SPECJALNE - Ranking

10 najlepszych płyt 2011

14 stycznia 2012



W tym roku nie będzie żadnych tez dotyczących kondycji współczesnej muzyki, niech przemówią płyty. Miłej lektury!


10Drake
Take Care
[Cash Money / Young Money Entertainment / Universal Republic]

Czasy są pedalskie, podziękujcie Kanye Westowi. Hustlerzy, twardziele, podrywacze ukrywający swoje rozterki za maską macho zaczęli się wykruszać wraz z premierą rozhisteryzowanego, ekshibicjonistycznego 808s & Heartbreak. Machina została wprawiona w ruch, wielu aspirujących do roli przyszłych gwiazd w mig podchwyciło temat, świat posmutniał, łzy wyparły pot, ale to znany z serialu Degrassi Aubrey Graham najlepiej odnalazł się w tych nowych, post-808s okolicznościach, tylko on potrafił dodać coś interesującego, coś swojego do megalomańskiego, skupionego na życiu uczuciowym wizerunku.

Może jednak koniec tej asekuracji, bo Drake na wysokości Take Care przerósł swojego mistrza i zaoferował album nie tylko lepszy muzycznie od któregokolwiek Westa, ale też nagrał jedną z najlepszych rapowych płyt ostatnich lat. O ile na debiucie i poprzedzających go mikstejpach zdarzały się przestoje, mielizny, to tu ich nie ma, a każdy utwór to mały brylant, zdolny lśnić zarówno w pojedynkę, jak i jako element większej, niezwykle spójnej całości. Pieczę nad tkanką dźwiękowa, nad tym charakterystycznym nieco odrealnionym brzmieniem albumu trzyma bliski znajomy Drake'a, a zarazem niezwykle utalentowany producent Noah "40" Shebib, który swoimi patentami w pewnym sensie wyznacza dzisiejsze trendy. Potrafi on nadać każdej tu kompozycji własny, wspólny rys, odcisnąć na niej swoje piętno. Bez względu na nazwisko producenta, nieważne czy będzie to Just Blaze, T-Minus czy Jamie XX. Czterdziestka lubuje się w niskich tonach, stłumionych, pięknie wijących się syntezatorowych pasażach, ukradkiem wychylających się zza pedantycznego miksu wokalach, płaskich nabiciach. W jego produkcjach daję się wyczuć minimalistyczny, czerpiący z ambientu, downtempo i ogólnie muzyki elektronicznej posmak. Czym idealnie wpasowuje się w melancholijną, introwertyczną nawijkę Drizzy'ego.

Take Care to w opór długa, trudna w odbiorze, wymagająca skupienia płyta, która wszystkie swoje atuty odsłania dopiero za którymś z kolei odsłuchem. O czym dobitnie przekonałem się próbując bezskutecznie zlecić recenzję. Trudno w sumie się dziwić, bo kto obecnie ma czas i ochotę wsłuchiwać się w każdy, najmniejszy detal, czekać w napięciu (i jeszcze najlepiej w słuchawkach) na każdą mikro zmianę w bicie, na każdy dysonans, czy ktoś z nas potrafi jeszcze zogniskować swoją uwagę przez blisko osiemdziesiąt minut na jednej rzeczy? Użalający się nad sobą, wywlekający lęki, najboleśniejsze wspomnienia Drake też z pewnością nie pomaga. Okażcie jednak trochę serca tej płycie, a nie pożałujecie.

Jeśli więc garstka ludzi przedkładających muzykę ponad wszystko ma problem z należytym docenieniem tej płyty, to jak wytłumaczyć skalę popularności Kanadyjczyka, status megagwiazdy, budzące respekt wyniki sprzedaży, 21 milionów fanów na Facebooku? Może po prostu nikt inny w tak prostych słowach nie potrafi wyrazić ducha czasów. Nie ma co się oszukiwać, żyjemy w epoce powierzchownych związków, egoizmu, postępującego indywidualizmu, dążenia do sławy i dojmującej samotności. I Drake o tym mówi, może i niekiedy żałośnie, może mało subtelnie, ale jednak mówi, i to na najlepszych bitach w branży. Tyle i aż tyle, niemniej w 2011 nikt mu nie dorównał. –Wojciech Sawicki



09Oneohtrix Point Never
Replica
[Software]

Trudność sprawia mi pisanie o płytach w rodzaju Repliki, przeżywanych przeze mnie w sposób przede wszystkim emocjonalny, tak, aby nie narazić się na śmieszność. Ciężko mi zadowalająco wytłumaczyć dlaczego to właśnie nowe OPN uważam za najbardziej poruszający album tego roku, a nie na przykład The Magic Place (o którym swoją drogą kompletnie zapomniałem przy układaniu listy) czy nowego Heckera. Może to kwestia słabości mojego warsztatu, może bardziej intersubiektywnych czynników, ale cóż zrobić – i o tej architekturze trzeba jakoś zatańczyć.

Zamysł stojący za tegoroczną płytą Oneohtrix Point Never został już rozłożony na czynniki pierwsze wielokrotnie – powtarzanie tego procesu tutaj mijałoby się z celem. Obraz Repliki jako fantazji na temat post- apokaliptycznej muzycznej rekonstrukcji końca XX wieku, zbudowanej – jak Far Side Virtual Ferraro - z elementów znalezionych na śmietnikach popkultury i codzienności przyjmijmy tu bez wdawania się w szczegóły. Warto może jedynie zauważyć, że jeśli na Returnal pomysłowość Lopatina w dużej mierze wyczerpywała się w niesamowitym przejściu od kataraktycznego "Nil Admirali" do "Describing Bodies", tak tutaj Amerykanin naświetla swój koncept z wielu różnych perspektyw, czyniąc odsłuch Repliki zdecydowanie bardziej zróżnicowanym.

Zostawiamy więc zamysł, bo gdyby to on decydował o wartości albumu, takie The Empty Bliss Beyond The World skończyłoby zapewne jako płyta roku, a nie nudnawy muzak. Replica, w przeciwieństwie do płyty Kirby'ego nie pozostaje interesująca tylko na papierze. Pochód różnorodnych odcieni taśmowego szumu towarzyszący sekwencjom sampli z "Power of Persuasion"; walka delikatnej harmonii z brutalnym natłokiem hałaśliwych próbek we wzruszającym "Child Soldier"; delikatne pokrewieństwo z soundtrackami Edwarda Artemieva, urzeczywistniające się na poziomie klimatu; wewnętrzna ewolucja "Andro", przywodząca na myśl niektóre z dokonań Autechre. Te rzeczy wbijają się mocno w pamięć, nie dając ani na chwilę zapomnieć o tym albumie, który z każdym odsłuchem odkrywa coraz to nowe szczegóły, coraz głębsze warstwy.

