SPECJALNE - Ranking

100 Polskich Singli 2000-2009

3 listopada 2010





040Reni Jusis
Kiedyś Cię Znajdę
[2003, Pomaton EMI]

Trudno pisać o jednym bez drugiego, oba funkcjonują jako odwrotne ujęcia uczucia braku i wręcz czarują. Single "Jakby Przez Sen" i "Kiedyś Cię Znajdę" to chyba najbardziej efektowna para piosenkowa w polskim popie poprzedniej dekady. Jeden jest bardziej "przed", drugi "po", we dwójkę pokazują elektroniczne-delikatne oblicze Reni bez żadnej bajecznej imprezy jak w piosenkach z Zakręconej. "Kiedyś Cię Znajdę" to też bliski brat muzyczny "Jakby Przez Sen", tylko w nim przyćmiona transowa klubowość została zastąpiona przez rejony oblepione delikatnymi synthami i klawiszami tworzącymi pejzażyki. Rezultat tych zmian wciąga równie efektownie, nie pozwala się uwolnić i zachwyca, nawet może trochę bardziej skuteczniej, patrząc na sukces w mediach tego kawałka. –Ryszard Gawroński

posłuchaj »


039Pezet-Noon feat. Mes
5-10-15
[2002, T1-Teraz]

Nie mogło być inaczej. Jeżeli w jednym kawałku spotkali się tacy trzej wymiatacze, to musiał powstać majstersztyk. "5-10-15", choć nigdy nie zyskało statusu przeboju, oznacza szczytowe osiągnięcie "melanżowego", jasnego, humorystycznego nurtu w dorobku Pezeta i... chyba w ogóle rodzimego rapu. W każdym razie nie przypominam sobie, żeby ktoś przeskoczył tak wysoko zawieszoną poprzeczkę w tej konkurencji. W ogóle "5-10-15" to ostatni tekst w polskim hip-hopie, który potrafię wyrecytować z pamięci, w całości. Umiałem sporo z 63 Minut, ze Skandalu, nawet z Liroya, ale po "5-10-15" nic z podobnych okolic nie wryło mi się już tak do bani. Pezet na luzaku kreśli imprezowy krajobraz, jakby mimowolnie zachwycając techniką ("spoko biust ma, sexy usta, trafia w gusta"), zabawnie wcielając się w role głupich małolat ("spadaj proszę, dla mnie dzisiaj będzie proszek lub gruda") i w drugiej zwrotce irytując się nieco ("Kurwa mać / Ma 14 lat / Mógłbym kręcić z jej mamą"). Mes, w teorii tylko gość, bryluje z jeszcze większym rozmachem: "One 5-10-15 / Ja 15-20 / Różnice sześć lat / Nie mogę tego znieść jak / Polują te siksy / Klęska jak Meksyk, Sajgon i Bagdad / Aśka, Zuza, Kaśka, Karolina, Magda". Doznałem. Podkład Noona jest odpowiednio hipnotyczny, oszczędny i zarazem słodko bujający. Puentuje go koda w duchu bardzo aktualnej wtedy mody na hybrydę instrumentalnego hip-hopu i IDM. Przewodni sample rhodesa i głos Mesa (rym, lol) zostają więc pocięte w nowym podziale rytmicznym i większym tempie – co jest adekwatnym dźwiękowym komentarzem do zapowiedzianych chwilę przedtem "harców" łóżkowych. W tym momencie nawet największe niedowiarki, obrzydzone "rapem", "przekleństwami" i "gangsterką" (e?) muszą skapitulować i przyznać maksymalną notę. To outro jest po prostu zbyt dobre. "Dlaczego, dlaczego on to zrobił?", spytacie. Bo jest KURWA genialnym producentem? No, chyba dlatego. –Borys Dejnarowicz

posłuchaj »


038Emigie
Niedziela Jest
[2003, Czysta Forma]

