INNE - PORCAST

Piotr Rogucki
"Szatany"

Loki, mój boże kochany! Niesforny ryży kudła. Ekscentryczny, przewrotny, twórczo dziki – boski. Awanturniku-muzyku. Lecisz, lecisz zaplątany kruku! I wielość twojej twarzy: Czarusiu czarujesz tym razem piekielnie ostro, szatańsko, lecz i łagodnie śmietankowo. W kościele, aby zakłamanym ludziom pokazać reinterpretację wzniosłości. Poniżasz się, choć i bez trudu krzyżujesz własne, monumentalne przecież, ego w lekkiej musicalowej formie. Łatwo ci przychodzi wcielenie się w geniusza, w wyrzutka, w leżącego, którego się nie kopie i okularnika, którego się nie bije. To cały ty. I te teksty: "Cholera!" Kontrowersyjnie łamiesz konwencje na pograniczu ekspresji, "zaskakujesz eksperymentalnym przejściem rozedrganych zwrotek". Jaka z tego bije skromność, Panie Piotrze! I wszyscy ci hipokryci co cię gryzą i zjadają jednym wersem, jak im się wydaje, w krytykanctwie kiedyś potkną się i spadając, poproszą o łaskę trwania. To nie jest twórczość łatwa ani prosta. Ale ja cię za to uwielbiam bezkrytycznie, gdy się wyżywasz artystycznie. Mam dreszcz. Brakuje słów, brakuje znaczeń. Ludzie renesansu, zawsze są zbyt trudni, niewygodni i wyrzucani poza nawias. Ale przecież jak mówisz, to ja wgryzam się w teksty, bo mówisz o tym, co jest ważne! Jest ważne… A teraz jeśli możesz, powiedz bo wiem, że ty wiesz: jak mam ocalić się od zła, pomiędzy mną a Bogiem? To sprawa między nami, to sprawa między wami. Genialne – inaczej tego nie nazwę.

Wawrzyn Kowalski    
28 marca 2011
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019