To wszystko jednak za mało, bo czynnikiem decydującym w przypadku tego lopatinowskiego tour de force pozostaje trudna do sprecyzowania, nie wiadomo w czym dokładnie zaklęta magia. Nie potrafię jej zanalizować, nawet nie chcę. Ważne, że JEST. –Marcin Sonnenberg

recenzja płyty »



08Rangers
Pan Am Stories
[Not Not Fun]

To wyglądało jak rutynowe dochodzenie. Weszła do mojego biura ubrana w hipisowski podkoszulek. Nie zapukała. Powiedziała, że muszę dla niej wyjaśnić pewną sprawę…Nic na to nie poradzę, ale nowy album Joe Knighta rozciąga się w mojej wyobraźni w panoramie psychodelicznego Los Angeles, gdzieś obok sunących na desce freaków, zapalonych jointów, panienek w plażowym bikini, transportów kolumbijskiej koki w trumnach udających azjatyckie cargo, podjazdów pod klub chevroletem cabrio w poszukiwaniu tego i owego ćpuna o biznesowej smykałce, króla półświatka, który barwi Mulholland Drive czerwonym peyotlem w drodze na sonorską pustynię, gdzie buduje za pieniądze CIA nowe społeczeństwo karmiące się słońcem. Jasne od pierwszych dźwięków. Inherent Vice, gdy gonią nas zamienieni w "Zombie" Boardsi lub gdy "Zeke’s Dream" pulsuje jak kwaśne marzenie Sportello o zatopionej Lemurii, której mieszkańcy wyszli z wody na plażach Kalifornii. Dalej intryga meandruje w świadomościach, akcja gęstnieje, bawiąc się we Franka Abagnale, przebiera się w hawajskie koszule, dobijając targu na przemyt diamentów w Ghanie, gubiąc bagaż w lotniczej podróży, mnożąc postacie, z których każda mówi dziwnym głosem i uśmiecha się w nieodpowiednim momencie. Na tych falach rysują się olbrzymie sylwetki świętych surferów, a wieńczący "Bad Flan" kołysze o świcie przy fajce i kawie, zostawiając cały nierozwiązany galimatias, jak jakieś luzackie widziadło. –Wawrzyn Kowalski

recenzja płyty »



07J*DaVeY
New Designer Drug
[illav8r]

Zamiast dyskutować o tym, co i jak wpływa na jakiś nieokreślony mainstream, co jest mainstreamem i dlaczego nie to, co się zwykło nim określać, warto by się raczej przyjrzeć temu, że ludzki mózg już nie chomikuje zbędnych danych o słuchanych albumach. Muzyka dziś przypomina strumień, spływający zewsząd do pozbawionego mechanizmów obronnych (co nie jest jednoznacznie negatywne) mózgu, który może co najwyżej fakt istnienia nowego albumu przyjąć do wiadomości. Wracacie do płyt? Nie wiem, nie sądzę, a nawet jeśli, to za 2 lata nie będziecie. Muzyka do ćpania, muzyka do seksu, muzyka do pracy i na spacer. Użytkowa. Wyobraźcie sobie, że podsumowując rok 2011 sięgacie po roczniki największych dzienników, i od nowa czytacie strona po stronie. O tym, co wygrywa rankingi, decyduje określona dynamika polityczno-medialna, trafienie w kilka kryteriów dawniej już ukonstytuowanych i modulowanych w skromnym zakresie, również tu, na Porcys.

Nie bez pewnej przesady można powiedzieć, że J*Davey jest idealną muzyką takiego stanu rzeczy. Muzyką niezidentyfikowanego memu i virali. Słuchacz czuje się jak w szczelnie zamkniętym pokoju, który stopniowo zaczyna nasiąkać, drżeć i kruszeć pod naporem Informacji. Nie znam płyty Britney Spears z 2011 roku, za mało czytam Resident Advisor i Dusted, ale czuję że mój mózg tego nie potrzebuje. Nie moje "pisanie o muzyce", tylko mózg, który mógłby, niczym człowiek, który śpi, po latach depresji i separowania się od świata otworzyć gazetę New Designer Drug i wszystko sobie jakoś powiązać w logiczny ciąg bez potrzeby przeżywania tych lat od nowa. Pozdrawiam decydentów z Warnera- tysiące lat w służbie postępu i zrozumienia dynamiki czasów. –Łukasz Łachecki

recenzja płyty »



06DJ Quik
The Book Of David
[Mad Science]

Wiecznie zestawiany z Dr-em Dre DJ Quik może triumfować. Nie tylko dlatego, że Dre pracuje nad płytą w tempie Axla Rose'a. 41-letni Quik zaprezentował w zeszłym roku prawdziwe tour de force. The Book Of David jest pełne potencjalnych singli. Okładka sugeruję introspekcję, tytuł wygląda biblijnie, ale muzyka jest przede wszystkim PRZYJEMNA. Główną rolę odgrywają rozkoszne wysokie częstotliwości i wokalne hooki (często śpiewane przez Quika!). W otaczającym aksamicie brutalne "Poppin'" uderza jeszcze mocniej, a na całym albumie dużo złości i prężenia lirycznego muskułu, ale The Book to przede wszystkim gładkość, dżin i sok. Twórca ciągle mocno tkwi w tym czym zajmował się w latach 90., ma tutaj pełno gości z epoki (Ice Cube, Bizzy Bone z Bone Thugs-n-Harmony, oczywiście Kurupt...), ale nie ma tu żadnej retro aury "powrotu do ery". G-funk Davida Blake'a jest po dwudziestu latach od Quik Is The Name świeży a chyba nigdy nie był tak nasycony kolorami i przystępny. –Łukasz Konatowicz

recenzja płyty »



05Violens
Nine Songs
[white label]

Jak nagrać rewelacyjny album wcale tak naprawdę go nie nagrywając? Pytajcie Jorge Elbrechta, jednego z najwybitniejszych songwriterów młodego pokolenia, o jakich dane nam było napisać w 2011. Jasne, typ nieraz w przeszłości strzelał do nas ostrą amunicją, ale Amoral raczej odbiło się nam od kasków niż weszło pod kevlar. Teraz trafieni staramy się rozkminić, jak to się stało, że w oczekiwaniu na odpowiadającego naszym wygórowanym standardom sofomora daliśmy się odurzyć temu wirtuozerskiemu ZBIOROWI PIOSENEK. Coś pięknego i dającego nadzieję jest w tym, że o składzie Nine Songs stanowią w dużej mierze utwory napisane na poczekaniu, od tak, bez jakiejś poważniejszej koncepcji. Być może ta głębsza myśl pojawiła się z czasem, czego mogłoby dowodzić zaburzenie chronologicznej kolejności wrzucania materiału na końcowej trackliście, ale niech zostanie to póki co słodką tajemnicą Violens. Jestem w stanie pożyć chwilę w niepewności, oczywiście zakładając, że ten *regularny longplay*, zapowiedziany na 2012, utrzyma znakomite tempo tych dziewięciu piosenek. "Totally True", "Something Falling", "When To Let Go", "Be Still", "No Look On Your Face" – to wszystko fantastyczne utwory, które w każdych innych okolicznościach przyrody jak nic śmigałyby w pierwszej dziesiątce moich ulubionych singli roku, ale – i tu tak na dobrą sprawę zaczynają się dziać rzeczy nadprzyrodzone – najbardziej zdumiewające jest to, jak rewelacyjny kontekst tworzą sobie nawzajem te wałki w konfiguracji wymyślonej przez Elbrechta. Naprawdę, niesamowita sprawa z tym Nine Songs. –Kacper Bartosiak

recenzja płyty »



