SPECJALNE - Ranking

10 najlepszych płyt 2002

24 grudnia 2003



Jak zapamiętamy rok 2002? Cóż, ogólnie biorąc świat nie napawał nas specjalnym optymizmem. Ale powstało mnóstwo znakomitych płyt. I dlatego z punktu widzenia słuchaczy pasjonatów, można zaliczyć minionych dwanaście miesięcy do udanych. (Dla nas, jako miłośników i kolekcjonerów muzyki, 2002 był dodatkowo rekordowy pod względem ilości poznanych albumów.) Co chyba uwidacznia także nasze podsumowanie. Jeszcze bardziej wielobarwne i rozchwiane gatunkowo, niż poprzednio. Każdy znajdzie w nim coś dla siebie.

Poniższa lista powstała w oparciu o indywidualne listy recenzentów. (Głosy przeliczył, według uczciwego systemu punktowania, redaktor Dejnarowicz, poświęcając pół dnia swojego cennego czasu.) Postanowiliśmy dołączyć je do rankingu generalnego. Zadziałała tu chęć uhonorowania całego rzędu tytułów, dla których zabrakło miejsca w czołowej dziesiątce, a które w naszej skromnej opinii ponad wszelką wątpliwość zasługiwały na wyróżnienie.

–Redakcja Porcys, Styczeń 2003

  

10Maquiladora
Ritual Of Hearts
[Better Looking]

"Maquiladora" to jeden z ostrzejszych b-side'ów Radiohead i po pierwszym przesłuchaniu płyty zespołu o takiej samej nazwie, ciągle głównie z nim mi się to słowo kojarzyło. Po drugim spotkaniu z Ritual Of Hearts stosunki się odwróciły, a po trzecim uznałem, że jeśli jakiś utwór Radiohead już musi mi się do końca życia kojarzyć z Maquiladorą, powinien nim być "Exit Music". Oczywiście ten album nie składa się z dwunastu kopii słynnego klasyka, właściwie łączy go z nim (i to jedynie momentami) tylko nastrój i wrażenia, których doświadczamy. Tylko i aż. Tak naprawdę nie wiem, dlaczego Maquiladora po większej ilości odtworzeń nie zaczęła nużyć, przecież nie ma w niej niczego, na co nie natrafiłbym wcześniej. Chwilami wyraźnie słychać tu przebijające się Alfie, The Reindeer Section, czy też nawet soundtrack do Amelii Yanna Tiersena. W tych na przemian mrocznych i słodkich balladach musi jednak coś głębszego siedzieć, jakaś szczypta geniuszu. Co ja mówię szczypta, cały kopiec Kościuszki geniuszu. Bo Maquiladora, uwaga, uwaga, nalała z pustego; teoretycznie przecież z akustyka, klawiszy, perki i smęcącego wokalu nie da się sklecić czterdziestu dziewięciu minut przepięknej, delikatnej muzyki. Otóż panowie i panie, da się. –Jędrzej Michalak

recenzja płyty »


09Farben
Textstar
[Klang Elektronik]

Wracałem z jakiegoś całonocnego melanżu. Dochodziła szósta. Autobus był niemal pusty. I nic dziwnego: weekend, za oknem jeszcze ciemno. Pamiętam, że byłem bardzo śpiący. Zamarzyłem sobie zasnąć jeszcze przed świtem, oszukać dzień i odgrodzić się od niego grubą kołdrą. Nareszcie dotarłem do domu, przemęczony, słaniający się na nogach. Wślizgnąłem się cicho do pokoju, zrzuciłem ubranie i padłem na łóżko. Wtedy przyszedł mi do głowy dziwaczny pomysł. Czemu by tak nie Textstar? Sklejone oczy zamknęły mi się same. Znalazłem się w świecie mikro-dźwięku. Perfekcyjnym, precyzyjnym. To tak, jakby wzory matematyczne zaczęły kołysać biodrami. Usłyszałem minimalne stuknięcia, nieludzko adekwatne szczegóły, wyciszone blipy. Każdy element zdawał się być dobrany tak inteligentnie. W piątym kawałku po raz pierwszy od dawna poczułem fizyczną rozkosz za sprawą muzyki. Na zamszowym tle syntezatora i szpilek beatu, dziewczyna szeptała zmysłowym głosem, niczym jakaś Pola z MTV, "Mate I need new haircut". Mimo wszystko, jest to muzyka taneczna. To znaczy: lubię, heh, Sophie Ellis Bextor, ale wolę to. Do dziś nie rozumiem, jak ten koleś zdolny był nadać podrygującym rytmom tak intymne oblicze. Inwencja Berlińczyka przekracza dopuszczalne normy. Jelinek jest dobry, Jelinek jest przerażająco dobry. –Borys Dejnarowicz

recenzja płyty »


08Pretty Girls Make Graves
Good Health
[Lookout!]

