INNE - PORCAST

Viadrina
"Shining"

''Teledysk to opowieść o obezwładnieniu cyfryzacją warunkującą istnienie w postmodernistycznej współczesności. Utrzymany w estetyce glitch videoklip to historia kobiety osaczonej syntetyczną rzeczywistością - wdzierającą się do ust i wplątującą we włosy. (…) Naturalizm świata – obecność kosmosu, gwiazd, chmur, zachodu słońca - zostaje sprowadzony do wizualizacji - tworzącej barierę między prawdą natury, a fałszem kreacji rzeczywistości, której my - jako ludzkość - jesteśmy świadkami i ofiarami.'' – taki opis wita każdego, kto zdecyduje się obejrzeć klip do utworu ''Shining'' na stronie Vimeo, promującego tak samo nazwaną EP-kę wrocławsko-szczecińskiego duetu Viadrina z grudnia ubiegłego roku. Może nie komunikuję się z wrażliwością tak akademickiego języka przy opisywaniu relacji obraz-muzyka, ale jak dla mnie ów greps mógłby z powodzeniem zasilić grono zdobywających coraz większą sławę podpisów pod pracami wystawianymi w krakowskim MOCAK-u .

Miejskim wojażom głównej bohaterki klipu towarzyszą sample z Lśnienia Stanleya Kubricka poddane inwazyjnej, zamierzonej pikselizacji obrazu. Te usilne nawarstwianie kontekstów przez chłopaków z Viadriny może początkowo lekko bawić, ale – z drugiej strony – ''jest trans i jest bauns'', a w ''Shining'' czuć rękę nie tylko producenckiego wyczucia dźwiękowej kolorystyki, ale i songwriterskie zdolności. Kawałek ma w zamierzeniu ewokować pęknięcia, nieregularności i wyznaczać pola efektownych kontrastów przy analizie współczesnej rzeczywistości, ale temu rozcieńczonemu skroploną dream-popową mgiełką house’owi bliżej raczej do szukania punktów stycznych z motoryką nu-disco i parkietowego electro niż akademickich walców, nawet pomimo lekko radioheadowej gitary w intro i niespodziewanie rozżarzonego, IDM-owskiego outro. Ja czekam na więcej, szczególnie że zespół przebąkuje już coś o debiutanckim albumie.

Jakub Wencel    
25 lutego 2012
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019