04Nerwowe Wakacje
Polish Rock
[Wytwórnia Krajowa]

Krytycy chórem docenili ambicję, pole inspiracji, koncept i wykonanie Polish Rock. Mimo iż sukcesem albumu okazała się liczba wzmianek, recenzji, artykułów i wywiadów w wielu ogólnopolskich mediach, a także możliwość pokazania się w telewizjach śniadaniowych, to choć Nerwowe Wakacje zakotwiczyły się zapewne w świadomości wielu ludzi, symptomatyczne, iż nie poszła za tym popularność tych piosenek na rotacjach największych rozgłośni radiowych. Dlaczego? Otóż te wszystkie konkretne inspiracje, o których mówi Jacek Szabrański (Skaldowie, Lady Pank, Maanam), powtarzane w dalszej kolejności przez recenzentów, nie służą stylizacji. To rezerwuar zagrywek, patentów i przy okazji rozmaitych ewokacji, które potrafią na długości trzydziestu sekund tworzyć nieoczywisty rozwój kompozycji. Piosenki na Polish Rock to nie klisze. Paradoksalnie nie są to rzeczy brzmiące znajomo i prawdopodobnie mogłyby zafrapować, zdezorientować i rozkojarzyć kierowców na niebezpiecznych polskich drogach. Inna sprawa, że Szabrański nie ma grunge’owego wokalu, oraz że tradycja post-punkowa nie przetrwała nad Wisłą (spostrzeżenie Mateusza Jędrasa, iż Nerwowe dotknięte są myśleniem Andy’ego Gilla o uderzaniu w struny, wydaje się być kluczowe).

Chwała piosenkom. W moim luźnym, czysto epikurejskim do nich podejściu chodzi o to co zwykle: harmonie, melodie, hooki i rozmaite drobiazgi, które w aranżacyjnej nadbudowie fundują ów potencjał zapętlania, przyczynek do długowieczności albumu muzycznego. Zauważmy również jak swobodnie fruwa tu linia basu – bez kitu, w ogromnej mierze to ona unosi akurat ten a nie inne hołdujące tradycji polskiego piosenkopisarstwa albumy tak wysoko i należy ją dowartościować. Hołdujące głównie językowo i tekstowo za sprawą charakterystycznych, czasami posługujących się parafrazą szlagwortów, które konstruują tak bardzo polską tożsamość albumu. Z punktu widzenia zespołu jest to ważki element wpisany w ideologię Wytwórni Krajowej, zmaterializowany w artworku kompaktowego wydania i kreujący fascynującą otoczkę tęsknoty za Warszawą czasów dzieciństwa. To wszystko wiemy.

Ostatecznie jednak spotykamy się znowu tutaj dlatego, że to skrojony z klasą i oryginalny materiał muzyczny, w którym, siłując się na zdystansowany ogląd, zarysował się obraz stopienia dwóch paradygmatów: piosenkopisarstwa właśnie i songwritingu. Bigbit został podkolorowany amerykańskim indie, a w nowofalowym splinie pobrzmiewa hipnagogia Arielowego Haunted Graffiti. W tym sensie Polish Rock już tak krystalicznie polski nie jest i nie mógł być. To ani źle ani dobrze, bo nie w tym rzecz. Rzecz w tym, iż jest skrajnie osobliwy. Nie pomylisz Nerwowych Wakacji z Czerwonymi Gitarami, Lady Pank, T.Love, CKOD, Ścianką ani Muzyką Końca Lata, nawet jeśli zamiast wokalu puścimy samą linię melodyczną. Jest oczywistym, że tak nie zagraliby Built To Spill, Modest Mouse, Neutral Milk Hotel ani Ariel Pink, ale domyślasz się, że Szabrański i Szturomski słuchali płyt z tych okolic. "Twardsze przetrwają, wyginą te słabsze", jak trzynaście lat temu nawijał inny warszawiak. U progu 2012 Polish Rock to, ehm, polerowana skała. Wytrzymałe i nie do zdarcia są to piosenki znaczy. Zrodziły je ambicja, talent, wyczucie i zajawka. –Michał Hantke

recenzja płyty »



03Jensen Sportag
Pure Wet (EP)
[Cascine]

Kolejny rok razem, bez niespełnionych obietnic i nikomu niepotrzebnych rozczarowań. Rok, pod znakiem firmowej już instytucjonalności remiksów, ale też i czysto autorskiego spięcia się w sobie, choć w krótkiej formie, to na pewno nie na pół gwizdka. Pure Wet ofiarowuje konkret tego, co dobre, szlachetne i melodyjne. Bez niefortunnych omsknięć w dłużyzny i płacenia frycowego. Cztery małe mijają słuchaczowi bez wysiłku, mimo że w piosenkowych konstrukcjach pełno niebezpiecznych napięć i dramaturgii pt. "na rozstaju dróg". A to dlatego, że piosenki wprost toną w gęstej masie tego, co w popie tak bardzo potrafi wodzić za nosy. W świeżych kamuflażach obecnością zaszczycają Paddy McAloon, czy, zwłaszcza w "Jareaux", George Michael ze swoim prawdziwie amanckim blue eyed soul. Koniec końców, po raz wtóry sprawdził się schemat stary jak świat. Pozorując niewiniątka, Jenseni atakują z obu flanek, by przejąć gardę na plejlistach. –Magda Janicka

recenzja płyty »



02Gang Gang Dance
Eye Contact
[4AD]

Dziwna sprawa z tym Eye Contact, bo teoretycznie powinien to być album swoją rytualno-eksperymentalną siateczką brzmieniową silnej oddziaływający na 2011 rok. Statystyki (?) są jednak nieubłagalne; znudzeni, zblazowani "radiosłuchacze" zamiast podejmować się wypraw do galaktycznej dżungli grzebią w miejskich wysypiskach kauczuku, kolorowego plastiku i dusznej maszynerii wyciągniętej z bebechów materializującego się przed naszymi oczami futuro-hyper-popu, nie bardzo oglądając się przy tej czynności za siebie. Historia gibko przywdziewa rękawiczki bezpalczatki i skarpety stopki, wyruszając ku herezji eklektyzmu, nie pozostawiając nam czasu na odwiedzanie przydrożnych kapliczek. Słowem: ręka w górę, kto przy dzisiejszym RYTMIE obcowania z nową muzyką i jej POSTACI potrafi WŁAŚCIWIE słuchać nowego Gang Gang Dance?

