RECENZJE

Contemporary Noise Quintet
Pig Inside The Gentleman

2006, Electric Eye 6.1

W ostatnich kilku 7-8 miesiącach to nie Pink Freud, a właśnie Contemporary Noise Quintet – grupa powstała na gruzach Something Like Elvis, założona przez braci Kubę i Bartka Kapsów (pozostali muzycy przewinęli się przez takie formacje jak Mordy, Sing Sing Penelope, Dubska, Kult, 4Syfon) – najbardziej zasługuje na miano "punkowego jazzu". Pig Inside The Gentleman to bardzo logiczny, wręcz przewidywalny krok w karierze braci Kapsa. Po porzuceniu gitarowego, acz nierzadko eksperymentalnego Something Like Elvis, można było się obstawiać z dużą pewnością u bukmacherów, że zainteresują się teraz takimi pojęciami jak "muzyka filmowa" czy "improwizacja". Słychać jednak, że to zajawka muzyków, którzy zaczynali od punka (z akordeonem!).

Choćby pierwsze w zestawie "Million Faces" nieodparcie kojarzy mi się z Fugazi zagranym na jazzowo (konkretnie z utworem "Break"). Anegdotyczne pianino budujące tajemniczą atmosferę jak pytanie poparte kłopotliwym milczeniem, transowa perkusja, trąbka podbijająca atmosferę, przejście do melancholijnej free-jazzowej kakofonii, i niespodziewany powrót do głównego tematu. Zgrabne, miłe, skrojone idealnie na miarę, bardzo udane, choć w sumie dość konserwatywne. To samo można napisać o większości kompozycji na Pig Inside The Gentleman. Sekcja rytmiczna prowadzi subtelnie, acz stanowczo, nie boi się użyć dramatycznego tremola czy dość swobodnie odjechać od głównego wątku, podobnie jak histeryczna (zawsze w rozwinięciu utworu) trąbka. "A Coin Perfectly Spinning" prezentuje rodzimą interpretację fusion, zwartą i treściwą, nawet jeśli zapodające w ten sposób temat pianino słyszałem już jakieś milion razy. Zaskakujący jest filmowy patos ostatniego w zestawie "Sophie" – i to bardzo pozytywnie. Inna sprawa, że styl utwory CNQ wszystkie startują podobnie – pianino, wejście perkusji, a potem dojście kolejnych instrumentów plus jakaś histeryczna solówka trąby. Ale nie ma co się czepiać, że zbyt przewidywalne. Pig Inside The Gentleman to jedna z najważniejszych polskich płyt alternatywnych ubiegłego roku. Informujemy was o tym z właściwą sobie punktualnością.

Piotr Kowalczyk    
7 maja 2007
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: Azja
Rekapitulacja 2018: Indie