INNE - PORCAST

Vixo
"Lufu"

Gdzieś na forum padło pamiętne zdanie, że słowo "Vixo" to "najbardziej spierdolona kombinacja tych liter", co jest oczywistą nieprawdą, bo żadna kombinacje tych liter nie będzie mniej spierdolona od tej, gdyż na boga, każda z nich może co najwyżej posłużyć do nazwania nowego modelu wibratora albo syropu na kłopoty z prostatą, a nie pieprzonego zespołu muzycznego. Ale rozumiem błędy młodości, któż z na... tfu, z was ich nie popełniał. Zespół powstał w Zduńskiej Woli by udowodnić wszem i wobec… A pierdolenie tam, zespoły powstają żeby grać muzykę, ewentualnie wyrywać laski, reszta to jakieś nieporozumienia. No więc powstali sobie w roku 2004, dodając nową kartę do talii gitarowego niezalu w Polsce, co oznacza ni mniej ni więcej tylko tyle, że już niedługo będzie można tą talią zagrać w Piotrusia, na razie w dwie osoby, na brydża przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. W warstwie rytmicznej nie ma tu wiele ponad standardowy post-punk, co jeszcze nikomu nie przeszkodziło w pisaniu chwytliwych kawałków… Hmm, chociaż… Nieważne, nie o tym miało być. Gitarom bliżej do melancholijnej ociężałości jesiennej aury niż letniej witalności, ale proszę nie zrozumieć mnie źle, kolanko pójdzie w ruch i główka nie pozostanie obojętna na zachęty żywiołowej sekcji rytmicznej. Co cieszy w kontekście nadchodzącej płyty (bo trzeba wam wiedzieć, że mimo krótkiego stażu chłopakom udała się rzecz godna pozazdroszczenia, czyli znaleźli już swojego ojca chrzestnego w postaci młodego prężnego labelu Love Industry) to wzbierająca inicjatywa w warstwie aranżacyjnej. Na wydanej własnym sumptem EP-ce Fireworks nieśmiało zaczynają pojawiać się zimno falowe syntezatory i ciekawe backing wokale. Co smuci, to lekko monotonna maniera wokalisty i zgubna tendencja do przeciągania kawałków ponad standardowe 2-3 minuty jak bozia przykazała. Do porcasta wybrałem najbardziej żywiołowy kawałek ze wspomnianej EP-ki – "Lufu". A co do nazewnictwa – ileż to zespołów straszyło idiotycznymi wyborami w tej materii, póki nie zdobyły uznania i okazało się, że ich nazwa nie tylko jest jak najbardziej genialna, ale na dodatek wyszukiwarki nie mają problemów z jej indeksowaniem.

posłuchaj »

Paweł Nowotarski    
9 lipca 2007
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019