INNE - PORCAST

Nerwowe Wakacje
"Ola Boi Się Spać"

Chronologicznie, mają najlepszą nazwę od czasów, nie przymierzam, globalnie, You Say Party! We Say Die!, i najlepszy polski debiut na dachu od zespołu Muchy. Odniesieniowo, słoneczny gitarowy pop na soft-punkowych teksturach, że polskie nagrania Skaldowie, Gitary, browary. Bo oto gitarzysta najgłośniejszego ostatnio zespołu grającego muzykę rozywkową raczej niż alternatywną traktuje skupionych wokół Piotra Stelmacha konsumentów swoim projektem, zapraszając inne gwiazdy nowo wykreowanego kółka, lokując się żwawiej niż wkład w materiał macierzystej grupy. A flow piosenki jest nerwowy niczym w każdej słonecznej piosence z zagęszczonymi BPM-ami. I jeśli nie przeszkodzi jedno malutkie "nocą booi się spoooać", masy poniosą na językach tę hybrydę czegoś, czego nie przywołam akurat teraz w związku z głośnikami wbudowanymi w monitor (nie do odróżnienia wydaje się samotrzask od klaskania) i trybem życia, a nie unikalnością. Nieistotne też, czy piosenka traktuje o czyimś uzależnieniu od amfetaminy, czy uwielbieniu dla literki "o" (nie ma takiego imienia jak Ola, sprawdzałem), bowiem jedzie, zawierając wszystko co powinien zawierać przebój lata - niech mnie dunder świśnie, jeśli wysokość "Ola nie wie nic / Bo wokół wszystko lżejsze niż dym" nie jest najlepszą kostką akordów jaką usłyszymy od rodzimych wykonawców w tym roku - i promocyjne outro "Gdzie neony kusząc łatwym rajem / Oświetlają trójpasmowe dróg rozstaje / Nocne zjawy i nocne tramwaje / Je je je je je je je" też. Szacun za namnożenie wokali, niech tak wygląda college rock, jak przyspieszone AM/FM z początków kariery.

posłuchaj »

Mateusz Jędras    
30 lipca 2007
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019