INNE - PORCAST

Viadrina
"Better"

Warunki atmosferyczne: temperatura 23°C (temperatura odczuwalna 21 °C), ciśnienie 1009 hPa, siła wiatru 3 m/s, bezchmurnie, Poznań, 20.04.2011r.

Viadrina, jak można przeczytać na Myspace, to połączone siły Stadtkinda i Harbour Horse'a. Krótko, acz treściwie, chłopaki z niekłamaną satysfakcją (a guess) piszą, że to, co robią, to po prostu house. Ten cudownie rozentuzjazmowany, słoneczny i po prostu dobry. Odpowiednia ilość bpm-ów, nagromadzenie przyjemności powodują niczym nieskrępowaną repetkę. Raz po raz, zarówno mózg, jak i rdzeń kręgowy, postanawiają wybuchać mnóstwem wewnętrznych morfin.

Czasem przywodzą na myśl złotą erą Daft Punk i księstw przyległych, vide "Together" ("Forester"), czasem zremiksują coś lepiej (D4D ''Love Is Dangerous''), czasem gorzej (Out Of Tune ''Cash and Hearts''). Najważniejsze jednak, że autorskie pozycje wychodzą na przysłowiową piątkę!

Omawiane tu jednak ''Better'', choć operuje wszystkimi wyżej wymienionymi atutami (cudowny Braxe'owski bas przywodzi "Intro"), to po półtorej minuty kieruje nas raczej do rave'owo zorientowanych fragmentów klubowej historii. Ogólną repetytywność w połowie utworu wzmacnia podniesiony o oktawę motyw główny, co często wydawać się może złe, ale tu wydaje się "obskurnie" dobre! No i oczywiście przefajowy sampel, mocno zachęcający do późnonocnych pląsów.

A więc reasumując (hihihi), dobrze byłoby zassać Better (EP), wypalić i na najbliższej imprezie podbić do dyskdżokeja, zalotnym spojrzeniem prosząc go o puszczenie kawałka tytułowego. Jeżeli pójdzie, to świetnie, jeżeli odpowie "stary/stara, ale to jest moje", to jeszcze lepiej! Czego zarówno wam jak i sobie życzę.

Marian Pietrowicz    
23 kwietnia 2011
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019