RECENZJE

Classixx
Hanging Gardens

2013, Innovative Leisure 6.9

Różne głosy recenzenckie zapewniające o retrospektywności tego materiału oraz samych Classixx powodują u mnie z jednej strony niechęć do poznawania czegokolwiek dumnie revivalowego, z drugiej jednak zadowalają, bo do klasycznych inspiracji nie da się tak po prostu odwrócić plecami. Debiut duetu z LA rzeczywiście nie kryje się ze swoim zapleczem wpływów, czego przykładem, oprócz otwartej relacji z mediami, może być rzucone na początek nautyczne “Hanging Gardens”, subtelnie eksploatujące motyw wyciągnięty z “Seven Wonders”, z tym że kolejne kawałki mylą tropy i zamiast do 80s swoją na poły analogową produkcją wyrywają się raczej w kierunku 00s, co tym bardziej mi odpowiada. Taki “All You’re Waiting For”, który brzmi jak odpowiedź Baxtera na “Hearts On Fire”, czy mocno groovy french house’owy “Holding On” wyraźnie przecież przypominają o ubiegłej dekadzie, równie skutecznie co “I’ll Get You”, gdzie niejaki Jeppe przywołuje dawno niesłyszane jajcarskie wybryki circa 2005, miejscami antytaneczne w duchu prześmiewców z Datarock.

Podobnie dwie składowe tego samego miksu (Body Language mogliby to wpleść do soundlcloudowego Influences Vol. 4), czyli “Rhythm Santa Clara” i “Dominoes”, z których pierwszy to prosty, house’owy acz lekko kopnięty wstęp do leciutkiego, niemniej równomiernego majstersztyku z podkładem w stylu LCD Soundsystem, odsyłają w okołotaneczne rejony lat zerowych. Grubym nietaktem byłoby jednak podchodzenie do tego albumu bez zwracania uwagi na umiejętność z jaką Michael David i Tyler Blake wykorzystują wpływy do składania bardzo żywotnych, niewymuszonych (i mimo wszystko nowoczesnych) produkcji. Duża w tym zasługa braku potrzeby siłowania się z własną twórczością, jak też elementarnego udziału humoru i szczerego zamysłu sprawiania przyjemności, stojącego za wydawnictwem utalentowanych Kalifornijczyków. To, że rodem z zachodniego wybrzeża oraz przeznaczone do swobodnego odsłuchu, poświadcza o sobie samoczynnie. Stąd choćby beztroska i niejednokrotne wykorzystanie motywów akwatycznych. “A Fax From The Beach” świetnie ten zamysł oddaje, zachwycając migotliwym spektrum vaporwave’owych dźwiękowych symulakrów.

Znalazło się tutaj także sporo popowej nostalgii. Ta kumuluje się w “Long Lost”, który to kawałek, mimo niezaprzeczalnego uroku z gatunku playlista gold oldies, w takim zestawieniu to jednak trochę niespodziewana odskocznia. Zwłaszcza z uwagi na “A Stranger Love”, gdzie dzieją się rzeczy o wiele piękniejsze. Subtelniej rozwiązano także “Borderline”, usytuowany w charakterze closera. Jednak to wypuszczony niedawno klip do “All You’re Waiting For” wskazuje na charakter Hanging Gardens. Sami zainteresowani przyznają, że to po prostu płyta nagrana przy udziale znajomych, a że wyszło, jak wyszło, to chyba zasługa bycia stamtąd. Dominuje taneczny zryw i generalnie klimat kurortowy, natomiast wskazany przez Blake’a A Bigger Splash Hockneya, które to dzieło według niego jest ikoniczne dla kultury Los Angeles, nie bacząc na upływ lat, być może zawiera się w retrospektywności, którą Classixx mają reprezentować. Niby nic nowego, ale to nie jest przeciętny album.

Krzysztof Pytel    
18 lipca 2013
BIEŻĄCE
Relacja: Tauron Nowa Muzyka 2019
SkeptaIgnorance Is Bliss