Gdzie się podział ten "niezal"? Gdzie się podziała obrządkowość, doniosłość, narracyjność obcowania z nową muzyką, która taką obrządkowość, doniosłość czy narracyjność zaprzęga do siebie na rynkowym froncie? Warto pamiętać, nie mamy do czynienia z byle jakimi zawodnikami: wręcz przeciwnie, bo autorzy znakomitych God’s Money i Saint Dymphna przeskoczyli samych siebie, dzieląc się prawdziwie autorską, fascynującą wizją post-popu, ulepionego z jednej strony z mitycznych resztek rzęsistej mgiełki otaczającej Demeter (worldbeat), a z drugiej z materiałów służących do produkcji współczesnych narzędzi nanochirurgicznych (trans-synthrock); post-popu jednocześnie głęboko eksperymentalnego, zarówno na poziomie brzmienia, jak i kompozycji, i szalenie przyswajalnego.

Na czym polega więc problem Eye Contact, płyty, moim skromnym zdaniem, najlepszej materiałowo spośród wydanych w 2011 roku longplayów? Na usta cisną się jedynie banały: naturalnie wynikająca z czysto "formalnego" spojrzenia na kompozycje (sławetny "układ dźwięków w przestrzeni") technika recepcji albumów, EP-ek, singli siłą rzeczy wyprasza za drzwi napastliwą celebralność, z góry rozpoznając ją jako fałszywą, stojącą w opozycji do popowej bezpretensjonalności. Coraz szybszy przepływ informacji w Internecie i nieograniczony dostęp do ogromnej ilości nowych płyt, utworów, szkiców, coraz mniej czasu na ich poznawanie. I tak dalej, i tak dalej. Nie potrafimy już dzisiaj słuchać takiej muzyki.

Gdyby tak Gang Gang Dance "wstrzeliło się" w swój czas, w swoją narrację, Eye Contact mogłoby stanowić godny, egzotyczny przedsionek dla wypraw w sterylne techno-mrozy Kid A. Tylko ręka w górę, kto w przeciągu ostatniego roku słuchał Kid A? –Jakub Wencel

recenzja płyty »



01Toro Y Moi
Underneath The Pine
[Carpark]

W moim odczuciu dwa tysiące jedenasty był rokiem klik i wspólnot, subiektywności noszonej z dumą na piersi, hiperspecjalizacji zarówno krytyków, jak i słuchaczy. "Najlepsze" płyty były takimi często wyłącznie dla wąskich grup o jasno sprecyzowanym guście i podejściu do muzyki; mieliśmy do czynienia z albumami pisanymi "pod" określoną publikę. Jeśli najbardziej wabiły was intrygujące, niekonwencjonalne faktury i aranże, hipsterska blogosfera regularnie dostarczała wysmakowanych i idiosynkratycznych produkcji (vide Replica), którym brakowało *jedynie* songwritingu zdolnego zachęcić do entego – lub chociaż drugiego – przesłuchania. Z kolei najbardziej "porcysowe" zajawki wymagały od nas pełnego skupienia na samych kompozycjach, bo otoczka poza-melodyczna pozostawiała (jak dla mnie przynajmniej) sporo do życzenia (casus Microexpressions i Britney). Fani ekspresji w muzyce mieli Bon Ivera, czytelnicy Pitchforka te swoje Girls, Fleet Foxes czy M83, a nagrania polskie brzmiały ach tak wyjątkowo polsko (Nerwowe Wakacje). Wśród podziałów i hiperbolizacji, "dobrą płytą" na dobrą sprawę był tylko Underneath The Pine.

Chaz Bundick nie jest bowiem jedynie kolesiem, który jakimś cudem "kuma czym są dobre motywy, man!" jak chciało się go swego czasu podsumować w akcie honorowego przyłączenia do redakcyjnego klanu. Bundick to raczej Radiohead na nowe tysiąclecie – artysta, który usilnie próbuje zrozumieć, jakimi faktycznie prawami rządzi się muzyka. Nietrudno zgadnąć, że z każdym kolejnym krokiem przybliża się ku odpowiedzi, a jego droga w tym kierunku dostarcza rzemiosła najwyższej próby. Bundick zdaje się podświadomie wyczuwać koncept ostatecznie definiujący ukochaną nam formę wyrazu: gdzieś pomiędzy dziełem sztuki, zapisem świadomości danego momentu w czasie, a narkotykiem poruszającym nasze pośladki. W przypadku Toro Y Moi kompetencja ta przekłada się na muzykę totalną, która skrzy się i błyszczy z którejkolwiek strony byśmy na nią nie spojrzeli.

Fragmentów Underneath The Pine nie sposób więc rozłożyć na walory kompozycyjne i brzmieniowe, gdyż zjednane są one w postaci wymiatających tematów, w których te dwie polaryzujące często wartości nakręcają się nawzajem; spójność zamysłu tej płyty oraz naturalność jego wykonania fascynują. Paradoksalnie, Underneath The Pine prezentuje przy tym różnorodność wykraczającą poza ramy dźwięku. W muzyce Bundicka nie brak miejsca na szczerość i intymność autobiograficznego przekazu, jest eklektyczne szastanie inspiracjami z najróżniejszych popowych epok, są homage'e ku największym, dbałość o detale i audiofilska jakość dźwięku. Gdy jako pierwsza stream albumu oferowała strona gigantycznej sieci amerykańskich sklepów odzieżowych, wiadomo było też, że – tak jak Radiohead – Bundick to muzyczny geniusz, który zdolny jest przemówić do mas. Dziesięć lat temu w tym miejscu pojawił się Amnesiac – trudno dziś o piękniejszy scenariusz, w którym pałeczkę przejmuje Toro Y Moi. –Patryk Mrozek

recenzja płyty »


Listy indywidualne:


Kamil Babacz:
30 Radiohead: The King Of Limbs [white label]
29 Ford & Lopatin: Channel Pressure [Software]
28 Sandro Perri: Impossible Spaces [Constellation]
27 Drake: Take Care [Young Money / Cash Money]
26 Shine 2009: Realism [Cascine]
25 Caretaker: An Empty Bliss Beyond This World [History Always Favours The Winners]
24 INC: 3 (EP) [4AD]
23 AraabMuzik: Electronic Dream [Duke]
22 Deadboy: Here (EP) [Numbers]
21 Bombino: Agadez [Cumbancha]
20 Katy B: On A Mission [Columbia/Rinse]
19 Lone: Echolocations (EP) [R & S]
18 Junior Boys: It's All True [Domino]
17 Jeremy Glenn: New Life (EP) [Future Classic]
16 Gang Gang Dance: Eye Contact [4AD]
15 Nerwowe Wakacje: Polish Rock [Wytwórnia Krajowa]
14 Vondelpark: NYC Stuff and NYC Bags (EP) [R & S]
13 J*DaVeY: New Designer Drug [illav8r]
12 Thundercat: The Golden Age Of Apocalypse [Brainfeeder]
11 Internet: Purple Naked Ladies [Odd Future]
10 Toro Y Moi: Underneath The Pine [Carpark]
09 KWJAZ: KWJAZ [Brunch Groupe]
08 Britney Spears: Femme Fatale [Jive]
07 Violens: Nine Songs [white label]
06 Toro Y Moi: Freaking Out (EP) [Carpark]
05 Różni Wykonawcy: Tropical 2 [Boy Better Know]
04 DJ Quik: The Book Of David [Mad Science]
03 ANGO: Another City Now (EP) [LuckyMe]
02 Amalia: Art Slave [Tokyo Dawn Records]
01 Jensen Sportag: Pure Wet (EP) [Cascine]


