RECENZJE

Benevento Russo Duo
Best Reason To Buy The Sun

2004, Ropeadope 7.2

Nie wiem nawet za bardzo co to za gamonie, ale przyznać muszę, że niezależnie z jakich środowisk się wywodzą, czasu nie tracą. Widzicie, bo my tu słyszymy post-rock późniejszego Tortoise (tam gdzie TNT przechodzi w Standards) i zaserwowany w sposób nieskrępowany indie-prog kapel w rodzaju Cancer Conspiracy (tworzenie labiryntów z troską o "czynnik śliczności" i wymiatanie konkretem), a w gruncie rzeczy wygląda to jakby duecik na luziku wymyślał sobie swojego Street Dad. Co track przez parę przyjemnych minut Marco Benevento i Joe Russo uwodzą ładnymi, smukłymi wijącymi się wokół siebie tematami, zmieniając je, modyfikując, wzmacniając oraz obudowując syntezatorami, rozklejonymi dźwiękami elektrycznego pianina, cyfrowymi bitami, echem wibrafonu i chyba nawet nie zastanawiają specjalnie się co za granie im wychodzi spod dłoni.

To płyta inteligentna, ale nie akademicka; przemyślana i naturalna; zalatująca art-rockiem i bezpretensjonalna; eksperymentująca i urodziwa. Coś sprawia, że chętnie się do Best Reason powraca, na przykład witalne, pogodne interwencje syntezatora wprowadzają w klimacik element słoneczny, beachboysowy nawet. No i jest w tym wszystkim jakiś balans, mamy przestrzeń, wytchnienie; kiedy przytłaczają już progowe arpeggia i ciągły drive wioseł wkracza barok – elegancki, ale żywy fortepian oraz dłuższe pasaże klawiszowe – także funkujący basik się zdarzy, a pod koniec jeszcze zmiana frontu na regularny jazz i klasyczny closer epicki, hipnotyzujący obowiązkowo (to przez pierwsze osiem minut, bo przez drugie osiem recital impresyjnej poważki). Reasumując: polecam. Yy.

Michał Zagroba    
23 września 2005
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: Azja
Rekapitulacja 2018: Indie