Swoją płytotekę dzielę w najprostszy sposób: na rodzaje prezentowanej przez krążki muzyki. Żeby jeszcze sobie ułatwić, niektóre gatunki, jak np. rock, rozbijam dodatkowo na kilka części. Jedną z nich szumnie zatytułowałem "kop w dupę". Na myśli miałem płyty tak napchane energią, że na półkach w sklepach powinny znajdować się zaraz między Red Bullem a Mountain Dew. W tym roku nie zabrakło pozycji, która zasługuje na miejsce w owym przedziale na stojaku, Pretty Girls Make Graves są bowiem idealnym przykładem przełożenia na muzykę prania po mordzie i skakania dziesięć metrów w każdą stronę na raz. Słuchając tego albumu można odbić sobie wszystko: nie zdane egzaminy, zawód miłosny, przegraną z Łotwą, a nawet słaby krążek Sigur Ros. Po pierwszym cholernie agresywnym riffie, czy też niebiańsko drącym się wokalu dyndasz na to wszystko i – jeśli zapomniałeś o zasadzie "nie słuchaj Pretty Girls Make Graves w domu" – rozpieprzasz swój pokój w proch. Połącz *reklamy* płyt takich zespołów, jak Limp Bizkit i Strokes, a otrzymasz idealny opis Pretty Girls Make Graves, który w sumie i tak będzie krzywdził muzę z Good Health. Bo tego, kuźwa, nie sposób opisać bez pokazywania. –Jędrzej Michalak

recenzja płyty »


07Books
Thought For Food
[Tomlab]

To intrygujące, jak głęboko potrafi przeszyć odpowiednio dobrany monolog, rozmowa, strzępek wypowiedzi, kilka onomatopeicznych odgłosów, nawet jedno dziwnie wypowiedziane słowo wzięte z zupełnie innej bajki, a jednak w trudno zrozumiały sposób pasujące dokładnie tu, w tym miejscu i w tej konkretnej chwili. Jeszcze bardziej intrygujące, jak głęboko potrafi przeszyć ciepłe brzmienie gitary akustycznej, wygrywającej, zupełnie od niechcenia, przypadkowo dobrane folkowe motywy. I tak dalej. Wszystko tu niby od niechcenia i przypadkowe, a sprawia wrażenie dokładnie odwrotne. Do rytmu, do taktu, nie wsadzaj dupy do kontaktu. Plask! Genialne. Plask! Genialne. Plask! Genialne. Oh, oh oh, pyk pyk pyk, głos Szwaba, śmiech, pyk pyk pyk, śmiech, orkiestra, trzask, głos Szwaba. Genialne. A najbardziej intrygujące jest widzieć siebie oczami wyobraźni na Pikniku Country w Mrągowie, stepującego w kowbojskich butach do "Getting The Done Job". –Michał Zagroba

recenzja płyty »


06Blackalicious
Blazing Arrow
[MCA]

