RECENZJE

Chairlift
Something

2012, Kanine 6.8

W każdym nowym roku młodego (czasem i starszego, różnie to bywa) sympatyka współczesnej muzyki przychodzi pewien bolesny, styczniowy dzień. To tak zwane "święto ruchome" – moment, w którym po wyczerpującym rozprawieniu się z rokiem ubiegłym postanawiasz, że oto właśnie od dziś zaczynasz "nadążać na bieżąco" za wydarzeniami w nowym kalendarzowym. Ciężko się przestawić na ten sprawdzony w bojach tryb, a warunki do słuchania nowej muzyki nigdy specjalnie nie sprzyjają – sesja, ambitne postanowienia noworoczne, minus dwadzieścia za oknem, wyprowadzka od teściów – zawsze znajdzie się coś, co będzie odwlekać powrót do sprawdzonych już w praktyce rozwiązań. Ale wiadomo – prędzej czy później trzeba będzie się w końcu ogarnąć, inaczej przecież być nie może. Teraz sytuacja jest o tyle przyjemna, że na powitanie 2012 otrzymujemy drugi album niedocenianego kanadyjskiego duetu Chairlift, płytę pozwalającą na "wdrożenie się" tak bezboleśnie jak to tylko możliwe.

Dość już tych obrzędów przejścia, przejdźmy do konkretów – Something jest pierwszą tegoroczną płytą, z którą podjąłem misterną "grę operacyjną", polegającą na wielokrotnym przesłuchiwaniu tego krążka w różnych warunkach przyrody. Skubaniutki longplay ani razu się nie złamał – mimo natarczywych prób podważania spójności jego zeznań koniec końców przekonał mnie do odstąpienia od pierwotnych zarzutów o dłużyzny i brak oryginalności. I to nie jest tak, że głównym alibi Caroline Polachek ("Karolinaaa / Takie było imię twoje / Karolinaaa / Dobrze wiemy to oboje") są w tym przypadku domniemane polskie korzenie albo naturalna uroda – ta dziewczyna dysponuje naprawdę prześlicznym timbre, z którym w takim repertuarze odnajduje się chwilami po prostu bezbłędnie. Nagabywana o podobieństwa wokalne do Feist i St. Vincent jedynie się uśmiecha, prowokacyjnie pytając, która z wyżej wymienionych nagrała w ubiegłym roku coś na miarę "I Belong In Your Arms". Właśnie, bo co tam się dzieje… Zaryzykuję stwierdzenie, że to coś w podobie "A Line You Can Cross" sfastrygowanego z jednej strony z wygrubaszeniem, komercją, a z drugiej z zapomnianą grupą WRAK. Efekt końcowy przechodzi najśmielsze oczekiwania i godnie rozpoczyna noworoczne zestawienia singlowe.

Poza tym materiał dowodowy zdaje się wskazywać na to, że Polachek to wokalistka wprost stworzona do spokojniejszego repertuaru – taka, która "True Colors" stawia raczej ponad "Girls Wanna Have Fun". Dowodem chłodne, do bólu minimalistyczne "Cool As A Fire", w którym umiejętne, wyrachowane operowanie wokalem jest czynnikiem przesądzającym o afirmacji całości. Można się zżymać, że to track skrojony dla takiej Celine Dion, ale w przypadku muzyki czerpiącej w tak dużym stopniu ze spuścizny przepastnego katalogu lat osiemdziesiątych obecność tak zdecydowanie niedzisiejszej, klimatycznej ballady bulwersować nie może. Ciekawostką są doniesienia mówiące o "Amanaemonesii" jako o "hołdzie" wobec Kate Bush, jednak podstawieni przeze mnie świadkowie dla zmyły zaczęli opowiadać o Genevie Jacuzzi i Polachek tylko się zarumieniła. Przypadek? Nie sądzę. Natomiast to jak zgrabnie pocina tu sobie bas jest tematem na inną historię, nie przegapcie tego pod żadnym pozorem. Podobnie jak "Turning", w którym Chairlift oferują najzgrabniejszą mimikrę Cocteau Twins jaką słyszałem od dawna. "Dzieje się" – tej wyświechtanej frazy można użyć do opisania większości tracklisty tego niezwykle udanego sofomora.

Tym, co definitywnie przekonuje mnie o spójności Something, jest to, że po kilku przesłuchaniach wciąż wracam do całości tego materiału. Chociaż nie brakuje tu motywów wybitnych, to album broni się przede wszystkim jako zbiór doskonale zaaranżowanych piosenek opartych na różnorakich retro- pierwiastkach. Następca Does You Inspire You? wyciąga maksimum z eklektycznych inspiracji Caroline Polachek i Patricka Wimberly’ego, wynosząc muzykę Chairlift na niespodziewanie wysoki poziom. Czy można w obrębie tych estetyk nagrać jeszcze lepszą płytę? Nieśmiało wątpię, ale z chęcią poczekam na ich kolejny ruch.

PS Odpis powyższego raportu operacyjnego wraz z linkiem do "I Belong In Your Arms" przekazałem do prokuratury.

Kacper Bartosiak    
7 lutego 2012
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: Azja
Rekapitulacja 2018: Indie