Kacper Bartosiak:
29 Azari & III: Azari & III [Loose Lips]
28 Iza Lach: Krzyk [EMI]
27 Weeknd: House Of Balloons [white label]
26 Ten Typ Mes: Kandydaci Na Szaleńców [Alkopoligamia.com]
25 Shabazz Palaces: Black Up [Sub Pop]
24 Radiohead: The King Of Limbs [white label]
23 Deadboy: Here (EP) [Numbers]
22 Microexpressions: Lie In Wait [white label]
21 Isolee: Well Spent Youth [Pampa]
20 Inc.: 3 (EP) [4AD]
19 Toro Y Moi: Freaking Out (EP) [Carpark]
18 Internet: Purple Naked Ladies [Odd Future]
17 Kuedo: Severant [Planet Mu]
16 Maria Minerva: Cabaret Cixous [Not Not Fun]
15 DJ Quik: The Book Of David [Mad Science]
14 Nerwowe Wakacje: Nerwowe Wakacje [Wytwórnia Krajowa]
13 Patrice & Friends: Cashmere Sheets [Sulk]
12 Class Actress: Rapproacher [Carpark]
11 Oneohtrix Point Never: Replica [Software]
10 Gang Gang Dance: Eye Contact [4AD]
09 Toro Y Moi: Underneath The Pine [Carpark]
08 Jensen Sportag: Pure Wet (EP) [Cascine]
07 Part Time: What Would You Say? [Mexican Summer]
06 Drake: Take Care [Young Money]
05 Rangers: PanAm Stories [Not Not Fun]
04 Diogenes Club: Diogenes Club [white label]
03 Ringo DeathStarr: Colour Trip [Club AC30]
02 Violens: Nine Songs [white label]
01 J*DaVeY: New Designer Drug [illav8r]


Luiza Bielińska:
25 Patten: GLAQJO XAACSSO [No Pain In Pop]
24 BNJMN: Black Square [Rush Hour]
23 Gang Gang Dance: Eye Contact [4AD]
22 Patrice & Friends: Cashmere Sheets [Sulk]
21 Panda Bear: Tomboy [Paw Tracks]
20 Holy Other: With U (EP) [Tri Angle]
19 Ango: Another City Now (EP) [LuckyMe]
18 Deadboy: Here (EP) [Numbers]
17 Julian Lynch: Terra [Underwater Peoples]
16 Rustie: Glass Swords [Warp]
15 Violens: Nine Songs[white label]
14 SBTRKT: SBTRKT [Young Turks]
13 A$AP Rocky: LIVELOVEA$AP [RCA / Polo Grounds Music]
12 Nerwowe Wakacje: Polish Rock [Wytwórnia Krajowa]
11 The Weeknd: House of Balloons [white label]
10 Toro Y Moi: Underneath The Pine [Carpark]
09 Drake: Take Care [Cash Money / Young Money Entertainment / Universal Republic]
08 Danny Brown: XXX [Fool’s Gold]
07 Jensen Sportag: Pure Wet (EP) [Cascine]
06 Andy Stott: Passed Me By [Modern Love]
05 Zomby: Dedication [4AD]
04 Inc.: 3 (EP) [4AD]
03 Roly Porter: Aftertime [Subtext]
02 Machinedrum: Room(s) [Planet Mu]
01 Kuedo: Severant [Planet Mu]


Iwona Czekirda:
22 Instra:mental: Resolution 653 [NonPlus]
21 Kode9 & The Spaceape: Black Sun [Hyperdub]
20 Jacaszek: Glimmer [Ghostly International]
19 Rustie: Glass Swords [Warp]
18 Kurt Vile: Smoke Ring for My Halo [Matador]
17 Real Estate: Days [Domino]
16  LV & Joshua Idehen: Routes [Keysound]
15 Toro Y Moi: Underneath The Pine [Carpark]
14 Katy B: On a Mission [Columbia]
13 Nerwowe Wakacje: Nerwowe Wakacje [Wytwórnia Krajowa]
12 Andy Stott: Passed Me By [Modern Love]
11 Ango: Another City Now (EP) [LuckyMe]
10 Kate Bush: 50 Words For Snow [Anti- / Fish People]
09 Jamie Woon: Mirrorwriting [Polydor]
08 Robag Wruhme: Thora Vukk [Pampa]
07 Drake: Take Care [Cash Money / Young Money Entertainment / Universal Republic]
06 Oneohtrix Point Never: Replica [Software]
05 James Blake: James Blake [A & M]
04 Thundercat: The Golden Age Of Apocalypse [Brainfeeder]
03 Machinedrum: Room(s) [Planet Mu]
02 DJ Quik: The Book Of David [Mad Science]
01 Gang Gang Dance: Eye Contact [4 AD]



Michał Hantke:
14 Deadboy: Here (EP) [Numbers]
13 Real Estate: Days [Domino]
12 Rangers: Pan Am Stories [Not Not Fun]
11 J*DaVeY: New Designer Drug [ilav8r]
10 Junior Boys: It’s All True [Domino]
09 Violens: Nine Songs [white label]
08 Lone: Echolocations EP [R&S]
07 DJ Quik: The Book Of David [Mad Science]
06 Machinedrum: Room(s) [Planet Mu]
05 Weeknd: House Of Balloons [white label]
04 Oneohtrix Point Ever: Replica [Software]
03 Ford & Lopatin: Channel Pressure [Software]
02 Nerwowe Wakacje: Polish Rock [Wytwórnia Krajowa]
01 Jensen Sportag: Pure Wet (EP) [Cascine]


Mateusz Jędras:
21 The Kurws: Dziura W Getcie [Blinded]
20 Lil Wayne: Tha Carter IV [Young Money / Cash Money]
19 Iza Lach: Krzyk [EMI]
18 Perc: Wicker And Steel [Perc Trax]
17 Mr. Dream: Trash Hit [God Mode]
16 EMA: Past Life Martyred Saints [Souterrain Transmissions]
15 Katy B: On a Mission [Sony]
14 Toro Y Moi: Underneath The Pine [Carpark]
13 Destroyer: Kaputt [Merge]
12 Microexpressions: Lie In Wait EP [white label]
11 DJ Quik: The Book Of David [Mad Science]
10 Fucked Up: David Comes To Life [Matador]
09 Nerwowe Wakacje: Polish Rock [Wytwórnia Krajowa]
08 Rangers: Pan Am Stories [Not Not Fun]
07 Iceage: New Brigade [What's Your Rapture?]
06 Andy Stott: Passed Me By [Modern Love]
05 Ringo Deathstarr: Colour Trip [Sonic Unyon]
04 Junior Boys: It's All True [Domino]
03 Kendrick Lamar: Section.80 [Top Dawg]
02 Rustie: Glass Swords [Warp]
01 Gang Gang Dance: Eye Contact [4AD]