Czy wyobrażam sobie imprezę bez alkoholu? Tak. A czy wyobrażam sobie imprezę bez Blackaliciousa? Nie. Trochę na tym cierpię, bo spotkać mnie można tylko na tych dżampach, które sam urządzam. Jestem, widzicie, zarażony wirusem Blackaliciousa, którego działanie objawia się przy załapaniu najlżejszego nawet groovu. Efekty? W piątek wieczorem jak nie zapodam sobie choć jednego kawałka z Blazing Arrow, jestem na głodzie i wściekam się, tracąc momentalnie humor. Mimo wszystko, nie wpieniam się na Michała, że mi udostępnił tę płytę, gdyż jak pewnie się domyśliliście, uzależnienie od niej jest jednym z moich najprzyjemniejszych nałogów. Na hip-hopie znam się jak na porodach próżniowych, do większości jego płyt mam ten sam stosunek co do nich właśnie. Blazing Arrow jest wyjątkiem, ponieważ jacyś naprawdę utalentowani muzycznie kolesie nagrywali ją w imprezowym transie, czując to 'coś' całym ciałem. Tak mi się przynajmniej wydaje, nie wierzę, by byli to jeżdżący super szybkimi furami, modnie ubrani niby-gansterzy, którym jakimś trafem wyszedł kawał świetnego beatu popartego genialnymi nieraz melodiami. Amerykański hip-hop nie kojarzy mi się już tylko z rozebranymi ciziami wcinającymi lizaki na ekranie MTV, ale z rozebranymi ciziami tańczącymi w rytm Blazing Arrow w salonie, na moich urodzinach. Got it, man? –Jędrzej Michalak

recenzja płyty »


05Max Tundra
Mastered By Guy At The Exchange
[Domino]

To nas Ben Jacobs zaskoczył. W dwa lata po zadziwiająco świeżym, pełnym zwariowanych pomysłów debiucie, gość zaproponował coś, na co nie liczyli nawet najwięksi optymiści. Mastered By Guy jest wszystkim i niczym, płytą popową i eksperymentalną, instrumentalną i piosenkową, żywą i techniczną. A co najważniejsze, jest płytą zajebistą. Stylistyczne pomieszanie z poplątaniem rzadko brzmiało tak przekonująco. Czerpiąc z całej historii easy-listening, Jacobs ostatecznie udowodnił swą unikatowość. Ślady takich artystów, jak Manhattan Transfer ("Merman"), Prince ("Lysine", "Lights"), Kraftwerk ("Fuerte"), późny Elvis Costello ("Hilted") i Dntel ("Acorns") są zauważalne podczas trwania albumu, lecz sposób komplikacji, poskładania i produkcji tak rozległego materiału jest właściwy tylko Benowi. Dodatkowo, jego siostra Becky użycza swego cudnie niewinnego głosu w kilku numerach, nadając całej koncepcji zwiewności i uroku. Zaś na szczycie urzęduje niejaki kawałek "Mbgate", jeden z najwspanialszych przykładów dekonstrukcji w ostatnich latach. Neurotyczny motyw i śpiew, przywołujące na myśl Fire Show, zostają nagle ożenione z dyskotekowym beatem a la Discovery Daft Punk. Śpiew powraca, a my spostrzegamy, że słuchamy normalnej piosenki. Możemy teraz tańczyć do funkujących ścinków wokalu w świetle futurystycznych stroboskopów. –Borys Dejnarowicz

recenzja płyty »


04Boards Of Canada
Geogaddi
[Warp]

To płyta z podwójnym dnem, piekielnie inteligentne dzieło dwóch Szkotów, powołanych do tworzenia piękna i tajemnicy. Nic tu nie jest i nie będzie nigdy dopowiedziane do końca. O tym, jak funkcjonują "Sunshine Recorder", "The Beach At Redpoint", "1969", czy "Dawn Chorus", nie da się mówić ludzkim językiem. Sposób, w jaki załamuje się otwierający płytę "Music Is Math", można porównać tylko do próby wyobrażenia sobie czasoprzestrzeni jako jedności. Może brzmi to jak wyrośnięta bzdura, ale pojawiające się w środku słowa "the past inside the present" nie są użyte w nim jedynie po to, by wytworzyć aurę tajemniczości. Tytuł "The Devil Is In The Details" zdaje się w czasie nabierać kluczowego charakteru. Odstawiłem Geogaddi na blisko pół roku. Po ponownym sięgnięciu, emocjonalne kopnięcie było tak silne, że pomyślałem: "wow, od dzisiaj będę tej płyty słuchał raz na pół roku". W takich momentach tworzy się coś, co nazywamy ponadczasowością. I mimo, że nie minęło jeszcze wiele od jej stworzenia, wiem, że mogę powiedzieć: jej ponadczasowość jest we mnie przeszłością w teraźniejszości. Tylko nie wiem za bardzo, co to znaczy. I co do cholery oznacza ten tytuł? –Krzysztof Zakrocki

recenzja płyty »


