RECENZJE

EMA
Past Life Martyred Saints

2011, Souterrain Transmissions 3.8

Na mapie drone'ującego folku z zachodniego wybrzeża istniał sobie średnio zauważalny, niewiele wnoszący, ale też nie wadzący nikomu projekt Gowns. W lutym 2010 nastąpił jego rozpad, po którym gitarzystka, pochodząca z Południowej Dakoty Erika M. Anderson, otrzymała szansę wydania solowego materiału. Wydała zatem Past Life Martyred Saints, który doznał całkiem szczodrej dawki pozytywnego szumu informacyjnego pod wieloma, dającymi się wygooglać adresami.

W zależności od adresu, EMA zestawiana jest z różnymi muzykami: Cat Power, PJ Harvey, Karen O, Kim Gordon czy Courtney Love. I coś w tym jest – EMA też jest śpiewającą kobietą. Kolejne podobieństwa są już zbyt upośledzone, by nie rozszyfrować ich jako jedynie banalnej laurki, wystawionej za... no właśnie, za maźnięte goryczą i cierpiętnictwem liryki? No ale czyż nie istnieją w branży słabi singer-songwriterzy? Halo! Istnieją.

Z trudem przyszło mi po kilku dniach zapuścić album powtórnie, gdyż w pamięci pozostała mi jedynie konsekwentnie powłócząca nogami nuda. Raz, że album wyzuty z jakiejkolwiek dynamiki czy momentów, w których można by powiedzieć, iż coś się dzieje, a dwa – to jest sprawa spieprzona na poziomie formy. Może jako szkielet na sześć strun akustyka i śpiewanie do pudła materiał ten odwdzięczyłby się budowaniem zamierzonego nastroju wyrzucanej z siebie udręki. Tymczasem Erika obudowała prostotę akordów grunge'ową siermięgą gitar i ociężałością wokali, gdzie próżno szukać kontrapunktującej lekkości, nawet gdy pojawia się śpiew na kilka głosów. Słabe melodie.

Dwa małe pozytywy to oszczędne otwarcie albumu, który gdzieś do trzeciej minuty przeciąga swobodną lo-fi folkową estetykę Gowns, oraz zamykające krążek "Red Star", gdzie zaiste wkracza jakaś dramaturgia gitarowej kody i perkusista jakby poczuł się oswobodzony z kajdan konwencji. W quazi-erotycznym "Milkman" przepuszczony przez efekty wokal zdecydowanie przypomina Fever Ray i w kwestii tego odniesienia z ogółem krytyki muzycznej nie polemizuję. I to na tyle ciekawostek. Xiu Xiu do it better.

Michał Hantke    
9 czerwca 2011
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: Azja
Rekapitulacja 2018: Indie