INNE - PORCAST

Ramona Rey
"Znajdź i Weź"

Tak, tak, wiem. Co oni znowu odpierdalają? Jaki porcast, gdzie recka nowej płyty Ramony? Wszystko w swoim czasie, bądźcie spokojni. Czemu postanowiliśmy mimo wszystko wyodrębnić "Znajdź I Weź" z reszty albumu? Raz – dlatego, bo zrobiła to sama Ramona, czyniąc go singlem. Dwa – nawet bez tego, ten kawałek i tak zdecydowanie wyróżnia się spośród pozostałych, więc warto poświęcić mu kilka słów.

Kto by pomyślał, że to już prawie 4 lata minęły od kiedy pierwszy raz usłyszeliśmy o Ramonie Rey. Pierwszego razu z nią nie zapomina się, bo refren w "Zanim Słońce Wstanie" to jedna z takich melodii, które chodzą za człowiekiem tygodniami. Zwrotka niejakiego Sztyka w tym kawałku to zupełnie inna sprawa, ale to coś, czego wolę nie pamiętać. Premiera drugiego albumu, zatytułowanego przebiegle Ramona Rey 2 była wielokrotnie przekładana. Zawczasu poznaliśmy kilka piosenek, które się tam znalazły, więc nie można mówić mimo wszystko o jakimś wielkim zaskoczeniu.

Kierunek w jakim idzie wokalistka zdaje się być jasny – mieszanie podkładów w stylistyce minimal techno z popową estetyką i przebojowością. Jak na polskie warunki to zdecydowanie coś nowatorskiego i wartego uwagi. "Znajdź I Weź" budzi pewne skojarzenia z furtadowskim "Maneater", zwłaszcza przez teledysk. Warto wspomnieć o przyjemnej odmianie – nasza gwiazda figluje z mężczyzną, potem z kobietą, także dzieje się, oj dzieje! Jeśli mam być szczery, to wolę taką Ramonę od tej siedzącej w skupieniu na sraczu, jak to mówią, kwestia gustu.

Patrząc z perspektywy albumu trzeba przyznać, że "Znajdź I Weź" to jeden z kilku kawałków, które robią największe wrażenie. Ten przebojowy i eklektyczny zarazem utwór to doskonały dowód na to, że wokalistka przez ostatnie lata bardzo się rozwinęła. Droga obrana przez Ramonę, mimo że wyboista, jest godna pochwały i warto dalej jej kibicować. Może to jeszcze nie Liga Mistrzów, ale nasza ligowa czołówka ze sporym potencjałem na przyszłość.

posłuchaj »

Kacper Bartosiak    
21 lutego 2009
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019