03Keith Fullerton Whitman
Playthroughs
[Kranky]

Give me a "k". K! You've got your "k", you've got your "k". Give me an "e". E! You've got your "e", you've got your "e". Give me an "i". I! You've got your "i", you've got your "i". Give me a "t". T! You've got your "t", you've got your "t". Give me an "h". H! You've got your "h", you've got your "h". Yo yo yo, where the party at? Where Keith at? Girl, no fucking way is Keith coming to a party. Don't Keith party? Nah, Keith is kind of weird, just sits there in his room all day – legs crossed, eyes fixed on the white wall before him. Apparently if he stares long enough at a white piece of paper hanging on that white wall, he'll understand the nature of being or something like that. Wha? Sometimes he thinks about stuff. "What's the sound of one hand clapping?", "What's your real face from before you were born?". Uhm, that is some odd shit. This Fullerton guy doesn't seem like much of a ziomal, does he? Nope, he is one strange mothafucka. –Michał Zagroba

recenzja płyty »


02Murcof
Martes
[Leaf]

Martes Murcof to debiut utalentowanego Meksykanina, który czyni klasyczne instumenty elektronicznymi, a elektroniczne klasycznymi. Płyta, którą zrezonansował muzyczny świat, pokazując, że w elektronice nie jest jeszcze nic do końca powiedziane, a obszar do odkrycia – nieskończony. Muzyka Fernando Corony to kolejny dowód na to, że maszyny zbliżają człowieka do jego własnej wyobraźni, czyniąc z niej namacalne tworzywo, a jedynym narzędziem, które ogranicza człowieka, jest jego własny umysł. Nie sposób nie dostrzegać geniuszu takich perełek, jak "Maiz", "Mes", czy "Mapa". Eksperymentujący muczaczo stworzył dzieło jasne, przejmujące i wstrząsające oryginalnością. Zobaczymy, jaki będzie kolejny krok tego najlepszego debiutanta roku 2002. Kreujcie, a będziecie błogosławieni. –Krzysztof Zakrocki

recenzja płyty »


01And You Will Know Us By The Trail Of Dead
Source Tags And Codes
[Interscope]

Jestem postawiony w trudnej sytuacji. Co chcecie, żebyśmy jeszcze powiedzieli o Source Tags And Codes? Praktycznie od pierwszego przesłuchania maltretowaliśmy was fanfarami na cześć płyty. Wykorzystaliśmy każdy dział naszego serwisu, każdą możliwą formę wypowiedzi do podkreślenia, jak jest nam bliska, jakim respektem, podziwem i kultem ją obdarzamy. Osobiście zrobiłem wszystko, co było w mojej mocy, by przekonać ludzi w tym kraju, że muszą koniecznie się z nią zapoznać! (Rezultaty pozostawiają wiele do życzenia, ale to już nie moje zmartwienie.) Bo mało rzeczy jest mnie w stanie tak zmiażdżyć, jak otwierająca gitara w "It Was There That I Saw You". Nasze wewnątrzredakcyjne dyskusje na temat albumu też kończyły się zwykle bardzo szybko. To był pocisk, który zmiótł Porcys z powierzchni ziemi. Gdyby Beethoven przemawiał na rockową modłę, nie powstydziłby się tak doskonałych czterdziestu pięciu minut.

Kwartet z Texasu doczekał się swojego arcydzieła dopiero za trzecim podejściem, ale od początku przejawiał wysokie aspiracje. Śmiem twierdzić, że ich debiut już zdradzał ogromne możliwości, a Madonna pozostaje wręcz świetną płytą. Lecz sekret niewypowiedzianej siły, magii i ponadczasowości Source Tags And Codes zawiera się w uduchowieniu i doszlifowaniu talentu. Pomogły w tym przebogate aranżacje. To co, że Trail Of Dead czerpią z tuzów hałaśliwego wymiatania, jak Sonic Youth, czy Fugazi; to co, że natchnione wokale nieraz przypomną komuś słowo "emo". Czym byłby refren "Heart In The Hand Of The Matter" bez fortepianu? Wyobrażacie sobie tytułowy epik bez orkiestry? A co z psychodelicznymi łącznikami? I fakt, że nadal obcujemy z surowym, desperackim, gitarowym napieprzaniem wychodzi naprzeciw pytaniom o przyczynę geniuszu tych czterech panów.

