RECENZJE

Holy Other
With U (EP)

2011, Tri Angle 6.7

Niemal wszystkie (dokładniej trzy: "We Over", "Yr Love" i "Touch") dotychczasowe single Holy Other trafiały w punkt, a jeśli założyć, że witch-house rzeczywiście istnieje, to With U było najbardziej witch-house'owym wydawnictwem pierwszej połowy tego roku, które, jak wynika z dotychczasowych wzmianek blogosfery, oczekiwań nie zawiodło. Ostatecznie nie były one zbyt wysokie: materiały Balam Acab, Salem, oOOoOO i jakichś innych mikrogwiazdek z IAMSOUND, były przede wszystkim świeże brzmieniowo, na każdym znalazło się kilka fajnych, albo i rewelacyjnych motywów, ale jeśli chodzi o noworoczne podsumowania, zwojowały niewiele. Holy Other na wpuszczanych do sieci utworach zbliżał się do metafizyki (a nawet zestawienie "Yr Love" + klip do "Yr Love" prowadziło do malutkiej nirwany), ale większy materiał uzmysłowił, że konkretu w tym ciut za mało.

Każda sekunda With U jest nastawiona na osiągnięcie jak najlepszego "klimatu". I gdyby rozliczać w tych kategoriach, to spokojnie osiągnęlibyśmy ósemkę. Już Burialowe wokale i atmosferyczne, zanikające bity u wrót EP-ki zapowiadają kierunek – sześćdziesiąt procent spojone jest przez przyszłościowe r&b i jakiś ciemny ambient, pozostałe dwa utwory to zupełnie niezrozumiałe dla mnie od miesięcy "Yr Love" i tytułowy, gdzie zupełnie z niemca atakują Gayngs i jakieś 80s (najwyraźniej każdy musi być trochę 80s, bo go stłuką na podwórku). Za pierwszym razem, co z tego, że lekko niespójne, With U ogłupia porządnie. Ale po pierwszej fascynacji nie zostaje wiele – za trzecim razem znasz już całą muzykę świetnie, a dwa najlepsze utwory – skoro ukazały się kilka miesięcy temu – właśnie zaczynają nużyć. With U, niczym muzyka filmowa, potrzebuje dodatkowej stymulacji – inaczej zainteresowanie zanika, a pozostaje jedynie wrażenie, że jest dobrze. I o co chodzi z tą średnią płodności – że czekamy pół roku na trzy nowe tracki? Ta, ale ocena mówi swoje – to wciąż szczytowe mikroosiągniecie tego mikrogatunku.

Filip Kekusz    
7 czerwca 2011
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: R.I.P.
Rekapitulacja 2018: Azja