Łukasz Konatowicz:
31 Julian Lynch: Terra [Underwater Peoples]
30 Caretaker: An Empty Bliss Beyond This World [History Always Favours The Winners]
29 Muzyka Końca Lata: PKP Anielina [Thin Man]
28 Horrors: Skying [XL]
27 Thundercat: The Golden Age Of Apocalypse [BrainFeeder]
26 And You Will Know Us by the Trail of Dead: Tao Of The Dead [Richter Scale]
25 Real Estate: Days [Domino]
24 Vondelpark: nyc stuff and nyc bags [R&S]
23 Radiohead: The King Of Limbs [Self-released]
22 Machinedrum: Room(s) [Planet Mu]
21 Diogenes Club: Diogenes Club [Self-released]
20 Rangers: Pan Am Stories [Not Not Fun]
19 Leyland Kirby: Eager To Tear Apart The Stars [History Always Favours The Winners]
18 Britney Spears: Femme Fatale [Jive]
17 Azari & III: Azari & III [Loose Lips]
16 Microexpressions: Lie In Wait EP [white label]
15 Ringo Deathstarr: Colour Trip [Club AC30]
14 Plum: Hoax [Lado ABC]
13 Jensen Sportag: Pure Wet EP [Cascine]
12 Junior Boys: It's All True [Domino]
11 Oneohtrix Point Never: Replica [Software]
10 Roman Flügel: Fatty Folders [Dial]
09 Kwjaz: Kwjaz [Brunch Groupe]
08 Nerwowe Wakacje: Polish Rock [Wytwórnia Krajowa]
07 BNJMN: Black Square [Rush Hour]
06 DJ Quik: The Book Of David [Mad Science]
05 Katy B: On A Mission [Columbia/Rinse]
  04 Gang Gang Dance: Eye Contact [4AD]
03 Drake: Take Care [Cash Money / Young Money Entertainment / Universal Republic]
02 Violens: Embrace/Nine Songs [white label]
01 Toro Y Moi: Underneath The Pine [Carpark]


Wawrzyn Kowalski:
20 Midnight: Satanic Royalty [Hells Headbangers]
19 Unknown Mortal Orchestra: Unknown Mortal Orchestra [Fat Possum]
18 Kobiety: Mutanty [Thin Man]
17 Destroyer: Kaputt [Merge]
16 Psychic Paramount: II [No Quarter]
15 Violens: Nine Songs [white label]
14 Eleanoora Rosenholm:Hyvaile Minua Primea Tahti [Fonal]
13 Kate Bush: 50 Words For Snow [Anti-/Fish People]
12 Toro Y Moi: Underneath The Pine [Carpark]
11 Oneohtrix Point Never: Replica: [Software]
10 Kurt Vile: Smoke Rings For My Halo: [Matador]
09 Radiohead: The King Of Limbs [white label]
08 Wolves In The Throne Room: Celestial Lineage [Southern Lord]
07 Sandro Perri: Imposible Spaces [Constellation]
06 Peaking Lights: 936 [Not Not Fun]
05 Internet: Purple Naked Ladies [Odd Future]
04 Mastodon: The Hunter [Reprise]
03 Julian Lynch: Terra [Underwater People]
02 Rangers: Pan Am Stories [Not Not Fun[
01 Nerwowe Wakacje: Polish Rock [Wytwórnia Krajowa]


Łukasz Łachecki:
30 SBTRKT: SBTRKT [Young Turks]
29 Panda Bear: Tomboy [Paw Tracks]
28 Wolfert Brederode Quartet: Post Scriptum [ECM]
27 Dj Quik: The Book Of David [Mad Science]
26 Junior Boys: It's All True [Domino]
25 Frank Ocean: Nostalgia, Ultra [white label]
24 James Ferraro: Far Side Virtual [Hippos In Tanks]
23 Wolves In The Throne Room: Celestial Lineage [Southern Lord]
22 Graceful Exit: Revolve Disco [DFA]
21 Araabmuzik: Electronic Dream [Duke]
20 Speed Of Sound In Seawater: Underwater Tell Each Other Secrets [white label]
19 Mathias Eick: Skala [ECM]
18 Jens Lekman: An Argument With Myself [Secretly Canadian]
17 Arc In Round: II [white label]
16 Kwjaz: Kwjaz [Brunch Groupe]
15 Caretaker: An Empty Bliss Beyond This World [History Always Favours The Winners]
14 Pyramid Vritra: The Story of Marsha Lotus [white label]
13 LA Vampires Goes Ital: Streetwise [Not Not Fun]
12 Julian Lynch: Terra [Underwater People]
11 Puzzle Muteson: En Garde [Bedroom Community]
10 The Internet: Purple Naked Ladies [Odd Future]
09 Andy Stott: Passed Me By [Modern Love]
08 Bullion: You Drive Me To Plastic [Young Turks]
07 Toro Y Moi: Underneath The Pine/ Freaking Out EP [Carpark]
06 Ango: Another City Now [Lucky Me]
05 The Jet Age Of Tomorrow: The Journey To The 5th Echelon [white label]
04 Gang Gang Dance: Eye Contact [4AD]
03 J*DaVeY:New Designer Drug [illav8r]
02 Violens: Nine Songs [white label]
01 Tyler The Creator: Goblin [XL]


Krzysztof Michalak:
31 Squadda B: I Smoke Because I Don't Care About Death [Green Ova Undergrounds]
30 Lil B: I'm Gay (I'm Happy) [white label]
29 Iza Lach: Krzyk [EMI]
28 Roman Fluegel: Fatty Folders [Dial]
27 Ramona Rey: Ramona Rey 3 [Arana]
26 Rangers: Pan Am Stories [Not Not Fun]
25 Rustie: Glass Swords [Warp]
24 Caretaker: An Empty Bliss Beyond This World [History Always Favours The Winners]
23 Microexpressions: Lie in Wait (EP) [white label]
22 Main Attrakionz: 808s & Dark Grapes II [Green Ova Undergrounds]
21 Nguzunguzu: The Perfect Lullaby [white label]
20 E-40: Revenue Retrievin': Graveyard Shift [Heavy on the Grind Ent.]
19 Internet: Purple Naked Ladies [Odd Future]
18 KWJAZ: KWJAZ [Brunch Groupe]
17 Sandro Perri: Impossible Spaces [Constellation]
16 Amalia: Art Slave [Tokyo Dawn Records]
15 Vondelpark: nyc stuff and nyc bags EP [R&S]
14 Ango: Another City Now (EP) [LuckyMe]
13 Deadboy: Here (EP) [Numbers]
12 Różni Wykonawcy: Tropical 2 [Boy Better Know]
11 Gang Gang Dance: Eye Contact [4AD]
10 Britney Spears: Femme Fatale [Jive]
09 Nerwowe Wakacje: Polish Rock [Wytwórnia Krajowa]
08 DJ Quik: The Book Of David [Mad Science]
07 J*DaVeY: New Designer Drug [illav8r]
06 Toro Y Moi: Underneath The Pine [Carpark]
05 Patrice & Friends: Cashmere Sheets [Sulk]
04 AraabMuzik: Electronic Dream [Duke]
03 Machinedrum: Room(s) [Planet Mu]
02 Jensen Sportag: Pure Wet (EP) [Cascine]
01 Drake: Take Care [Young Money / Cash Money]