Aha, na zakończenie mam jeszcze mały komunikat. Jeśli nie posiadacie amerykańskiego egzemplarza Source Tags And Codes, to natychmiast go zdobądźcie. Europejska filia Interscope przygotowała, zupełnie kretyńsko, bezsensowny zamiennik oryginalnej wersji krążka, z dodanymi piosenkami i pozmienianą kolejnością. Co za chamstwo. Klasyczne płyty mają tylko jedną właściwą sekwencję. A więc nie zaczyna żadne "Invocation" (którego w ogóle nie ma), tylko oczywiście "It Was There That I Saw You". Atak na samym wstępie. I do samego końca, mojego, lub jej. Finito. Source Tags And Codes nie można porównywać z żadną inną płytą młodego jeszcze dwudziestego pierwszego wieku. Pogadamy za pięćdziesiąt lat, kiedy będziecie znali na pamięć wszystkie teksty i z perspektywy kończącego się żywota dostrzeżecie miejsce dzieła w historii. –Borys Dejnarowicz

recenzja płyty »


 

Listy indywidualne:


Borys Dejnarowicz:

48 Guided By Voices: Universal Truths & Cycles [Matador]
47 Dot Allison: We Are Science [Mantra]
46 Rjd2: Deadringer [Def Jux]
45 Mooney Suzuki: Electric Sweat [Gammon]
44 DJ /Rupture: Minesweeper Suite [Tigerbeat6]
43 Lambchop: Is A Woman [Merge]
42 Ugly Casanova: Sharpen Your Teeth [Sub Pop]
41 Paper Chase: Hide The Kitchen Knives [Beatville]
40 Spoon: Kill The Moonlight [Merge]
39 Apparat Organ Quartet: Apparat Organ Quartet [TMT]
38 Xiu Xiu: Knife Play [Kill Rock Stars]
37 Low: Trust [Kranky]
36 El-P: Fantastic Damage [Def Jux]
35 McLusky: McLusky Do Dallas [Too Pure]
34 Sonic Youth: Murray Street [Geffen]
33 Daedelus: Invention [Plug Research]
32 Enon: High Society [Touch & Go]
31 Hot Snakes: Suicide Invoice [Swami]
30 Spring Heel Jack: Amassed [Thirsty Ear]
29 Akufen: My Way [Force Inc.]
28 Secret Machines: September 000 [Ace Fu]
27 Notwist: Neon Golden [City Slang]
26 Sage Francis: Personal Journals [Anticon]
25 Walkmen: Everyone Who Pretended To Like Me Is Gone [StarTime]
24 Yume Bitsu: The Golden Vessyl Of Sound [K]
23 Jessica Bailiff: Jessica Bailiff [Kranky]
22 Radio 4: Gotham! [Gern Blandsten]
21 Cancer Conspiracy: The Audio Medium [Big Wheel Recreation]
20 Yeah Yeah Yeahs: Yeah Yeah Yeahs (EP) [Touch & Go]
19 Blackalicious: Blazing Arrow [MCA]
18 Cool Kids Of Death: Cool Kids Of Death [Sissy]
17 Hot Hot Heat: Make Up The Breakdown [Sub Pop]
16 Books: Thought For Food [Tomlab]
15 Flaming Lips: Yoshimi Battles The Pink Robots [Warner Bros]
14 Boards Of Canada: Geogaddi [Warp]
13 Interpol: Turn On The Bright Lights [Matador]
12 Sleater-Kinney: One Beat [Kill Rock Stars]
11 Fire Show: Saint The Fire Show [Perishable]
10 Maquiladora: Ritual Of Hearts [Better Looking]
09 Greater California: The Little Pacific [Subtitled Audio]
08 Wilco: Yankee Hotel Foxtrot [Nonesuch]
07 Shalabi Effect: The Trial Of St-Orange [Alien8]
06 Murcof: Martes [Leaf]
05 Farben: Textstar [Klang Elektronik]
04 Keith Fullerton Whitman: Playthroughs [Kranky]
03 Max Tundra: Mastered By Guy At The Exchange [Domino]
02 Pretty Girls Make Graves: Good Health [Lookout!]
01 And You Will Know Us By The Trail Of Dead: Source Tags And Codes [Interscope]


