RECENZJE

Made Out Of Babies
Ruiner

2008, The End 1.2

Czytanie o tym do jakich nurtów nawiązuje trzeci album Nowojorczyków jest budujące. Dobrze, wiedzieć, że społeczeństwo kojarzy post-hardcore, słyszało o noise rocku, przyswoiło sobie post-metal i w ogóle świetnie się bawi deklinując Jesus Lizard na wszystkie sposoby. Czyli, że kto ma rację w końcu? "No, no, no, no, no, no, no / No, yes, no, yes, no, yes, no / No, yes, no, yes, no / Nobody!"

"Well, he's not like we are, see he drinks his Jack straight / And he sleeps with his wife and he pays his whores."

Bardziej fake niż Fake Train i mniej true niż In The Absence Of Truth. W barwach wytwórni, która w swych znamienitych szeregach ma zwycięzców Eurowizji z 2006 roku. Groźnie, prawda? Oto całe Made Out Of Babies! Długie, walcowate kompozycje, niemiłosiernie wałkujące te same, ociężałe riffy. Perkusista o inwencji zaspanego motorniczego. No i wokalistka, o nią tu ponoć chodzi najbardziej. Bo to jest takie Christmas (and) tree. Haha. A Guano Apes słyszeliście kiedyś?

"You' re too busy spittin' out mouthwash, / too busy spittin' out your own voice."

Chroniczny brak dobrych melodii i przewidywalność i odnoszę wrażenie, że Made Out Of Babies chcą coś ugrać tym, że laska na wokalu symultanicznie krzyczy, śpiewa i zawodzi. I to zawodzi rzeczywiście. Od porównań post-hardcorowych, odchodzę na rzecz Neurot Records czy Hydra Head. Ci bowiem, którzy mają trochę szacunku dla Fugazi, Drive Like Jehu czy Jawbox, lecz również słabość do krzyczących dziewcząt, szukają wyjścia z opresji w tej właśnie uliczce.

"Do you ever get that feeling that you're sinking ? / I do."

Me too, Mr Turner. Jasne i nie tylko dlatego, że jestem z Kłodzka, ale te gitarowe pasaże na Oceanic, super. Isis niewątpliwie wyróżniała umiejętność odnalezienia się pomiędzy nastrojowym, przestrzennym graniem a przygniatającymi sludgowymi riffami. Made Out Of Babies są bardziej nigdzie. Jednowarstwowe, ubogie kompozycje rozwleczone w czasie tylko po to, aby zasłużyć na "post", zasługują wyłącznie na "nu".

"Fucked Up, Got Ambushed, Zipped In."

Jan Błaszczak    
20 października 2008
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: Azja
Rekapitulacja 2018: Indie