Emigie to warszawski raper, któremu nie udało się uzyskać uznania, w związku z czym pojechał na Hawaje i tam się doktoryzuje. Serio. Zanim bilet został kupiony, a wieniec z kwiatów przywdziany, powstał między innymi ten numer. Podkład sunie ascezą peerelowkiej produkcji, ale tekst celnie odnosi się do rzeczywistości obecnej. Zdradzę zresztą mój ulubiony fragment: "Szpilka / Szparka / Cipka / Kitka / Chuj wie jak to się nazywa / Takie miejsce gdzie bywa / Chyba każda stołeczna gruba ryba". To właśnie tam odbywa się akcja, którą śledzimy, a która w swoim przebiegu podobna jest nieco do "Czerwonej Sukienki". Podawany na końcu przez Emigiego morał średnio mnie kręci, ale cały plot opisany jest tak zgrabnie, że wciąż co parę dni wracam do znanej mi już na pamięć historii, i udaję, że wyciągam gibona (tak się mówi?) i że tym razem zjarawszy nie spędzę pół nocy w łazience. –Jędrzej Michalak

posłuchaj »


037MC Błażej feat. MC Terminator
Betonowa Transcendencja
[2005, Salami]

"Wydana" tylko na singlu "Betonowa Transcendencja" to jeden ze szlagierów ekipy OH, gdzie prezentują się dwie najaktywniejsze postaci kolektywu – Błażej i Terminator. Ich role są dość jasno zarysowane: Błażej to bezwzględny gangster ("Raz głupi lamus na psy donosił / Ale później na mordzie obrażenia odnosił"), gracz ("Szmule są zawsze zadowolone jak mi staje / Ja też jestem zadowolony, jak mi obciągają") i modelowy hip-hopowiec-mizoginista ("Ale tak naprawdę to są tylko jebane kurwy / Jedyna kobieta, którą kocham to moja matka"), a Terminator werbalny żongler na wzór Yoki ("MC Terminator to znowu ja / Mieszkam na ulicy i mam zapas dżemu w piwnicy"), z żelazną konsekwencją eksplorujący swoje ulubione wątki fekalno-bieliźniane ("Gdy idę po wacie srać, to zawsze chce mi się spać / Raz miałem taką akcję, że nie zmieniałem majtek w wakacje"). Ying i yang. Ktoś powie – dajcie spokój, to już się znudziło. Jasne, że w przypadku takich projektów liczy się efekt świeżości, ale to jest podsumowanie dekady, ziom, a fenomeny jedyne w swoim rodzaju należy przy takich okazjach odnotowywać i upamiętniać. –Michał Zagroba

posłuchaj »


036Plastic
Feel Me
[2005, EMI]

Wiele razy pisałem (parokrotnie też mówiłem), że mam wybitną słabość do kruchego, dziewczęcego songwritingu. Przy okazji "Feel Me" rozpływam się gdzieś po raz sześćdziesiąty ósmy w tym miesiącu, bo ten kawałek spełnia wszystkie moje skryte wyobrażenia na temat współczesnego popu. Nie że "polskiego popu", tylko w ogóle, bo ze sposobu budowania napięcia w piosence Agnieszka Burcan mogłaby udzielać korepetycji za naprawdę gruby hajs, a chętni waliliby drzwiami i oknami. Wiadomo, że w "Feel Me" śpiewa o miłości, ale sposób, w jaki to jest zawoalowane, "dziewczęce" i naiwne, sprawia, że za każdym razem gdy tego słucham robi mi się ciepło gdzieś w okolicach środka. I paradoksalnie Agnieszka wcale nie pokazuje tu wszystkich swoich możliwości – śpiewa po prostu odpowiednio, tak, że ciężko sobie wyobrazić lepsze wykonanie tego utworu w jakimkolwiek aspekcie technicznym. Jeśli to wam nie wystarcza, puryści jedni, to zwróćcie uwagę na szereg produkcyjnych smaczków – umiejętnie przemycany saksofon i ogólne przywiązanie do detali. I rozpływajcie się, że takie rzeczy JEDNAK u nas powstają. –Kacper Bartosiak

posłuchaj »