Karolina Miszczak:
40 Colin Stetson: New History Warfare Vol. 2: Judges [Constellation]
39 Iza Lach: Krzyk [EMI]
38 Rustie: Glass Swords [Warp]
37 Kuedo: Severant [Planet Mu]
36 James Blake: James Blake [A & M]
35 Microexpressions: Lie in Wait EP [white label]
34 Caretaker: An Empty Bliss Beyond This World [History Always Favours The Winners]
33 Junior Boys: It's All True [Domino]
32 Ford & Lopatin: Channel Pressure [Software]
31 Speed of Sound in Seawater: Underwater Tell Each Other Secrets EP [white label]
30 Perfume: JPN [Tokuma]
29 Thundercat: The Golden Age Of Apocalypse [Brainfeeder]
28 Matana Roberts: Coin Coin Chapter One: Gens de Couleur Libres [Constellation]
27 Oneohtrix Point Never: Replica [Software]
26 Panda Bear: Tomboy [Paw Tracks]
25 Frank Ocean: Nostalgia, Ultra [white label]
24 Ten Typ Mes: Kandydaci Na Szaleńców [Alkopoligamia]
23 Class Actress: Rapprocher [Carpark]
22 Inc.: 3 EP [4AD]
21 Roman Fluegel: Fatty Folders [Dial]
20 Sandro Perri: Impossible Spaces [Constellation]
19 Kwjaz: Kwjaz [Brunch Groupe]
18 Mathias Eick: Skala [ECM]
17 Ango: Another City Now [LuckyMe]
16 Bombino: Agadez [Cumbancha]
15 Lone: Echolocations EP [R&S]
14 Jensen Sportag: Pure Wet EP [Cascine]
13 Jens Lekman: An Argument With Myself EP [Secretly Canadian]
12 Radiohead: The King Of The Limbs [white label]
11 Toro Y Moi: Freaking Out EP [Carpark]
10 Julian Lynch: Terra [Underwater People]
09 Internet: Purple Naked Ladies [Odd Future]
08 Puzzle Muteson: En Garde [Bedroom Community]
07 Jet Age of Tomorrow: Journey to the 5th Echelon [white label]
06 DJ Quik: The Book of David [Mad Science]
05 Gang Gang Dance: Eye Contact [4AD]
04 J*DaVeY: New Designer Drug [illav8r]
03 Toro Y Moi: Underneath The Pine [Carpark]
02 Violens: Nine Songs [white label]
01 Tyler, The Creator: Goblin [XL]


Patryk Mrozek:
26 Sean McCann: The Capital [Aguirre]
25 Ford & Lopatin: Channel Pressure [Software]
24 Talib Kweli: Gutter Rainbows [Blacksmith Music]
23 Kurt Vile: Smoke Ring For My Halo [Matador]
22 Colin Stetson: New History Warfare Vol. 2: Judges [Constellation]
21 Shabazz Palaces: Black Up [Sub Pop]
20 Inc.: 3 (EP) [4AD]
19 Men: Leave Home [Sacred Bones]
18 Sandro Perri: Impossible Spaces [Constellation]
17 Unknown Mortal Orchestra: Unknown Mortal Orchestra [Fat Possum]
16 Katy B: On A Mission [Columbia]
15 Internet: Purple Naked Ladies [Odd Future]
14 Radiohead: King Of Limbs [XL]
13 Ducktails: Ducktails III - Arcade Dynamics [Woodsist]
12 Araab Muzik: Electronic Dream [white label]
11 La Big Vic: Actually [Underwater Peoples]
10 Junior Boys: It's All True [Domino]
09 Nicolas Jaar: Space Is Only Noise [Circus Company]
08 Rangers: Pan Am Stories [Not Not Fun]
07 Jensen Sportag: Pure Wet (EP) [Cascine]
06 DJ Quik: The Book Of David [Mad Science]
05 Violens: Embrace/Nine Songs [white label]
04 Real Estate: Days [Domino]
03 Destroyer: Kaputt [Merge]
02 Gang Gang Dance: Eye Contact [4AD]
01 Toro Y Moi: Underneath The Pine [Carpark]


Radek Pulkowski:
20 Unknown Mortal Orchestra: Unknown Mortal Orchestra [Fat Possum]
19 Wolves In The Throne Room: Celestial Lineage [Southern Lord]
18 A$AP Rocky: LIVELOVEA$AP [RCA / Polo Grounds Music]
17 Deadboy: Here (EP) [Numbers]
16 Bombino: Agadez [Cumbancha]
15 Nerwowe Wakacje: Polish Rock [Wytwórnia Krajowa]
14 Kwjaz: Kwjaz [Brunch Groupe]
13 Lone: Echolocations (EP) [R&S]
12 Mastodon: The Hunter [Reprise]
11 Rangers: Pan Am Stories [Not Not Fun]
10 Junior Boys: It's All True [Domino]
09 Jensen Sportag: Pure Wet (EP) [Cascine]
08 Andy Stott: Passed Me By [Modern Love]
07 Oneohtrix Point Never: Replica [Software]
06 Radiohead: The King Of Limbs [white label]
05 Violens: Nine Songs [white label]
04 Sandro Perri: Impossible Spaces [Constellation]
03 Toro Y Moi: Underneath The Pine [Carpark]
02 J*DaVeY: New Designer Drug [illav8r]
01 Gang Gang Dance: Eye Contact [4AD]


Andrzej Ratajczak:
36 White Denim: D [Downtown]
35 Fool's Gold: Leave No Trace [IAMSOUND]
34 Last Blush: Last Blush EP [white label]
33 Vondelpark: nyc stuff and nyc bags [R&S]
32 Thundercat: The Golden Age Of Apocalypse [Brainfeeder]
31 Patten: GLAQJO XAACSSO [No Pain In Pop]
30 Sky Ferreira: As If! (EP) [Capitol]
29 Machinedrum: Room(s) [Planet Mu]
28 Unknown Mortal Orchestra: Unkown Mortal Orchestra [Fat Possum]
27 Danny Brown: XXX [Fool's Gold]
26 Hyetal: Broadcast [Orca]
25 Kido Yoji: Call A Romance (EP) [Kidz]
24 The Speed Of Sound In Seawater: Underwater Tell Each Other Secrets [white label]
23 Isolée: Well Spent Youth [Pampa]
22 Sandro Perri: Impossible Spaces [Constellation]
21 The Jet Age Of Tomorrow: Journey To The 5th Echelon [OFWGKTA]
20 Kastle: Time Traveler (EP) [Seclusiasis]
19 Ango: Another City Now (EP) [LuckyMe]
18 Gang Gang Dance: Eye Contact [4AD]
17 Toro Y Moi: Underneath The Pine [Carpark]
16 Peaking Lights: 936 [Not Not Fun]
15 Julian Lynch: Terra [Underwater Peoples]
14 Raw Thrills: Shakedown [Sixteen Tambourines]
13 Patrice & Friends: Cashmere Sheets [Sulk]
12 Jensen Sportag: Pure Wet (EP) [Cascine]
11 Sandwell District: Sandwell District [Sandwell District]
10 Morphosis: What Have We Learned [Morphine]
09 Gigamesh: Gigamesh EP [Our Label International]
08 Deadboy: Here (EP) [Numbers]
07 Amalia: Art Slave [Tokyo Dawn]
06 Microexpressions: Lie in Wait (EP) [white label]
05 Lone: Echolocations (EP) [R&S]
04 Human Eye: They Came From The Sky [Sacred Bones]
03 J*Davey: New Designer Drug [illav8r]
02 Leno Lovecraft: Leno Lovecraft EP [Maman]
01 Robin Hannibal: Bobby EP [Plug Research]


