RECENZJE

Air
Everybody Hertz

2002, Virgin 3.7

Jak powinien wyglądać idealny album z remixami? Sięgnijcie po Vice Versa Funkstörunga. Co prawda analogia do dzisiejszej ofiary, jaką stanowi Everybody Hertz, nie jest ścisła (na Vice Versa to remixujący są podmiotem, a nie remixowani), ale kontrast uzyskanych na obu opcjach efektów zmiata krążek Air z powierzchni Ziemi.

Wkładam, słucham. Najpierw członek Daft Punk przedstawia wersję "Don't Be Light", jak gdyby chciał powiedzieć: "To nie jest kawałek dla mnie. Dajcie tu jakąś muzyczkę" i wstawia przesterowaną solówkę gitary. Następnie Mr. Oizo zupełnie otwarcie pokazuje, że nie czuje się za dobrze w "powietrznym" repertuarze. Remix artysty odbiega bardzo od poziomu utworów z jego, nawiasem mówiąc wyśmienitego, Analog Worms Attack. Później słyszymy "How Does It Make You Feel" przerobionego na regałową nutę. To jedyny moment na albumie, kiedy możemy stwierdzić, że natknęliśmy się na coś wartościowego, ale w dużej mierze zawdzięcza to na pewno oryginalnej wersji. Interpretacja Modjo na pewno zadowoliłaby rzesze nastolatek, we mnie wywołuje obrazy dyskoteki pana Dżeka, który przygrywa na fortepianie. Hackera musieli chyba długo prosić aby zrobił gigolowskiego "Don't Be Light". W końcu się zgodził i zrobił chyba w godzinę na odwal, żeby się odczepili.

A płyta podoba mi się tylko w momentach gdy słyszę "How Does It Make You Feel". Chyba po prostu lubię tę piosenkę, a twórcy duplikatów nie zdekonstruowali jej na tyle, żeby, jak w teleszopach dla otyłych, zmienić nie do poznania. Z jednej strony to źle, bo dobry remix polega na stworzeniu nowej, przekonującej jakości, z drugiej – chyba pomyśleli jak mi osłodzić przesłuchiwanie przy pisaniu recenzji. Dzięki!

Remixy Malibu i Jacka Lahana przemilczę. Ostatni, premierowy "The Way You Look Tonight" plasowałby się parę oczek wyżej od dwóch poprzednich, w trzeciej lidze.

Utwory po zremixowaniu nie zmieniły definitywnie swojej postaci, przez co album jest bardzo monotonny. Ciągle słyszymy albo "Don't Be Light", albo zawodzące "How Does It Make You Feel", choć akurat to drugie jest przyjemne dla ucha. Francuzi albo sądzili, że dobry album z remixami jest niemożliwością, albo nie zdawali sobie sprawy, jak trudno jest go stworzyć. W pierwszym przypadku są usprawiedliwieni, ale wydali beznadziejny krążek. W drugim, po zapoznaniu się z końcowym efektem, powinni z niego zrezygnować. Jak by nie kombinować, wychodzi im minus. Metrowy minus.

Co prawda to nie jest pełnoprawny album, ale projektowanie takich zlewów powoduje, że Air dużo w moich oczach traci. Boards Of Canada mają w swoich szufladach pincet niepublikowanych utworów i wcale się nie kwapią do wydawania co miesiąc płyty. Po co, panowie, po co?

Krzysztof Zakrocki    
1 maja 2002
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: Azja
Rekapitulacja 2018: Indie