Jędrzej Michalak:

42 Elk City: Hold Tight The Ropes [Warm]
41 Cornershop: Handcream For A Generation [Wiiija]
40 Primal Scream: Evil Heat [Sony Music]
39 Bright Eyes: Lifted, Or, The Story Is In The Soil, Keep Your Ear To The Ground [Saddle Creek]
38 Manual: Ascend [Morr]
37 Radio 4: Gotham! [Gern Blandsten]
36 Xiu Xiu: Knife Play [Kill Rock Stars]
35 Daedelus: Invention [Plug Research]
34 Hot Hot Heat: Make Up The Breakdown [Sub Pop]
33 Clinic: Walking With Thee [Domino]
32 Ścianka: Białe Wakacje [Sissy]
31 Akufen: My Way [Force Inc.]
30 Múm: Finally We Are No One [Fat Cat]
29 Fog: Fog [Ninja Tune]
28 Homosapiens: Big Frank [Sissy]
27 Jessica Bailiff: Jessica Bailiff [Kranky]
26 Lambchop: Is A Woman [Merge]
25 Walkmen: Everyone Who Pretended To Like Me Is Gone [StarTime]
24 Sleater-Kinney: One Beat [Kill Rock Stars]
23 Shalabi Effect: The Trial Of St-Orange [Alien8]
22 Wilco: Yankee Hotel Foxtrot [Nonesuch]
21 Notwist: Neon Golden [City Slang]
20 Lech Janerka: Fiu Fiu [BMG]
19 Books: Thought For Food [Tomlab]
18 Archive: You All Look The Same To Me [East West]
17 Enon: High Society [Touch & Go]
16 Flaming Lips: Yoshimi Battles The Pink Robots [Warner Bros]
15 Hot Snakes: Suicide Invoice [Swami]
14 Greater California: The Little Pacific [Subtitled Audio]
13 Dot Allison: We Are Science [Mantra]
12 Blackalicious: Blazing Arrow [MCA]
11 Boards Of Canada: Geogaddi [Warp]
10 Secret Machines: September 000 [Ace Fu]
09 Spoon: Kill The Moonlight [Merge]
08 Murcof: Martes [Leaf]
07 Max Tundra: Mastered By Guy At The Exchange [Domino]
06 Maquiladora: Ritual Of Hearts [Better Looking]
05 Fire Show: Saint The Fire Show [Perishable]
04 Keith Fullerton Whitman: Playthroughs [Kranky]
03 Pretty Girls Make Graves: Good Health [Lookout!]
02 Interpol: Turn On The Bright Lights [Matador]
01 And You Will Know Us By The Trail Of Dead: Source Tags And Codes [Interscope]


Michał Zagroba:

