kierunku przycisku "stop". Obezwładnia oraz zaraża rozleniwieniem, dlatego więcej nic nie napisze, bo się klimat zepsuje.

Michał Zagroba    
28 grudnia 2005
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: R.I.P.
Rekapitulacja 2018: Azja