RECENZJE

A Sunny Day In Glasgow
The Sunniest Day Ever (EP)

2006, A Sunny Day In Glasgow 6.7

Cóż sprawia, że skromniutka demówka wydana (szumnie powiedziane "wydana", ot można to sobie zakupić na stronie zespołu za cenę małej pizzy i w czasie czekania aż serek się przyrumieni, przesłuchać) zasłużyła sobie na zaszczytne miejsce w dziale Recenzje? Złośliwi powiedzą, że dziury w grafiku – ha! – otóż nie(koniecznie). Mamy oto bowiem do czynienia z inspirowanym Cocteau Twins, MBV i w ogóle shoegazowo-niezalpopowym graniem spreparowanym w Filadelfii przez dwie siostry i ich brata, a zarazem członka, zapewne doskonale wam znanej kapeli, King Kong Ding Dong (tak, to była ironia, nie wymagamy od was, drodzy czytelnicy, znajomości wszystkich obskurnych amerykańskich indie-bandów, aczkolwiek zdecydowanie nie zniechęcamy). (Tam gdzieś w poprzednim zdaniu powinienem zaznaczyć, iż głównie chodzi tu o ciekawą muzykę, ale jakoś mi się w całym tym genealogicznym zamieszaniu zapomniało – ojej, wielkie mi halo, ocenę już chyba widzieliście.)

Kawałek pierwszy, "The Best Summer Ever", charakteryzuje się chwytliwą wakacyjną melodią (taaa, subtelność tych tytułów powalająca), podobnie jak drugi i trzeci a nawet czwarty, że o piątym nie wspomnę, gdyż jest to cover "Game Of Pricks" Guided By Voices z Alien Lanes. Wszystko to mieści się w bajkowej krainie wesołych ciumkań, brzdąkających dzwoneczków i takich tam jednorożców skrytej za siedmioma górami i tyluż lasami gęstych gitar, efektów i bóg wie jeszcze czego, przez które przebija echo onirycznych śpiewów wspomnianych wyżej siostrzanych wróżek. Jeżeli odrobinę przecukrzyłem, to muszę was uspokoić; te drobne soniczne kryształki mają magiczne właściwości zamieniania się w pokruszone szkło i tym podobne hałaśliwe niespodzianki. Takim "C'Mon" można się poważnie pokaleczyć o kłujące wokale i boleśnie poobijać o charakterystyczny motyw gitar z przetrąconym karkiem. Zacna to przekąska, acz o klasie pizzerii stanowi danie główne, na które przyjdzie nam jeszcze poczekać, gdyż póki co szykowana jest dopiero druga EP-ka.

Paweł Nowotarski    
18 sierpnia 2006
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: Azja
Rekapitulacja 2018: Indie