RECENZJE

Karate
Pockets

2004, Southern 6.7

"Imagine yourself young / With pockets full of water". Geoff Farina wydaje się pisać zawsze jedną i tę samą piosenkę. Jego kolejne songi, choć wyrastające z korzeni tak post-rockowych, hardcore'owych, jak i singerwriterskich, oferują po prostu wariacje na jednym, konsekwentnie eksploatowanym modelu. Lecz koleś ma szczęście, bo model ów jakoś szczególnie mi odpowiada. To przeważnie melancholijna ballada w lekko-pół-średnim tempie, utkana czule z wiązek gitarowych strumyków i podszytej luźnym rytmem sekcji, ziejąca permanentnym dołem i wydobywająca z jego dna zaciśniętą frustrację, ale kończąca przeważnie rezygnacją i przybiciem, a zwieńczona jeszcze zwykle puentą w postaci smutnego, acz atrakcyjnego na własnych prawach sola gitarowego lidera. I czy dostajemy rozmyte, nieco unfocused plumkanie The Bed Is In The Ocean, czy odwrotnie, kanciaste, w porywach bliskie ekscytującego popu konstrukcje z mojej ulubionej In Place Of Real Insight, to wątek przewodni się zupełnie nie zmienia. I z najnowszą propozycją, Pockets, sprawy mają się tradycyjnie dobrze, bo nie dość, iż materiał typowo trzyma pion, to w dodatku kilka momentów sięga do "swingujących" podstaw, co owocuje podskórnym groovem. Bardziej niechlujny i olewajski niż harcmistrz Jeff Parker u zbliżonej nastrojem Azity, Farina wycina opór soczyste solóweczki w "With Age" lub "Tow Truck". Plus, Geoff to multitalented guy, gdyż ma też, jako mężczyzna dojrzały i po przejściach, coś ciekawego do opowiedzenia w tekstach. Chwilami niezły z niego "sadcorowiec", uh, natomiast potrafi również politykować ostro i z gracją (weźcie przebojowy highlight "Tow Truck", fajowa narracja o tym, że generalnie mogą mnie oni moja kochana W DUPĘ pocałować). Pockets jest rodzajem płyty, jakie powinni nagrywać artyści ze sporym dorobkiem, ale im się nie udaje, bo brak im spójności, charakteru bądź uczucia. Jest delikatna, subtelna i mimowolnie uspokajająca. Jest chill-outowa i na swój sposób pogodna, a niby gęsta i nerwowa. Moja mama słucha jej w samochodzie, skanapkowanej między Clientele, Carole King i Steviego Wondera.

Borys Dejnarowicz    
31 maja 2005
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: Azja
Rekapitulacja 2018: Indie