47 Manual: Ascend [Morr]
46 Boom Bip: Seed To Sun [Lex]
45 El-P: Fantastic Damage [Def Jux]
44 Rjd2: Deadringer [Def Jux]
43 Schneider TM: Zoomer [City Slang]
42 Guided By Voices: Universal Truths And Cycles [Matador]
41 Sage Francis: Personal Journals [Anticon]
40 Fog: Fog [Ninja Tune]
39 Xiu Xiu: Knife Play [Kill Rock Stars]
38 Amon Tobin: Out From Out Where [Ninja Tune]
37 Yume Bitsu: The Golden Vessyl Of Sound [K]
36 DJ /Rupture: Minesweeper Suite [Tigerbeat6]
35 Low: Trust [Kranky]
34 Ugly Casanova: Sharpen Your Teeth [Sub Pop]
33 Sonic Youth: Murray Street [Geffen]
32 Flaming Lips: Yoshimi Battles The Pink Robots [Warner Bros]
31 Lambchop: Is A Woman [Merge]
30 Spoon: Kill The Moonlight [Merge]
29 Hot Hot Heat: Make Up The Breakdown [Sub Pop]
28 Cancer Conspiracy: The Audio Medium [Big Wheel Recreation]
27 Radio 4: Gotham! [Gern Blandsten]
26 Akufen: My Way [Force Inc.]
25 Notwist: Neon Golden [City Slang]
24 Paper Chase: Hide The Kitchen Knives [Beatville]
23 Walkmen: Everyone Who Pretended To Like Me Is Gone [StarTime]
22 Cool Kids Of Death: Cool Kids Of Death [Sissy]
21 Jessica Bailiff: Jessica Bailiff [Kranky]
20 Spring Heel Jack: Amassed [Thirsty Ear]
19 Daedelus: Invention [Plug Research]
18 Secret Machines: September 000 [Ace Fu]
17 Sleater-Kinney: One Beat [Kill Rock Stars]
16 Boards Of Canada: Geogaddi [Warp]
15 Blackalicious: Blazing Arrow [MCA]
14 Pretty Girls Make Graves: Good Health [Lookout!]
13 Interpol: Turn On The Bright Lights [Matador]
12 Greater California: The Little Pacific [Subtitled Audio]
11 Enon: High Society [Touch & Go]
10 Fire Show: Saint The Fire Show [Perishable]
09 Farben: Textstar [Klang Elektronik]
08 Maquiladora: Ritual Of Hearts [Better Looking]
07 Books: Thought For Food [Tomlab]
06 Shalabi Effect: The Trial Of St-Orange [Alien8]
05 Max Tundra: Mastered By Guy At The Exchange [Domino]
04 Wilco: Yankee Hotel Foxtrot [Nonesuch]
03 Murcof: Martes [Leaf]
02 Keith Fullerton Whitman: Playthroughs [Kranky]
01 And You Will Know Us By The Trail Of Dead: Source Tags And Codes [Interscope]


Krzysztof Zakrocki:

44 Trurl And Klapaucius: Sing Sweet Software! [Supremat] oraz Drexciya / Transllusion / Shifted Phases
40 Electric Birds: Gradiations [Mille Plateaux]
39 Biosphere: Shenzhou [Touch]
38 Soul Center: 3 [Novamute]
37 Hermann & Kleine: Our Noise [Morr]
36 Arpanet: Wireless Internet [Source]
35 DJ Vadim: Art Of Listening [Ninja Tune]
34 Casino Vs Japan: Whole Numbers Play The Basics [Carpark]
33 Max Tundra: Mastered By Guy At The Exchange [Domino]
32 Sutekh: Fell [Orthlong Musork]
31 Jurassic 5: Power In Numbers [Interscope]
30 Mitte Karaoke: Aufschlag [WMF]
29 Anti-Pop Consortium: Arrhythmia [Warp]
28 Nikakoi: Sestrichka [WMF]
27 Boom Bip: Seed To Sun [Lex]
26 Triple R: Friends [Kompakt]
25 Books: Thought For Food [Tomlab]
24 Scion: Arrange And Process [Tresor]
23 Decal: 404 Not Found [Planet Mu]
22 El-P: Fantastic Damage [Def Jux]
21 Shuttle 358: Understanding Wildlife [Mille Plateaux]
20 Morgan Caney & Kamal Joory: Magic Radios [City Centre Offices]
19 Keith Fullerton Whitman: Playthroughs [Kranky]
18 Venetian Snares: Higgins Ultra Low Track Glue Funk Hits 1972-2006 [Planet Mu]
17 Thomas Fehlmann: Visions Of Blah [Kompakt]
16 Blackalicious: Blazing Arrow [MCA]
15 Remote Viewer: Here I Go Again On My Own [City Centre Offices]
14 Thomas Brinkmann: Row [Max Ernst]
13 DJ /Rupture: Minesweeper Suite [Tigerbeat6]
12 Schneider TM: Zoomer [City Slang]
11 Super Collider: Raw Digits [Rise Robots Rise]
10 Dabrye: One/Three [Ghostly International]
09 Astrobotnia: Part 1 [Rephlex]
08 Akufen: My Way [Force Inc.]
07 Yagya: Rhythm Of Snow [Force Inc.]
06 Farben: Textstar [Klang Elektronik]
05 Amon Tobin: Out From Out Where [Ninja Tune]
04 Twine: Recorder [Bip Hop]
03 Dimension 5: Alien Artform [Delsin]
02 Boards Of Canada: Geogaddi [Warp]
01 Murcof: Martes [Leaf]

Redakcja Porcys    
BIEŻĄCE
AFK & BludworkLoyalty N Service (EP)
Burial"Claustro"