Monika Riegel:
20 St. Vincent: Strange Mercy [4AD]
19 Juvelen: Make U Move (EP) [Hybris]
18 Atlas Sound - Parallax [4AD]
17 Sandro Perri: Impossible Spaces [Constellation]
16 Unknown Mortal Orchestra: Unknown Mortal Orchestra [Fat Possum]
15 Destroyer: Kaputt [Merge]
14 Internet: Purple Naked Ladies [Odd Future]
13 Radiohead: The King Of Limbs [white label]
12 Inc.: 3 (EP)[4AD]
11 Junior Boys: It's All True [Domino]
10 The Outshine Family: Galeria De La Luz [Blackmaps]
09 Nerwowe Wakacje: Polish Rock [Wytwórnia Krajowa]
08 Julian Lynch: Terra [Underwater People]
07 Caretaker: An Empty Bliss Beyond This World [History Always Favours The Winners]
06 Ford & Lopatin: Channel Pressure [Software]
05 Violens: Nine Songs [white label]
04 Gang Gang Dance: Eye Contact [4AD]
03 Rangers: Pan Am Stories [Not Not Fun]
02 Toro Y Moi: Underneath The Pine [Carpark]
01 Jensen Sportag: Pure Wet (EP) [Cascine]


Wojciech Sawicki:
20 Thundercat: The Golden Age Of Apocalypse [Brainfeeder]
19 Internet: Purple Naked Ladies [ Odd Future]
18 Violens: Nine Songs [white label]
17 Microexpressions: Lie in Wait (EP) [white label]
16 Britney Spears: Femme Fatale [EMI]
15 Lone: Echolocations (EP) [R&S]
14 Ford & Lopatin: Channel Pressure [Software]
13 Rangers: Pan Am Stories [Not Not Fun]
12 Machinedrum: Room(s) [Planet Mu]
11 Oneohtrix Point Never: Replica [Software]
10 James Blake: James Blake [A&M]
09 Kwjaz: Kwjaz [Brunch Groupe]
08 Ango: Another City Now (EP) ) [LuckyMe]
07 Różni Wykonawcy: Tropical 2 [Boy Better Know]
06 Gang Gang Dance: Eye Contact [4AD]
05 Jensen Sportag: Pure Wet (EP) [Cascine]
04 DJ Quik: The Book Of David [Mad Science]
03 J*DaVeY: New Designer Drug [illav8r]
02 Toro Y Moi: Underneath The Pine [Carpark]
01 Drake: Take Care [Cash Money / Young Money Entertainment / Universal Republic]


Marcin Sonnenberg:
30 DJ Quick: Book of David [Mad Science]
29 Panda Bear: Tomboy [Paw Tracks]
28 Iza Lach: Krzyk [EMI]
27 Nerwowe Wakacje: Polish Rock [Wytwórnia Krajowa]
26 Kwjaz: Kwjaz [Brunch Groupe]
25 Kode9 & Spaceape: Black Sun [Hyperdub]
24 Hudson Mohawke: Satin Panthers [Warp]
23 Iron & Wine: Kiss Each Other Clean [4AD]
22 Ford & Lopatin: Channel Pressure [Software]
21 Modeselektor: Monkeytown [Monkeytown]
20 Andy Stott: We Stay Together [Modern Love]
19 Rustie: Glass Swords [Warp]
18 SBTRKT: SBTRKT  [Young Turks]
17 Sandro Perri: Impossible Spaces [Constellation]
16 Alva Noto & Ryuichi Sakamoto: Summvs [Raster-Noton]
15 Drake: Take Care [Young Money]
14 Internet: Purple Naked Ladies [Odd Future]
13 Ango: Another City Now [LucyMe]
12 Slugabed: Moonbeam Rider EP [Ninja Tune]
11 Machinedrum: Room(s) [Planet Mu]
10 Tyler, The Creator: Goblin [XL]
09 Surgeon: Breaking The Frame [Dynamic Tension]
08 Kendrick Lamar: Section 80 [Top Dawg Entertainment]
07 Nicolas Jaar: Space Is Only Noise [Circus Company]
06 Zomby: Dedication [4AD]
05 Kate Bush: 50 Words For Snow [Fish People/EMI]
04 James Blake: James Blake [Polydor]
03 Egyptrixx: Bible Eyes [Night Slugs]
02 Kuedo: Severant [Planet Mu]
01 Oneohtrix Point Never: Replica [Software]


Jakub Wencel:
25 Inc.: 3 (EP) [4AD]
24 Kaseciarz: Surfin' Małopolska [white label]
23 Tim Hecker: Ravedeath, 1972 [Kranky]
22 Julian Lynch: Terra [Underwater Peoples]
21 Drake: Take Care [Cash Money]
20 James Blake: James Blake [Atlas]
19 Stephen Malkmus: Mirror Traffic [Matador]
18 ...And You Will Know Us By The Trail Of Dead: Tao Of The Dead [Superball]
17 Oneohtrix Point Never: Replica [Software]
16 Rangers: Pan Am Stories [Not Not Fun]
15 Iza Lach: Krzyk [Pomaton]
14 Ford & Lopatin: Channel Pressure [Software]
13 Perfume: JPN [Tokuma]
12 Różni Wykonawcy: Tropical 2 [Boy Better Know]
11 The Caretaker: An Empty Bliss Beyond This World [History Always Favours the Winners]
10 The Speed Of Sound In Seawater: Underwater Tell Each Other Secrets [white label]
09 Diogenes Club: Diogenes Club [white label]
08 J*Davey: New Designer Drug [white label]
07 Microexpressions: Lie In Wait (EP) [white label]
06 Junior Boys: It's All True [Domino]
05 Radiohead: The King Of Limbs [white label]
04 Jensen Sportag: Pure Wet (EP) [Cascine]
03 Nerwowe Wakacje: Polish Rock [Wytwórnia Krajowa]
02 Toro Y Moi: Underneath The Pine [Carpark]
01 Gang Gang Dance: Eye Contact [4AD]

Redakcja Porcys    
BIEŻĄCE
ObjektCocoon Crush
1975A Brief Inquiry Into Online Relationships