RECENZJE

Edyta Bartosiewicz
Szok'N'Show

1995, PolyGram 5.7

Po roku od wydania przełomowej płyty Sen, Edyta Bartosiewicz powróciła albumem Szok 'N' Show. Pamiętam te oczekiwania: co teraz zaprezentuje. Nikt nie wątpił w jej talent, a jednak coś nie pozwalało ze spokojem czekać na tę nową propozycję. Bo pojawiała się obawa, że cała eksplozja tego talentu już nastąpiła i więcej nie zaowocuje on niczym nietuzinkowym. To było latem 1995 roku, chyba w czerwcu. Spędzałem sobie właśnie wakacje w Tatrach. I wtedy z głośników radiowych popłynęły dźwięki singla zapowiadającego ten album. Piosenka nazywała się "Szał". A ja pomyślałem: co to, u diabła ma być?

W sumie Bartosiewicz ledwo obroniła się tą płytą. Znów były pomysłowe kontrasty: z jednej strony stylowe ballady, z drugiej zaś ostre rockowe numery. I znów świadczyły one o klasie autorki. Widać, że przyłożyła się bardziej do warstwy harmonicznej – Sen posługiwał się raczej prostymi schematami w zakresie dur-moll, tu natomiast mamy więcej komplikacji, pojawiają się zabawy w kontrapunkty (choćby w debeściackim "The Eye"). I wiecie co, nawet ten nieszczęsny "Szał", który wpierw odrzucił mnie swą głupawą, zwrócił moją uwagę – a to za sprawą pachnącego jakąś alternatywą podkładu w zwrotce. O refrenie jednak trzeba milczeć.

Wciągają melodie w "Spóźnionym" i "Na Nic Gniew". Ale w pozostałych pieśniach zawsze czegoś brak. W "Suszy" i "Możesz" spoko wypadają refreny, lecz canta nie mają w sobie nic. Odwrotnie w pretensjonalnym "Zegarze", gdzie właśnie zwrotka jest do wytrzymania, natomiast refren załamuje komerchą. Bez pomysłu wypadają również balladowe "Ty Rozumiesz" i "Podwodne Miasta". Jest jeszcze zamykający całość "Ostatni". Niby ujmujący. Ale niestety, zajechali ten sympatyczny kawałek w radiu i telewizji. Zawsze, kiedy trafiałem na niego po raz kolejny, obiecywałem sobie, że słucham go po raz "ostatni". Taki jakiś. I dlatego nie mogę się do niego przekonać.

I taka właśnie jest ta płyta. Plusy, minusy. Plusy, minusy. I choć nie ma do czego się tu doczepić, to jednocześnie brak Szok 'N' Show charakteru. Jakiejś myśli przewodniej – dlaczego nie były nią teksty? – która tym, wcale interesującym piosenkom, pozwoliłaby dojść do siebie, zafunkcjonować jako całość.

Borys Dejnarowicz    
25 lipca 2001
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: Indie
Car Seat HeadrestTwin Fantasy