035Flexxip
Szukam Tego $
[2003, T1-Teraz]

Mógłbym tutaj napisać o tym, jak kasa, przez lata obłożona pewnym rodzajem tabu ("nie jestem kurwa biznesmenem" przecież), zaczęła być coraz częściej pozytywnym bohaterem polskiego rapu. Czy to w na poły ironicznej hedonie Tedego, czy w etosie uczciwej pracy nawijką (chociażby Eldoka), czy po prostu jako element codzienności, który czasem jest, a czasem go nie ma, ale zasadniczo lepiej, żeby był, jak w tym właśnie kawałku. Mógłbym napisać, jak bardzo tekst "Szukam Tego $" oddaje życiowe doświadczenia moje i setki moich znajomych albo zauważyć zajebistość namecheckowania "pani Kasi Groniec" i niespodziewanie, jak na krajowe standardy, przyjemnego featuringu piosenkarki r'n'b. Mógłbym też trochę ponarzekać, że wersja teledyskowa jest gorsza od albumowej. To wszystko staje się jednak zupełnie nieistotne, gdy słyszę ten ultra-mięciutki podkład, powycinany z zapomnianej piosenki Lou Courtneya. Jeśli Mes i Blef rapowaliby na nim o czymkolwiek i jakkolwiek, to wciąż byłby jeden z ich najbardziej udanych kawałków. Cień mistrzostwa czy już mistrzostwo samo? –Krzysztof Michalak

posłuchaj »

034Fisz I Emade Jako Tworzywo Sztuczne
Superfrajer
[2003, Asfalt]

– O , "Superfrajer", ależ ja dawno tego nie słuchałem!
– Skończyły się tamte czasy. Żaden "frajer" teraz.
– Teraz, to, kurwa, Mastodon!
– O, niech będzie.
– …ale beat był dobry
– No, dobry, dobry. –Jan Błaszczak

posłuchaj »


033Damiano CZ
Zakazany Smak
[2009, By?em Kobieta]

Wraz ze stosunkowo jeszcze niedawnym porcastem Jędrzeja o "Zakazanym Smaku" Porcys przestał ignorować wrocławski netlabel By?em Kobieta, co uważam za uczciwe, bo sam przyglądam mu się sporo dłużej. Tyle o znaczeniu, śmiechy. Za to śmiechu nie ma kiedy chce się powiedzieć o samym kawałku, bo o ile Damiano CZ już wcześniej bawił się w chillwave robiony z reminescencji roku 1996, czyli po prostu z disco-polo i, jak dla mnie, wychodziło mu to nieźle i szóstkowo, o tyle teraz jakby wziął na warsztat Papa Dance, lekko tylko posypując szczyptą discopolowego sznytu. Także kompozycja brzmi jakby o klasę lepiej, choć sam nie sądziłem, że w projekcie chodzi o warstwę czysto muzyczną i za coś zgoła innego doceniałem go wcześniej. Tu nacisk został przesunięty z ironicznych, kusząco niesmacznych cytatów z konwencji w stronę wysokiej klasy lo-fi popu w sosie z chillwave'u. Chyba każdy się zdziwił słysząc polski chillwave naprawdę nie odstający od tego najlepszego, ja też. Singiel ozdobiono jeszcze fajnym, klimatycznym video w stylu lajtowego Gary'ego Wara i tekstem, który, wprawdzie delikatnie i niemal niezauważalnie, ale jednak nadal jest explicit content, jak przystało na By?em Kobieta. Świetny track, mam nadzieję, że na liście widzimy się wysoko, a na dalsze dokonania Damiano CZ nadal czekam, mając nadzieję, że potencjał się nie rozmyje. –Radek Pulkowski

posłuchaj »


032Reni Jusis
Nic O Mnie Nie Wiecie
[2001, Pomaton EMI]

