RECENZJE

Kallikak Family
May 23rd 2007

2005, Tell-All 6.5

We do or die. Andrew Peterson (Chicagowczyk) jest zachłanny, więc najpierw, bo już w August 2005, do, a 23 maja 2007, jak ktoś mu przepowiedział, die. I różne są kategorie szóstkowych płyt, ale ta ląduje do tej najsilniej zajmującej. Choć Mr(i) P. w przeciągu 40 minut co najmniej kilkanaście razy przywołuje skojarzenia z licznymi postaciami elektroniczno-awangardowego półświatka, i to nawet nie kochającym definiowania umysłom, to uchwycenie ciepłej refleksyjności i jednak pewna innowacyjność ułaskawiają autora w trybie nadzwyczajnym. Kolaż starego Aphex Twinowego IDMu z Booksowo-Les Hauts De Plafondową samplerką krajobrazu pozamuzycznego (wiatr, kroki, cisza na peronie), przyciemniony ambientowymi promykami z metką "Tim Hecker/Canada" czy też z pieczątką >>Gas<<. Oto na czym świat May 23rd 2007 stoi. Genezą tej rzeczywistości jest koncepcja nieprzejrzysta, ale jednak występująca w jakimś konkretnym i słusznym kształcie. Dowodem zaskakująco zjadliwa koegzystencja nakładających się arpeggiów akustyków kawałka A z poćwiartowanym cykaniem B i dzwonami z Bergamo utworu C. Czy też nienabzdyczanie się staro-Elverumowych chórków D na występujące w E cyfro-zaśpiewy, przypominające mi, że miałem odszukać swój egzemplarz tajemniczego krążka Dorine Muraille. Czyli przegryza się. Przyznaję, że widzę w tym miękkim galimatiasie May 23rd 2007 większy sens niż w takim Black Dice, zimnym, mniej przystępnym, a bardziej formalistycznym, uboższym w środki przekazu. Kallikak Family to przestrzeń między miastem a stratosferą, gry komputerowe w nocy i morderca oglądający zza gazety dzieci na placu zabaw. Każda z tych wizji może wciągnąć.

Jędrzej Michalak    
8 grudnia 2005
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: R.I.P.
Rekapitulacja 2018: Azja