RECENZJE

Fall Out Boy
Infinity On High

2007, Island Records 4.0

1.0Nie mam kurwa licencji na tego Worda kurwa więc piszę w WordPadzie.
1.1Obejdziemy się bez intertekstualnych pchełek i typograficznego szaleństwa.
1.23Narracja leży w ogródku.
1.1.1Nie obejdziemy się bez intertekstualnych pchełek i typograficznego szaleństwa.
1.1.9Spierdalaj.
 
2.0Szumi informacyjnie, szumi odrobionym w nocy chlebem razowym. Powali cię adekwatność tytułu, nieokurencyjność hooków tutaj, niezrozumiała i wskazująca na nową tendencję. Nu-indie ma się podobnie, z czymś, czego ja nie popercypuję sobie nigdy z racji, na kolana, nie wiem czego. Co to za melodie i o co chodzi w ich sprawie. I klasa abstrakcji że Jay-Z cośtam "Yo! FOB!" po co i w jakim celu. Przebrać się mogę nawet w wodzie.
2.1Dzieje się skomasowany nadupc perki i szarpania, emo-punkowego zresztą, drutów. Szampana.
2.1.34Jest w tym coś z power-popu rdzennego, jest wysofistykowane Tokio Hotel.
2.2Szybko i zawadiacko w wokalu, do erupcjonizmów znowu ciąży.
2.23Do spokoju i neurotycznej radości tych młodych twórców.
2.3Młodość i wycofanie, cool, ależ znów erupcje.
2.31This is pop. I emo, bo erupcje wygładzone.
2.4Nie rozumiem. "Meeee and youuuu setting in the honeymoon". Dobre, z mikroorkiestracjami w wymiarze emo-punk. Szóstkowość się wkrada z butami!
2.5"Hum Hallelujah". Coś o intencjach i konstruktach. Dystorcje. I kminią chłopaki! "Gdzie ta słaba gitara, po żałosnym riffie, czy w ogóle pod? Bo wokal to koniecznie wciąż."
2.6To jakaś ich ballada chyba, z pianinem. Alternatywna taka. Dowód, ze Brock był emo w połowie 90s tak jak FOB są teraz.
2.7Och'dramatyzm. To ci dopiero emo. "Thnks Fr Th Mmrs", o którym później. Taaaaki wybuch. Piątkowe! Nakładają tu płaszczyzny wcześniej wypracowane, kończąc.
2.8Punkowa rockerka jak się patrzy, z podskokami w zwrotkach. Dramat życiowy, nadzieja tli się, celebryty. Dłużyzna, kończymy, bo dziewuchy czekają!
2.81"The (After) Life Of The Party", eightiesowa softowość z... erupcją. I post-grungeeeeeeeEEEEeeeem. W dużym studio. Co zrobiłby w takiej sytuacji Phil Spector?
2.81.2New Pornographers i Green Day w jednym miksie. Nowe życie. [Och, mamy już dach. Jest taki solidny, ale nie budzi poczucia bezpieczeństwa. Napijmy się zanim dzieci wrócą z nowej szkoły. Bo wciąż boję się, że zmiana środowiska nie wyrwie ich z rąk tego emo odpadu kontrkultury, już sub i pop zresztą. Głośno, nie uważasz? Zamknij się frajerze, remont się tu przeprowadza!!! Prace budowlane krwyyy!!!]
2.81.3Track zanumerowany 11 różni się niczym, powiesz.
2.81.4Powiem. Oraz emocje z tych młodych ludzi. I chęć identyfikacji, zabawy potem!
2.81.5Uwaga, kolejny. Czerstwość tych gitar! Rytmiczny killer to nie jest też.
2.81.6Poddaję się. Chociaż punkowe wstawki robią dużo dobrego w tym nadęciu adolescentnym.
2.82"I'm so sorry / But not really", jest tu tyle AMBICJI i LUZU... znajdźcie mi pracę... i żonę... i erupcyjka w closerze tego jakże naładowanego emocjonalnymi ładunkami ładunku. Owacje, wiadomo.
2.999Hahahahaaaaaa. "Now press repeat" nakazuje mroczny synth-głos, kiedy oklaski zmienią się w trzaski z winyla.
 
3.0Bowiem rzeczywistość przeszywana jest traumami, rozciągającymi się na upośledzenia mentalne, docierającymi do asylumu i cmentarzu. Przedłużenia kolidują z zastanymi definicjami, wzorcami, tworzą elipsę, jednocześnie zarzewie i czub emocjonalnych konfliktów. Płciowych.
3.0.1Mam nóż, z szuflady, i użyję go na tobie/sobie, będę ciął/cięła aż do zadziałania tabletek które zjadłem/zjadłam. Wyjdziesz ze mną jeśli przestanę?
3.1.1Tworzy to mroczny woal, jaki czyha na każdą rodzinę, żeby zaimplodować. Doceń to. Jak przywiązuje biedną do podłogi z każdej strony! A w samym centrum - młodzieniec - kształtująca się masa u progu kolejnego szczerbku socjalizacji. I dupa, która na niego leci ("i know lol. no matter how much you tell fangirls theyre always like 'OmG But HeS LyK S0oO0ooo HoT...' ectect. it drives me mad. noone thesedays can see the real talent. I am in love with this song. NOT Pete. Also in my eyes Patricks the most affable member =] purely because of his talent and his voice. He's the 'hot' one =P.").
3.2Yyyy. Tak. Emo-dziewczęta są słodkie, a bywają i powabne, co się dotrzega i ceni.
 
4.0Są słynni i zdają sobie sprawę ze swoich wyczynów (teksty, teledyski, "Influences" na Myspace; "FALL OUT BOY has 1728748 friends", czyli dokładnie tylu, o ilu większośc ludzkiej rasy nie wie, że pozakładało profile). "Thnks Fr Th Mmrs" jest dobrze pomyślanym kawałkiem zarejestrowanych różnych grających instrumentów, dysponującym mniejszą ilością niezręcznych momentów niż reszta na albumie. Ich czwartym! Tak! Wydali cztery płyty, jak twierdzi allmusic, bo na więcej przeszukiwań się nie porwałem!
 
5.0Waht in teh nmae of Plhi Spetocr hppaened?
5.1Dokąd zmierzamy, Karolu Marksie?

Mateusz Jędras    
30 maja 2007
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: Azja
Rekapitulacja 2018: Indie