RECENZJE

Animal Collective
Sung Tongs

2004, Fat Cat 6.4

Wśród najbardziej znanych formacji sceny niezależnej Animal Collective wyróżnia się osobliwością i ekstrawagancją. Nie chodzi tu bynajmniej o sam fakt popularyzacji tworu stylistycznego ochrzczonego outre-noisem, a autentyczną swobodę wypowiedzi w obrębie kompletnie pojebanych formuł. Kto słyszał wściekłe harce Here Comes The Indian wie co jest grane. O ile jednak poprzedni krążek zapewniał doznanie na pograniczu halucynacji, Sung Tongs (nie ma gubienia płyt, btw) w odrobinę większym stopniu skupia się na kompozycjach, niekiedy tylko wędrując w snucie dźwiękowych urojeń.

Opowieść rozpoczyna się intensywnym, zwariowanym psych-folkiem, by podobnie jak na Here Comes rozleźć się dopiero w miarę upływu czasu. Opętańcze trele nie pozwalają odetchnąć, napierając stale nowymi motywami i wymyślnymi harmoniami wokalnymi. Zresztą sam karykaturalny sposób śpiewania: od jakiegoś jodłowania po wrzaski psycholi. Panda i Avey – to doprawdy cudaczne chłopaki. A humorystyczne akustyczne pogrywanie i drobne sampliki wokalne "Sweet Road", no Books jak z kuriera wycięte. Niestety, obawiam się, że więcej lajtowych klimatów na Sung Tongs nie uświadczymy. "The Softest Voice" grzęźnie w rozklejonym akustycznym dłubaniu i demonicznych zawodzeniach znanych z co bardziej bagnistych obrazków Indian. Podobnie "Visiting Friends" utknęło na mieliźnie kilkunastominutowego trącania nylonowych strun. Unfortunately, Elvrum they ain't. "Kids On Holiday" próbuje zniwelować monotonię oprawieniem brzdąkania szamańskimi nawoływaniami, kierującymi skojarzenia w sfery rytualne. Z kolei rozedrgany post-folk "Mouth Wooed Her" dryfuje w rejony ciężkiej psychodelii obecnej w niezdrowym wymiarze na poprzedniku.

Ostatecznie, daleko Sung Tongs do zachwycającego Spirit They're Gone, Spirt They've Vanished (nie ma gubienia płyt, pt. 2, btw), bijącego na głowę późniejsze Animale. Oddajmy im jednak sprawiedliwość: po raz kolejny dokonali poważnego zwrotu, unikając zrzyny z samych siebie i udowadniając, że nadal to na nich trzeba kierować spojrzenie szukając najnowszych inspirujących wydarzeń w pokrewnych noise'owi nurtach. I gra muzyka.

Michał Zagroba    
9 grudnia 2004
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: Indie
Car Seat HeadrestTwin Fantasy