INNE - PORCAST

Wini
"Bóg Jest Miłością"

Niby Winicjusz, a przecież, kurwa, Neron. Do tego po lesie zapierdala jak ursus. Gdy pojawił się na arenie ostatnio, nie zamierzał wcale brać się z bykiem za bary, ale wziął się z krową za flachę w plenerze, wdychając gęsto marihuanowy dym. Widzimy go, jak w swej imperatorskiej lektyce, w otoczeniu bizantyjskiego orszaku, organizuje plażowe orgie godne wyspy Capri. Dekadencka atmosfera skrajnej histerii przypomina, że słynną książkę o zmierzchu cesarstwa pisał przecież Gibbon, a podkreśla to grubo skręcony bat. "Daję wszystko w opór i chuj, dziś jestem przeklęty, od jutra jestem święty" – spaliwszy rym, nawijał raper, wykazując oznaki tożsamościowych dysocjacji. O tym, że zmartwychwstał nad ranem, a w elementy chrapania wkradły się momenty objawienia pierwszy doniósł Janek Błaszczak. W dedykacji nowej płyty: Pan Jezus i Budda, zaś goście na niej liczni jak gwiazdy i potomstwo Abradaba. W otwierającym credo produkcja Matheo z nieskrępowanym niczym światełko do nieba autotunem kreują atmosferę panteistycznego święta (spirytus totalnej spinozy), zaś szczególnie ważny wydaje się być wers: "syn marnotrawny zawsze wraca do studni". Sądząc po tytule innego love songu na liście, delikatnego: "Rucham Kurwy Z Moją Dziewczyną", może być to studnia wódy żywej. Oddajmy jednak cesarzowi, co cesarskie: "to jakiś, kurwa, bezinteresowny dar z czystej miłości…!"

Wawrzyn Kowalski    
23 lutego 2012
BIEŻĄCE
AFK & BludworkLoyalty N Service (EP)
Burial"Claustro"