RECENZJE

Fujiya & Miyagi
Transparent Things

2006, Tirk 6.4

Fujiya, Miyagi, Fujiya, Miyagi, Fujiya, Miyagi, Fujiya, Miyagi, Fujiya, Miyagi, Fujiya, Miyagi, Fujiya, Miyagi, Fujiya, Miyagi, Fujiya, Miyagi, Fujiya, Miyagi, Fujiya, Miyagi, Fujiva, Miyagi, Fujiya, Miyagi, Fuyija, Miyagi, Fujiya, Miyagi, Fujiya, Miyagi, Fujiya, Miyagi, Fujiya, Miyagi, Fujiya, Miyagi, Fujiya, Miyagi, Fujiya, Miyagi, przypomina mi ten album cegłę. Nie wiem, jak to przełożyć na język recenzji oraz co symbolizuje cegła w mojej wizji, ale tak jest. Gdy słucham Transparent Things, przed oczami widzę czerwoną cegłę. Może dla znających się na psychoanalizie będzie to jakiś trop, na podstawie którego zrekonstruują sobie charakter płyty. Kurde, pół akapitu o nic, koniec. Fujiya & Miyagi grają coś na kształt kraut-popu z własnym, fudżijamijagowskim soundem. Czemu popu oraz czy kraut z popem się nie wykluczają? Nie wiem, chodzi chyba o te chwytliwe wokale. Repetycje, repetycje, repetycje, repetycje, repetycje ("krautrockowa motoryka"), ale jak już jakiś hook najdzie, to uderza niczym żelazko w zęby. Szkoda, że nie udało się zgromadzić ich na tyle, aby obsadzić każdy numer. Część piosenek, zwłaszcza te stricte instrumentalne, przechodzi obojętnie, dżinsy-czarna kurtka, nie zwracając naszej uwagi. Zresztą może dobrze, niech sobie idą, skoro mamy takie perełki jak "Sucking Punch" czy "Collarbone" (zwłaszcza!). Ja na przykład z zasady skipuję "Conductor 71" i "Cassettesingle", wobec czego zostaję mi króciutka, zaledwie siedmio-utworowa płyta. Ale za to jaka zwarta! A jak zażera! "And we will, just pretend, in to be, japonese, and we will, just pretend, in to be, japonese, and we will, just pretend, in to be, japonese, and we will, just pretend, in to be, japonese". Wciąga.

Piotr Piechota    
19 grudnia 2006
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: Indie
Car Seat HeadrestTwin Fantasy