Tak swoją drogą, to okładka Elektreniki jest jedną z tych, które najdoskonalej oddają zawartość albumu. Nie zawsze tak myślałem, bo Reni wygląda tam jakoś tanio, ze swoim dresiarskim kucykiem i różem na policzkach i w ogóle otoczeniem różu wszelakiego. Ale kurcze, jak to rządzi. Reni ubrana w kombinezon w różowe paski i zielone gwiazdki, na tle płachty z palemkami, której sztuczność jest podkreślona przez odbijanie się od niej światła. I weźcie teraz takie "Nic O Mnie Nie Wiecie". Jest 2001 rok, więc "Love At First Sight" nawet jeszcze nie jest hitem, bo na singiel trafi dopiero w następnym roku. Singiel Reni (jak i Kylie) odpowiada raczej na remix "Sing It Back", który rozpędza dobę dance-popu o źródłach disco i french-house'owych, osobiście mojego ulubionego nurtu w popie w ogóle. Jeśli obedrzeć "Nic O Mnie Nie Wiecie" z kontekstu popowego tanecznego singla, to biorąc pod uwagę ten tekst, mógłby go wykrzykiwać jakiś durny małolat tnący się żyletką. No może trochę przesadzam, ale ta piosenka jest przesłodko durna. Gwiazdorskie zgrywanie się, w którym za grosz nie słychać zmęczenia, wydaje się o tyle zabawniejsze, że jest to era przedpudelkowa, a Reni akurat od prasy nigdy nie stroniła, ta z kolei chyba nigdy nie była dla niej specjalnie złośliwa. Znowu więc mam wrażenie, że jest to bardziej piosenka każdego, kto wie lepiej, jaki jest fajny i nikogo do tego nie potrzebuje, takiego tkwiącego we wszystkich sfochowanego vipa. Utwór na coczwartkowe karaoke, zarówno w różowych kozaczkach w małym miasteczku, jak i dla dobrze zarabiającej, podpitej, ale ciągle glamur pracownicy jakiejś korporacji. Rzeczywistość pewnie wygląda trochę inaczej, bo z tego, co niestety widziałem, wszystkie po wódzie wierzą w swój talent i silny wokal i wyją do jakiejś Chylińskiej. Ale w idealnym świecie karaoke tak wygląda. Beztreściowość tekstu styka się z nienachalnym, ale automatycznie pobudzającym do tańca przez te parę ciepłych akordów podkładem, a ty śpiewasz "dlaczego to robicie? przecież to moje życie" z uśmiechem na twarzy, bo w idealnym świecie podkład do karaoke to nie żadne piski z midi. –Kamil Babacz

posłuchaj »


031Futro
Spacer Po Miłość
[2004, Sissy]


Novika stała się symbolem polskiego pościelowego popu – z jednej strony słusznie, bo rzeczywiście wpuściła sporo świeżego powietrza w radiowy eter, wzbogacając go o kilka niegitarowych przebojów. Nie da się jednak zapomnieć, że Katarzyna nie ma na koncie albumu pokroju Elektreniki czy Plastic. Choć stylistykę dobierała zawsze ciekawą (jak na Polskę), to zabrakło w jej otoczeniu kogoś, kto by nie tylko miał zacne inspiracje, ale i potrafiłby za nimi twórczo nadążyć. To zdanie to jeden z częściej pojawiających się w recenzjach banał, ale spróbuję sie obronić faktem, iż taka jest też ta muzyka: bez specjalnej rozkminy. Dlaczego znalazł się tu akurat "Spacer Po Miłość"? Proste: utwór ten ma chyba najbardziej rozpoznawalne chórki poprzedniej dekady, które trzymają w garści całą resztę piosenki. Trudno się nie poddać tak bardzo niewymuszonej lekkości. –Jędrzej Michalak

posłuchaj »

#100-91    #90-81    #80-71    #70-61    #60-51    #50-41    #40-31    #30-21    #20-11    #10-1

Listy indywidualne

BIEŻĄCE
GasRausch
Tłusty Piątek: 15 czerwca 2018