INNE - PORCAST

Rycerzyki
"Rimemba"

Jeszcze do niedawna pojawiały się wątpliwości, czy przypadkiem nie mamy do czynienia z kawalerami jednego strzału, cynowymi atrapami z Pasażu Hetmańskiego, a ich blask nie stopi się już chwilę po pierwszym ogniu. "Mating Season" co prawda rozbrzmiewał doniosłym etosem chansons de geste (en vacances), skrojonym wedle wszelkich paragrafów kodeksu honorowego songwritera (en vacances), ale historia zna przypadki nie takich ślubów, które wobec przytłaczających wyzwań doczesnych złamane zostały. Potrzebowaliśmy jakiegoś cyrografu, glejtu, który dobitnie przypieczętowałby nasze przypuszczenia, że oto mamy przed sobą nowych mistrzów fechtunku, autentycznych rycerzy niepokalanego sophisti-popu, a nie li tylko sprawnych samozwańców. No i go dostaliśmy. "Rimemba" raczej nie ma takiej mocy zwojowania stacji radiowych, ale posługuje się równie szlachetnymi melodiami co jej poprzednik, a rozwijając nietuzinkowe sztuki aranżacyjne, obiecuje doskonały album. Rycerzyki herbu Słoneczko, w tej sytuacji znakomicie sprawdziłaby się utarta formułka porcysowego pasowania na Best New Act, ale przecież niejeden Król Artur chciałby mieć Was w swojej drużynie.

Krzysztof Michalak    
5 kwietnia 2013
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019